Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Nowa stylizacja zewnętrzna i poprawa jakości - to główne cele dużego liftingu Tesli Model Y.
Amerykańska Tesla zaprezentowała właśnie Model Y po faceliftingu. To długo wyczekiwana aktualizacja jednego z najpopularniejszych EV na świecie. Odświeżone samochody wejdą do masowej produkcji w marcu i przez jakiś czas będą sprzedawane w jednej wersji Launch Edition bazującej na aktualnym Modelu Y Dual Motor.
Nowy Model Y będzie miał ten sam zestaw baterii i silników co do tej pory, ale lepszą wydajność, dlatego zasięg zwiększył się o 35 km, do 568 km w cyklu WLTP. Osiągi bez zmian - przyspieszenie do 100 km/h w 4,3 s i prędkość maksymalna 200 km/h. W marcu na rynek wejdzie tylko początkowa edycja Launch Edition, później do gamy dołączy bazowy model z jednym silnikiem i usportowiona odmiana Performance.
Najbardziej oczywistą zmianą w nowym Modelu Y jest wygląd. Samochód ten zyskał bardziej indywidualny charakter, gdyż nie poszedł śladem poliftowego Modelu 3, jak można by oczekiwać. Jeśli nowa Tesla jest do czegoś podobna, to bardziej do konceptu Cybercab oraz pikapa Cybertruck ze względu na poziomą LED-ową listwę na całą szerokość nadwozia. Główny zespół reflektorów wraz z kierunkowskazami powędrował w dolną część przedniego pasa. Z tyłu także pojawiła się pokaźna belka świetlna. Z profilu widać najmniej zmian, choć na liście opcji pojawił się nowy wzór 20-calowych felg.
Jeśli chodzi o resztę, Tesla skupiła się na poprawie ogólnej jakości jazdy przy zachowaniu dotychczasowych walorów dynamicznych. Inżynierowie pochylili się nad sztywnością konstrukcji i aerodynamiką oraz dopracowali pracę zawieszenia bazując na doświadczeniu zdobytym przy niedawnym liftingu Modelu 3.
Według producenta, nowe szkło akustyczne i lepiej przemyślane wygłuszenia pozwoliły obniżyć szumy z drogi o 22%, podczas gdy szumy opływającego powietrza zmniejszyły się o 20%. W środku zachowano znany minimalistyczny kokpit, ale w Modelu Y nie zdecydowano się na powtórzenie kontrowersyjnego ruchu i nie usunięto manetki kierunkowskazów - jest ona tam gdzie być powinna, po lewej stronie kierownicy. Na pierwszy rzut oka wnętrze nie zmieniło się prawie w ogóle, ale są tu pewne nowe detale.
Zarówno przednie, jak i tylne fotele zostały przeprojektowane w celu poprawy komfortu, a te z tyłu mają dłuższe siedziska i głębsze podparcia. Wszystkie fotele są podgrzewane, a przednie również wentylowane.
W konsoli środkowej pojawiły się aluminiowe wykończenia, podczas gdy 15,4-calowy ekran informacyjno-rozrywkowy jest wyposażony w najnowszy system Tesli. Osoby siedzące z tyłu również otrzymują ekran - tylko ośmiocalowy - na którym może sterować funkcjami klimatyzacji i wentylacji, albo pograć w ulubione gry.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Mercedes pobił konceptem AMG GT XX kilka rekordów, aby dowieść jakości swojej nowej technologii EV.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.