Bolid Oracle Red Bull Racing, pamiątki Ayrtona Senny i Maxa Verstappena oraz wyjątkowe zegarki.
Mnogość Cupry na ulicach przestała dziwić. Formentor to najważniejszy jej model.
Choć pierwszą Cuprą - już jako osobną marką - była Ateca (2018), to właśnie Formentor stał się wyznacznikiem zupełnie niezależnej od Seata drogi. Model ten liczy sobie już niemal 6 lat i nie ma swojego odpowiednika w “firmie matce”.
Minął za chwilę dwa lata odkąd Cupra pokazała odświeżonego Formentora - model, który pokochali klienci z wielu powodów. Trochę wstrzelił się w czas zainteresowania rynku podniesionymi, napompowanymi autami, ale oddać mu trzeba, że spełniał po prostu większość zachcianek odbiorców. Usportowione auto oryginalnej marki choć bazującej na sprawdzonej konstrukcji, wspomniane już pożądane nadwozie i atrakcyjny wygląd w przyzwoitej cenie.
Nowy Formentor zmienił się dość znacząco z uwagi na dostosowanie go do nowego języka stylistycznego marki. Widać to zwłaszcza od frontu, w którym modernizacji uległo… niemal wszystko. Z tyłu styliście postąpili nieco bardziej zachowawczo, ale da się rozpoznać nowy model m.in. po lampach czy podświetlanym logotypie. Wewnątrz również jest trochę zmian, choć w głównej mierze dotyczyły one kwestii technologicznych. Są więc nowe ekrany z odświeżonym interfejsem, ale układ przyrządów pozostał w zasadzie niezmieniony. Mocno poprawiła się obsługa ekranu centralnego, który był piętą achillesową dotychczasowych Cupr - wszystko się zacinało i było nieintuicyjne, w przeciwieństwie do obecnego rozwiązania. Jest oryginalne i zgoła odmienne względem pozostałych marek Grupy Volkswagena, ale nie pozbawione prostoty obsługi. Utyskiwać można jedynie nad tym, że nic nie zmieniło się w kwestii obsługi klimatyzacji - wciąż są to haptyczne suwaki, po liftingu na szczęście jednak już podświetlane po zmierzchu.

Testowane auto w atrakcyjnym matowym malowaniu to samochód w bogatszej wersji wyposażenia VZ. W standardowym jej wyposażeniu znajdują się m.in. adaptacyjne zawieszenie, elektrycznie sterowana klapa bagażnika czy rozbudowane elektryczne sterowanie foteli przednich z pamięcią ustawień. Wśród dodatków prezentowanego egzemplarza znalazły się też kubełki Cupra Performance (genialny wygląd, świetne trzymanie boczne, ale i naprawdę niezły komfort użytkowania), elektrycznie sterowane panoramiczne okno dachowe, kamery 360 stopni czy rozbudowane audio Sennheiser.
Z uwagi na nieco podniesione i wyżej zawieszone nadwozie względem Leona (dłuższego w odmianie Sportstourer, choć bazującego na tej samej płycie podłogowej), na pokładzie Cupry Formentor wygodnie zasiądą pasażerowie różnych rozmiarów. Z przodu nikt nie będzie miał problemów z odpowiednią pozycją podróżowania, z tyłu zaś optymalnie pokonywać trasę będzie dwójka pasażerów, nawet rosłych. W przypadku osoby siedzącej pośrodku doskwierać może stosunkowo wąskie siedzisko kanapy i wysoki tunel środkowy.
Bagażnik to rozsądne 450 litrów. Różni się on w zależności od wersji i napędu. Nasze auto oferuje najbardziej praktyczny wariant kufra, bo czteronapędowa odmiana, a zwłaszcza hybryda serwują znacznie okrojoną przestrzeń na walizki.

Sporo po liftingu zmieniło się też pod maską Cupry Formentor. Paletę otwiera 150-konny motor 1.5 z manualną przekładnią lub DSG (miękka hybryda w przypadku drugiego wariantu skrzyni). Pojawiła się hybryda 1.5 (wcześniej 1.4) z większą niż dotychczas baterią, ale tą samą mocą - 204 KM. Potencjał urósł za to w mocniejszej odmianie, która teraz zamiast 245 KM oferuje 272 KM. Namieszano też z dieslami, spośród których został jeden (wcześniej był to ten sam silnik, ale w różnych konfiguracjach napędu i przekładni), z przednim napędem i skrzynią DSG. Pojawiła się też dwulitrówka R4, która zamiast 300 KM ma aż 333 KM. Wzmocniono też 190-konny wariant z napędem obu osi, który teraz oferuje 204 KM. Jest w czym wybierać, prawda? A na deser wróciła do oferty odmiana z 390-konnym silnikiem pięciocylindrowym. W zależności od silnika producent montuje 6- lub 7-biegową przekładnię DSG.
No to pora powiedzieć coś o testowanym samochodzie, bowiem tu znalazła się… jeszcze inna opcja. Dwulitrowa benzyna o mocy 265 KM (wcześniej 245 KM) to chyba idealne rozwiązanie na co dzień i od święta. Świetny pomoc między dynamiką i właściwościami jezdnymi, a sensownym zużyciem paliwa (w teście średnio około 8,5 litra). Jest tu skrzynia DSG, choć brakuje napędu obu osi. Nie wszystkim jest jednak potrzebny, a niektórzy wręcz preferują charakterystykę pracy przednionapędowe auta, który przypomina stare dobre hot hatche.
Zadowalają też osiągi. Cupra Formentor w tej odmianie osiąga 245 km/h i “robi” setkę w 6,5 s. Niezależnie od wybranego trybu pracy model ten nacechowany jest sportowo. Ustawienie Cupra dodatkowo wyostrza reakcję na gaz i sprawia, że samochód robi się nerwowy - trafią się odbiorcy, którzy będą woleli dynamicznie podróżować na indywidualnym trybie dostosowanym do siebie. Między poszczególnymi ustawieniami dość mocno czuć różnice w pracy adaptacyjnego zawieszenia. To z kolei sprawia, że przerzucanie poszczególnych wariantów pracy pojazdu pozwala kierowcy optymalnie dobierać charakter auta do zastanych warunków czy… samopoczucia własnego. Zadowalające jest to, że niezależnie od tego, jaki tryb pracy wybierzemy, Formentor zawsze podkreśla sport w genach. Na szczęście w opcji Comfort pozwala zadbać o kręgosłup i nie nadwyręża go zanadto.

Cenniki tego modelu Cupry startują od 143 900 zł. Auto z 265-konnym silnikiem to konieczność postawienia na droższą, ale i lepiej wyposażoną odmianę VZ, co sprawia, że na taki wóz trzeba wydać minimum 220 tys. zł. Dorzucając dodatki samochodu testowego, zbliżamy się do ćwierci miliona złotych, choć to i tak niezła cena w kontekście tego, co Formentor oferuje i faktu, że wersja VZ5 z opcjami może kosztować nawet 350 tys. zł.
To nieustannie świetna oferta dla ogromnej liczby odbiorców. Cupra wyrobiła sobie własną - nomen omen - markę i podąża autorską drogą. To rewelacyjny pomost między czymś oryginalnym, nierzadko premium, a sprawdzonym i bazującym na powszechnych rozwiązaniach. Formentor wygląda bardzo dobrze i tak też jeździ. Niewielu ma też konkurentów, co sprawia, że zainteresowani jeszcze śmielej decydują się na ten model Cupry. Widzimy to zresztą wszyscy na ulicach.
Bolid Oracle Red Bull Racing, pamiątki Ayrtona Senny i Maxa Verstappena oraz wyjątkowe zegarki.
Lamborghini Miura stworzyła definicję supersamochodu. Poznaj historię włoskiej ikony i sprawdź, jak dziś jeździ Miura P400 S z V12.
Poznaj 10 najdroższych samochodów świata. Ceny, osiągi i ciekawostki o najbardziej luksusowych autach w historii motoryzacji.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Większa moc, dodatki stylistyczne, dedykowane koła i ścisła limitacja - to przepis ABT na Audi RS5.
Nowoczesna rzeźba kiwi stała się nośnikiem prezentacji nazwy następcy McLarena 750S.
Audi wyłoży 4 mld dolarów na nową fabrykę, aby poprawić pozycję marki w Stanach Zjednoczonych.
Minimalnie cięższa, równie szybka i znacznie droższa niż coupe - Valhalla Spider uzupełnia gamę AM.
P 900 jest większy i cięższy niż standardowa klasa G, a i tak przyspiesza do 100 km/h w 3,7 s.
Jeśli właśnie kupiłeś Aston Martina Valhallę, Breitling ma dla ciebie ofertę nie do odrzucenia.
Fastline Track Experience Sevilla 2026 na Circuito de Sevilla. SAVE THE DATE: 16 i 17 listopada.
Poznaj kolekcję OCHNIK na jesień–zimę 2026/2027. Skórzane kurtki, masywne półbuty inspirowane off-roadem i miejską modą.
Mercedes-AMG wykorzystał autorską platformę i technologię, aby stworzyć elektrycznego super-SUV-a.
Po prawie dekadzie zobaczyliśmy rakietowy prototyp Tesli Roadster, ale produkcja ruszy za 2 lata.
Koncept Mission S zapowiada supersamochód Porsche, który wkrótce zagości w gamie obok kultowego 911.
To niepozorne i dyskretne BMW potrafi wytrzymać ostrzał z broni i wydostać się ze strefy zagrożenia.