Fiat 126P Bis z Polski wygrywa Hot Wheels Legends Tour 2025 i trafi jako model 1:64 do serii Hot Wheels Garage of Legends. Poznaj jego specyfikację.
Adrian Newey opuszcza RBR, ale jego ostatnie dzieło to 1200-konny hipersamochód z silnikiem V10.
Gdzieś już to słyszeliśmy prawda? Hipersamochód, który oddaje “osiągi godne F1” w ręce zwykłych śmiertelników (choć bardzo bogatych). Ostatnim autem reklamowanym tym hasłem był Aston Martin Valkyrie - cud technologii, którego proces homologacyjny nie pozwolił na osiągnięcie niebotycznych celów jakie przed nim postawiono. Teraz Red Bull przedstawia kolejny hipersamochód, w którym niemały udział ma Adrian Newey - ten sam, który stał za projektem Valkyrie.
Samochód nazywa się RB17, i w przeciwieństwie do Valkyrie, poruszanie się po drogach publicznych nie jest jego celem. Środowiskiem naturalnym RB17 ma być tor wyścigowy, gdzie da się zrobić najlepszy użytek z kręcącego się do 15 000 obrotów silnika V10, aktywnej aerodynamiki i nadwozia autorstwa Neweya. Model ten zaprezentowano przed szeroką publicznością podczas trwającego Goodwood Festival of Speed.
RB17 powstał w Red Bull Advanced Technologies i jest pozbawiony ograniczeń wynikających z przepisów sportowych czy homologacyjnych. Rdzeniem auta jest dwuosobowa kabina w karbonowym monokoku spięta na sztywno z 4.5-litrowym silnikiem V10 stanowiącym element konstrukcji auta. W parze z elektrycznym silnikiem o mocy 200 KM auto generuje ponad 1200 KM przenoszone na tylne koła przez 6-biegową skrzynię (wsteczny tylko na silniku elektrycznym). Prędkość maksymalna wynosi ponad 350 km/h.
Mimo ogromnej mocy RB17 ma być pojazdem dostępnym dla kierowców o przeciętnych umiejętnościach, w czym pomaga aktywne zawieszenie i aerodynamika. Wysokość prześwitu wzrasta i spada kompensując siły działające na nadwozie, a ruchome elementy w przednich i tylnych sekcjach adaptują się do warunków i stylu jazdy kierowcy. Podłoga z efektem przypowierzchniowym pomaga wygenerować docisk dochodzący do 1700 kg - to prawie dwukrotność masy samochodu, który docelowo ma ważyć mniej niż 900 kg.

Na pokładzie jest także hydraulicznie wspomagany układ kierowniczy, kontrola trakcji i ABS współpracujący z całkowicie karbonowymi hamulcami. Klienci mogą wybrać jeden z dwóch zestawów kół - felgi 18-calowe ze slickami Michelin lub 20-calowe z oponami rowkowanymi.
Według twórców RB17 ma być znacznie lepszy pod względem komfortu niż typowe samochody wyścigowe. Jego kabina ma być dość przestronna, a przyrządy wyposażone w odpowiednio szeroką regulację, aby pomieścili się nie tylko ludzie, ale także kombinezony i kaski. Samochód jest w stanie przejechać cały dystans 24-godzinnego wyścigu bez obsługi, a jego standardowy interwał serwisowy ustawiono na 8000 km. Utrzymaniem RB17 w eksploatacji będą się zajmować tylko specjaliści z Red Bull Advanced Technologies. Do baku wlewa się standardowe paliwo 98RON.
Red Bull wyprodukuje 50 egzemplarzy RB17, a właściciele będą zaproszeni na specjalne sesje torowe z wykwalifikowanym instruktorem i całym wsparciem telemetrycznym. Jazda prawdziwym samochodem może być poprzedzona wizytą w symulatorze, gdzie kierowca pozna możliwości wozu w sterylnych i bezpiecznych warunkach. Cena? W 2022 roku koncern wspominał o 5 milionach funtów (25 mln zł) bez podatków, czyli dwukrotności ceny Aston Martina Valkyrie.
Fiat 126P Bis z Polski wygrywa Hot Wheels Legends Tour 2025 i trafi jako model 1:64 do serii Hot Wheels Garage of Legends. Poznaj jego specyfikację.
Fotograf, podróżnik, pasjonat Land Roverów. Bartek Kołaczkowski łączy pasję z zawodem, tworząc wyjątkowe kadry z końca świata.
Poznaj historię projektu Porsche 944 Dakarista: inspiracje Rajdami Safari, opony Yokohama Geolandar A/T G015, pierwsze wyprawy i plany na Islandię.
Jesień w Beskidzie Sądeckim za kierownicą Alpine A110 GTS. Luksus, emocje i relaks w Hotelu SPA Dr Irena Eris – idealny weekend w kulturze premium.
Lamborghini rozwija swój program zamówień specjalnych, stąd pomysł na nowe Temerario Ad Personam.
Następca LFA będzie samochodem elektrycznym. Jego oficjalną zapowiedzią jest nowy LFA Concept.
Stworzona od podstaw, flagowa Toyota GR GT ma być perłą w koronie oddziału Gazoo Racing.
NSX od JAS Motorsport ma być autem, w którym spotyka się piękno, osiągi i sztuka inżynieryjna.
Bridgestone umacnia pozycję lidera: w 2025 r. zdobywa topowe wyniki w testach opon zimowych, całorocznych i letnich.
Edycja Collezione Giulii i Stelvio nawiązuje do koniczyny obecnej w drogowych Alfach od 1963 roku.
Luksusowa terenówka Mercedesa powróci do korzeni i zyska nowy, lifestyle’owy rodzaj nadwozia.
Bolide to projekt, który jak żaden inny poszerzył wiedzę Bugatti w zakresie osiągów na torze.
Audi udowadnia, że da się jeszcze stworzy mocny i oszczędny silnik diesla o większej pojemności.
W światłach Las Vegas Mercedes-AMG pokazał najnowszy prototyp elektrycznego następcy AMG GT 4-door.
BMW żegna roadstera Z4 limitowaną edycją dla miłośników marki i modelu.
Land Rover jako oficjalny partner Dakaru 2026 nie mógł pominąć okazji do posłania w bój Defendera.