Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Nowoczesny hipersamochód McMurtry Spéirling trafi do limitowanej produkcji z ceną 4,5 mln zł.
Dożyliśmy czasów, gdy kilka naprawdę uznanych marek jednocześnie tworzy hipersamochody przeznaczone do użytku na torze. Są to między innymi Aston Martin Valkyrie AMR Pro, GMA T.50 Niki Lauda, a także Bugatti Bolide. Brytyjski kopciuszek na rynku, firma McMurtry, chce się załapać do tego grona ze swoim wozem o nazwie Spéirling Pure.
Jest to ewolucja jednomiejscowego auta z nietypowym wentylatorem aerodynamicznym, które w zeszłym roku przebojem zdobyło rekordowy czas przejazdu na słynnym podjeździe w Goodwood. W formie produkcyjnej Pure samochód waży poniżej tony i generuje 1000 KM z dwóch umieszczonych w tylnej części silników elektrycznych. Prototyp właśnie zadebiutował na tegorocznym Festival of Speed, a wprowadzenie do produkcji zapowiedziano na 2025 rok.
Dzięki wprowadzeniu na rynek wersji Pure aż 100 klientów będzie miało możliwość wypróbować na własnej skórze nieprawdopodobne możliwości Spéirlinga. Trzeba w tym miejscu zaznaczyć, że są one jeszcze lepsze niż rok temu dzięki dopracowaniu komponentów i aerodynamiki. Idea pozostała taka sama - niezwykle małe nadwozie zbudowano wokół karbonowego monokoku i ułożonej w kształt “U” baterii 60 kWh. Z tyłu pracują dwa motory elektryczne o łącznej mocy 1000 KM. Z długością 3,45 m i szerokością 1,58 m McMurtry zajmuje na drodze mniej miejsca niż Fiat Panda, a do jego jednoosobowego kokpitu wsiada się przez drzwi unoszone do góry.
Na nadwoziu Spéirlinga widać ogromne skrzydło i liczne wcięcia i wloty, ale większość tajemnic jego niesamowitych osiągów kryje się pod spodem. Dwa spore wentylatory umieszczono w tylnej części podwozia, aby wysysały powietrze spod samochodu i z tunelu centralnego. W połączeniu z uszczelnionymi kanałami tworzy to pod samochodem strefę niższego ciśnienia generując ogromny docisk. Na slickach Spéirling Pure potrafi skręcać z przeciążeniem bocznym 3G, gdy najbardziej ekstremalne samochody drogowe ledwo dobijają do 2G. Kluczową zaletą wentylatorów jest możliwość wytworzenia docisku nawet przy małych prędkościach, co jest niemożliwe przy konwencjonalnym podejściu do aerodynamiki.

W wersji Pure McMurtry zrównoważył osiągi i wydajność układu napędowego, aby umożliwić pokonanie kilku okrążeń w szybkim tempie; samochód jest w stanie przejechać 10 okrążeń (co prawda krótkiego) toru Silverstone National zanim konieczne będzie jego naładowanie do pełna (20 minut). Istnieje jednak możliwość zmiany mapy układu napędowego w celu uzyskania dłuższych przebiegów lub lepszych osiągów. Przy pełnej mocy auto jest w stanie osiągnąć prędkość 305 km/h.
W ostatnich miesiącach McMurtry pracował również nad odchudzeniem każdej możliwej części Spéirlinga Pure. Sporo wysiłku włożono w dostosowanie ciasnej kabiny do kierowców mierzących powyżej 2 m wzrostu. Zastąpiono wentylatory lżejszymi i bardziej wydajnymi, a także przeprojektowano sekcje boczne podłogi, aby były jeszcze lżejsze. Zelektryfikowana tylna oś też jest zmodyfikowana i w obecnej formie dorównuje pod kątem przyspieszeń prototypowi z zeszłorocznego, rekordowego przejazdu przez tor w Goodwood. Baterie są lżejsze oraz mają lepsze chłodzenie, więc są w stanie utrzymać wydajność podczas dłuższych przejazdów z pełną prędkością.
Odchudzono nawet wiązkę elektryczną o 35% oraz zastosowano nieco mniejsze 18-calowe felgi. W kabinie konieczne było dorobienie regulacji kierownicy i pedałów, aby każdy znalazł swoją optymalną pozycję. Samochody te będą się pojawiać na torach w ramach serii GT1 Sports Club. To event towarzyszący FIA GT World Challenge, w którym biorą udział właściciele samochodów o typowo torowym profilu - mogą oni sprawdzić siebie jak i swoje maszyny omijając kwestie ograniczeń hałasu na torze. Największe problemy z takimi przepisami mają spalinowe auta jak Ferrari FXX-K czy Lamborghini SCV12. Akurat McMurtry jako elektryk nie ma z tym problemu.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Na potrzeby nowego wydania gry Call of Duty Aston Martin zaprojektował pancerny model Dreadnought.
Moc 550 KM i zasięg prawie 500 km mają przekonać klientów do koncepcji elektrycznego RR Sport.
Dużo przestrzeni i rozsądne parametry za dobre pieniądze - taka idea stoi za nowym VW ID. Cross.
Szef Alpine nie boi się porażki nowego A110 i wcale nie wyklucza wersji spalinowej lub hybrydowej.
Włoski producent mocno stawia na wyścigi - po sukcesach w klasie GT2 na celowniku jest klasa GT4.
Stworzona przez AMG architektura elektryczna pozwoliła w małym CLA wygenerować nawet 680 KM.
McLaren zaprezentował ostatni model swojej najważniejszej linii - lekki i piekielnie szybki 788HS.
We wrześniu w Londynie odbędzie się premiera Bentleya Torcal, pierwszego EV marki z Crewe.
Skrzynia automatyczna z trzema pedałami i drążkiem? Ferrari oddaje purystom radość z jazdy manualem.
Lamborghini Revuelto z 1015-konnym napędem V12 PHEV w teście EVO. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie, wnętrze i odpowiadamy, czy jest lepszy od Aventadora.
W finalnej wersji McMurtry Spéirling Pure jest większy i cięższy, ale ma tak samo nierealne osiągi.
Urus Performante stał się hybrydą plug-in, ale dzięki temu ma 812 KM i rozpędza się do 312 km/h.