Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Pod wodzą Mate Rimaca Bugatti idzie w elektryczność, ale jest jeszcze czas na nowego Mistrala z W16.
Mało które auto tak pobudza wiarę w inżynierię jak kultowe Bugatti Veyron. Marka ta została wskrzeszona z popiołów przez nieżyjącego już prezesa VW Ferdinanda Piëcha, a jej zadaniem od samego początku było przekraczanie kolejnych granic. Veyron to chyba najbardziej ambitne dzieło Volkswagena od pół wieku, a sercem wokół którego powstało auto był układ napędowy W16 quad-turbo. Niemal 18 lat później czas na ostatni rozdział tej historii, bo ta niesamowita jednostka będzie zasilać nowe Bugatti Mistral, a potem trafi do muzeum.
Podobnie jak wszystkie poprzednie modele specjalne Bugatti bazą dla Mistrala jest podstawowa struktura modelu wiodącego, w tym przypadku Chirona. Nowością jest otwarte nadwozie, które w modelach drugiej generacji do tej pory nie występowało. Połączono je z najmocniejszą wersją silnika W16 o mocy 1600 KM, taką samą jak w Chironie Super Sport 300+.
Liczby stojące za Mistralem jak zawsze w przypadku tej marki są odpowiednio imponujące. Moc maksymalna 1600 KM osiągana jest przy 7000 obrotach na minutę. Moment obrotowy 1600 Nm osiągany jest w przedziale 2250-7000 obrotów, a skala obrotomierza kończy się zaledwie o 100 obrotów dalej - to i tak 300 wyżej niż w Chironie. Aby poradzić sobie ze zwiększonymi obciążeniami w związku z rozszerzeniem skali dostępnych obrotów silnik musiał zostać gruntownie zrewidowany. Wzmocnienia dotyczyły elementów skrzyni korbowej jak i osprzętu, a wśród nowych podzespołów możemy wymienić np. napęd rozrządu i większe, lżejsze turbosprężarki.
Bugatti nie pochwaliło się osiągami auta, ale możliwości tego napędu są ogromne. Dość powiedzieć, że dokładnie ten sam silnik rozpędził Chirona SS do ponad 490 km/h podczas próby prędkości maksymalnej w 2019 roku. Liczba ta nie jest możliwa do powtórzenia w przypadku Mistrala, ale to pokazuje jaki w nim drzemie potencjał. Z pewnością będziemy tęsknić za W16 nawet jeśli następnym krokiem są elektryczne potwory o mocy 2000 KM.
W celu stworzenia rasowego roadstera Bugatti musiało gruntownie przerobić standardowy monokok Chirona, dzięki czemu sylwetka nowego modelu jest bardziej zaokrąglona i wyróżnia się na tle pozostałych Bugatti. W detalach widać inspirację słynnym La Voiture Noire - unikalnym modelem stworzonym na zamówienie bardzo zamożnego klienta. Nie jest to jednak kalka tamtego auta, bo estetyka w Mistralu jest zdecydowanie uboższa w ornamenty. W proporcjach nadwozia widać parę istotnych różnic względem pozostałych współczesnych Bugatti. Oczywiście główną rolę gra tu brak dachu, ale też zmieniony kształt przedniej szyby niemal pozbawionej ramy oraz inaczej wyprofilowane szyby boczne.
To nie pierwszy raz, kiedy szkło przypominające wizjer kasku pojawia się w Bugatti, ale bez dachu jego profilowanie jest jeszcze bardziej efektowne. Sama karoseria zachowuje równowagę pomiędzy zaokrąglonymi formami, do których przywykliśmy, a bardziej ostrymi krawędziami, które mogą być zapowiedzią przyszłych projektów Bugatti. Podkowiasta linia typowego dla marki grilla odbija swój kształt w wielu elementach samochodu i podobnie jak w La Voiture Noire auto posiada pionowy układ świateł przednich, które rozciągają się na przednich nadkolach. Same reflektory LED są tu węższe, mniej dizajnerskie i bardziej powściągliwe.
Silnik W16 oddycha poprzez dwa potężne wloty powietrza usytuowane tuż za linią słupka B, których łącznikiem jest gródź zawierająca pionową szybę i trzecie światło stop. Tył auta to już typowe dla Bugatti rozwiązanie z jak największą powierzchnią otwartą, aby ogromne ilości ciepła emitowane przez silnik mogły szybko opuścić pojazd. Tylne światła złożone w “X” to nowość w produkcyjnym modelu Bugatti, ale były już obecne w koncepcyjnym Bolide. Analogicznie jak w normalnym Chironie w tylnej krawędzi auta schowano aktywnie działający spoiler, ale rozbudowana aerodynamika nie jest motywem dominującym w wyglądzie Mistrala.
Wnętrze to wariacja na temat Chirona, w którym zredukowano liczbę gadżetów, a zamiast tego postawiono na czystą jakość i personalizację. Jeśli potrzebny był dowód na to, że ostateczny luksus definiowany jest przez prostotę, a nie przez zaporę cyfrowych wyświetlaczy, to jest właśnie dowód. Projekt ten robi oszałamiające wrażenie teraz i zapewne nadal będzie robił w perspektywie dłuższego czasu.
Powstanie 99 sztuk Bugatti Mistral, każdy w cenie co najmniej 23,75 mln złotych przed nałożeniem podatków. Dostawy rozpoczną się dopiero w 2024 roku. Cena wydaje się ogromna, ale pamiętajmy, że to ostatnia okazja aby kupić legendarne W16, które jest twarzą całego projektu pod tytułem “nowożytne Bugatti”, więc chętnych nie zabraknie.
Kolejne kroki Bugatti podejmie już pod kierownictwem Mate Rimaca - przedsiębiorcy i wizjonera, który przekształcił swój początkujący startup EV w prawdziwą potęgę. Niezależnie od tego, czy Bugatti powstało w latach 90-tych, czy też zostało dokapitalizowane przez VW, na jego czele zawsze stał wizjoner i nie inaczej będzie tym razem.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Mercedes pobił konceptem AMG GT XX kilka rekordów, aby dowieść jakości swojej nowej technologii EV.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.