Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
To, co przeżywamy na torze, często pojawia się w biznesie. Nic dziwnego, że firmowe spotkania przenoszą się w świat motosportu.
Pierwsze dekady obecnego stulecia przyniosły prawdziwy boom na imprezy integracyjne. Początkowo wystarczył hotel z dobrym cateringiem, stopniowo oczekiwania rosły, a razem z nimi możliwości rynku. Od ogniska z kuligiem, przez spływy kajakowe, po egzotyczne wyprawy – firmy mogły wybierać spośród wielu bardzo zróżnicowanych ofert. Problem, który pojawiał się, niestety, aż nazbyt często, był jeden – dużo atrakcji, a niewiele… integracji. Tymczasem tego typu działania mogą przynieść fenomenalne efekty, o ile wybierze się właściwy event. Właściwy – czyli jaki?
Zanim odpowiemy na to pytanie, przypomnijmy sobie, za co tak naprawdę kochamy motosport. Może to niepowtarzalne emocje, adrenalina, możliwość testowania własnych umiejętności i duch rywalizacji? A może raczej fakt, że szybko zaczynamy czuć się na torze jak u siebie, stając się częścią społeczności i spotykając osoby, z którymi godzinami można by rozmawiać o osiągach, torach czy rajdowych emocjach. Najprawdopodobniej dla większości z nas to miks obu tych rzeczy – przeżywania emocji i dzielenia pasji. To wyjątkowa mieszanka, którą widać na praktycznie wszystkich szkoleniach i eventach moto – zupełnie obce osoby po wspólnych przeżyciach na torze w całkowicie naturalny sposób stają się teamem, częścią wielkiej rodziny motopasjonatów. Takie właśnie doświadczenia mają osoby tworzące zespół Fastline Racing Academy. Od lat prowadzą one szkolenia z jazdy sportowej. Najlepsze tory, nie tylko w Polsce, ale nawet na skutych lodem jeziorach Laponii, wyłącznie osoby z doświadczeniem wyścigowym jako instruktorzy, supersamochody legendarnych marek i fantastyczna zabawa połączona z edukacją na najwyższym poziomie – to ich przepis na sukces. Efektem kolejnych eventów jest nie tylko rosnąca rzesza znakomitych kierowców, ale i naturalnie tworząca się społeczność. Dotyczy to zarówno tradycyjnych szkoleń, jak i stosunkowo nowego cyklu Heels on the Track, zarezerwowanego wyłącznie dla kobiet.
Naturalnym krokiem od początku było więc stworzenie oferty szytej na miarę dla klientów biznesowych. W ten sposób powstały szkolenia na torach dla firm, które integrują przez zaszczepienie wspólnej pasji. „Jazda sportowym autem na torze to nie tylko niezapomniana przygoda – mówi Michał Starościk, dyrektor sprzedaży Fastline Racing Academy. – To emocje, które zostają z uczestnikami na długo i przekładają się na poczucie wspólnoty doświadczeń. Nasze eventy mają wartość samą w sobie – każdy uczestnik staje się realnie lepszym kierowcą, ma wyższe umiejętności i co ciekawe, jednocześnie więcej pokory wobec tych wyjątkowych samochodów. Ale prawdziwa integracyjna magia dzieje się później, przy wspólnej kolacji, omawianiu wyników, dzieleniu się spostrzeżeniami”. Nic więc dziwnego, że zespół Fastline Racing Academy zdecydował się na poszerzenie oferty o dodatkowe atrakcje dla uczestników – po zakończonym szkoleniu mogą oni wspólnie zjeść kolację lub wziąć udział w innego typu rozrywkach. Cały przebieg eventu konsultowany jest wcześniej z klientem. Właściwie wszystko jest tu szyte na miarę – od wyboru miejsca po cały klimat wydarzenia. Dzięki temu z oferty Fastline Racing Academy mogą skorzystać firmy o różnej wielkości, planując integrację zespołu albo spotkanie z kontrahentami.
Niezmienne jest tylko jedno – samo szkolenie. Wyłącznie najlepsze auta kultowych marek: Lamborghini, Ferrari, Maserati, Porsche, Mercedes-AMG, Alpine, Ford RS, Toyota GR oraz starannie opracowany plan szkolenia, jazda 1:1 z profesjonalnym kierowcą wyścigowym i możliwość zmierzenia własnych postępów. Osoby, które na co dzień nie mają styczności ze sportową jazdą, po raz pierwszy mogą poczuć silne emocje za kółkiem tak wyjątkowych samochodów. Formuła szkolenia zakłada dopasowanie do poziomu kursanta, dlatego decydując się na firmowy event na torze, nie musimy obawiać się, że początkujący kierowcy nie dadzą sobie rady. Ci doświadczeni również nie będą się nudzić. Jedni wyjdą ze świeżo zdobytą wiedzą, drudzy – z nieporównywalnie większymi umiejętnościami. Podobnie zresztą jak uczestnicy pozostałych imprez organizowanych przez Fastline Racing Academy. Elementy rywalizacji, szybka jazda i profesjonalne wsparcie sprawiają jednak, że nie jest to tradycyjny kurs bezpiecznego prowadzenia, jakich mnóstwo, ale niezapomniane przeżycie, a dla wielu osób prawdziwe spełnienie marzeń.
Eventy organizowane są dla bardzo zróżnicowanych grup – od 8 do 120 osób. Na życzenie klientów Fastline Racing Academy uzupełnia wydarzenia innymi atrakcjami, takimi jak przeloty helikopterem, górskie przeprawy offroadowe, czy wyprawy jachtami i skuterami wodnymi. Niezależnie od scenariusza i wyboru dodatkowych opcji na uczestników zawsze czeka wygodna przestrzeń do rozmów zarówno biznesowych, jak i towarzyskich. Fastline Racing Academy zapewnia bowiem europejski poziom hospitality, wzorowany na motorhome Formuły 1.
Mamy tu zatem wszystko, czego potrzebuje firma chcąca zintegrować zespół lub zacieśnić kontakty z partnerami biznesowymi – emocje, naturalny team building, ale także najwyższą jakość oprawy i prestiż na miarę biznesu.
Na sukces eventów firmowych na torach organizowanych przez Fastline Racing Academy składa się niespotykana nigdzie indziej mieszanka doświadczenia zdobywanego latami na torach wyścigowych, na eventach sport driving, organizowanych od lat dla legendarnych światowych marek supersamochodów, oraz praca agencji reklamowej i eventowej Fastline Advertising, która organizuje wydarzenia i programy motywacyjne w sektorze B2B dla największych jego graczy na co dzień.
Udało nam się zaproponować klientom coś, co na co dzień nie jest dla nich dostępne. Zapraszamy ich do zamkniętego świata motosportu, dajemy możliwość pracy z profesjonalnymi zawodnikami, na co dzień konkurującymi na torach. Już samo to jest wyjątkowym przeżyciem. Dodatkowo kładziemy nacisk na jakość szkolenia i dosłownie tworzymy dobrych kierowców. To dla nas prawdziwa wartość. - Magdalena Miękoś, współtwórczyni sukcesu Fastline Racing Academy, organizatorka eventów na torach, m.in. cyklicznych szkoleń jazdy na torach tylko dla kobiet – HEELS ON THE TRACK
Nawet na integracyjnych eventach firmowych na torach realizujemy program szkoleń oparty na światowych standardach sport driving. Programy zawierają bogato ilustrowane wprowadzenie do teorii jazdy sportowej, a w czasie zajęć na torze uczestnicy poznają zachowanie dynamicznie prowadzonych samochodów. Wielokrotnie przekraczają nimi limit przyczepności, wpadają w poślizgi, aby finalnie opanować zaskoczenie, strach, poznać zachowanie samochodów, kontrolować sytuacje awaryjne, a w rezultacie szybko i sprawnie pokonywać kolejne okrążenia toru, wykręcając coraz lepsze ich czasy. - Mariusz Miękoś, doświadczony kierowca wyścigowy, 9-krotny wyścigowy mistrz Polski, a także sport driving coach, biznesmen, twórca i właściciel Fastline Racing Academy
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Mercedes pobił konceptem AMG GT XX kilka rekordów, aby dowieść jakości swojej nowej technologii EV.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.