500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Lotus potwierdził, że redukcje zatrudnienia w fabryce w Hethel (Norfolk) zwiększą się o kolejne 550 etatów. Źródła bliskie brytyjskiej marce twierdzą, że to nie koniec, i redukcja wkrótce może osiągnąć poziom 700 etatów. To by oznaczało, że w głównej siedzibie Lotusa, brytyjskiej kolebce samochodów sportowych założonej przez Colina Chapmana, zostanie tylko około 300 pracowników.
Wiadomość przekazano załodze podczas ogólnozakładowego spotkania w czwartek 28 sierpnia. Wcześniej z firmy odszedł wiceprezydent Lotusa Mat Windle, a nieco ponad miesiąc temu koncern Geely, właściciel marki, zakomunikował chęć zamknięcia fabryki w Hethel, co uniemożliwiła dopiero interwencja brytyjskiego rządu. W oświadczeniu przekazanym serwisowi Evo firma Lotus stwierdziła: „W wyniku przeglądu celów biznesowych Lotus Cars w świetle aktualnej sytuacji rynkowej firma ogłosiła plan restrukturyzacji, który przewiduje redukcję nawet 550 stanowisk w całej brytyjskiej części przedsiębiorstwa”.
W 2017 roku, gdy Chińczycy przejmowali pakiet kontrolny 51% akcji Lotusa, wydawało się, że marka ta najgorsze ma już za sobą. Rozpoczęły się prace nad modernizacją platformy Evory, co zaowocowało wypuszczeniem na rynek Emiry. Marka zdecydowała się także wejść do segmentu elektrycznych hipersamochodów z modelem Evija. Tymczasem zlokalizowana w Chinach spółka Lotus Technology, należąca w stu procentach do Geely, stworzyła elektrycznego super-SUV-a Eletre i sedana-GT Emeya. Niestety wszystkie te samochody są rynkowymi wpadkami i pozostawiły firmę z długami, nad którymi nie można już zapanować.
W oświadczeniu firmy stwierdzono również: „Propozycja ma na celu umożliwienie Lotus Cars funkcjonowanie w oparciu o elastyczny i sprawny model biznesowy, pozwalający na zwiększenie działalności i zasobów zgodnie z zapotrzebowaniem, w razie potrzeby”. Lotus dodał, że takie podejście jest konieczne „w celu zapewnienia firmie stabilnej przyszłości”.
Działając na rynkach, które albo borykają się z silną globalną konkurencją (pojazdy elektryczne), albo kurczącym się udziałem w rynku (samochody sportowe o małej pojemności), Geely musi znaleźć natychmiastowe, realne rozwiązanie dla przyszłości Lotus Cars. Jednym z takich rozwiązań mogłoby być przejęcie przez Lotus Engineering bardziej znaczącej roli w Hethel, jak sugeruje oficjalne oświadczenie – „firma planuje zwiększyć globalną integrację w ramach całej grupy Lotus i bada możliwości szerszej wymiany i współpracy w ramach swoich jednostek”. W związku z cięciami w zakładzie inżynieryjnym MIRA należącym do Polestar, własności Geely, przeniesienie chińskiej marki samochodów elektrycznych do Hethel byłoby ekonomicznie uzasadnione. Hethel mogłoby również służyć jako zakład produkcyjny modeli Eletre i Emeya, które są obecnie importowane z Wuhan, chociaż wymagałoby to znacznych inwestycji w modernizację obecnych obiektów. Produkcja przeprojektowanych modeli hybrydowych Emeya i Eletre byłaby również bardzo pomocna.
Poza zleceniami wewnętrznymi dla Geely, Lotus Engineering ma bogate doświadczenie we współpracy z różnymi producentami w zakresie projektowania i wsparcia inżynieryjnego. Może to być kierunek, który koncern Geely zechce rozwijać, aby zapewnić marce Lotus przetrwanie. Niezależnie od decyzji władz koncernu, produkcja samochodów sportowych w fabryce w Hethel wydaje się w tym momencie przechodzić do historii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Linia Caymana i Boxstera na razie wygasła, więc rolę samochodu wyścigowego klasy GT4 przejmuje 911.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.
"From gentelmen driver to racer" - Czy jazda wyścigowa jest zarezerwowana wyłącznie dla zawodowców?