500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Elektryczne GranCabrio Folgore to pierwszy na rynku kabriolet segmentu GT z napędem bezemisyjnym.
Tak samo jak wcześniej Maserati GranTurismo, nowe GranCabrio zyskało elektryczny wariant Folgore. Będzie to alternatywa dla klasycznej benzynowej “V-szóstki” w gamie dużego GT Maserati. Model GranCabrio Folgore dzieli z wersją coupe wiele podzespołów, a przy okazji dzierży tytuł pierwszego na rynku kabrioletu w segmencie GT napędzanego z baterii. W Wielkiej Brytanii samochód ten wyceniono na 185 tys. funtów (950 tys. zł), więc jest droższy od wersji Trofeo z benzynowym silnikiem o przeszło 16 tys. funtów (80 tys. zł).
Podobnie jak w coupe, podstawowa struktura wersji spalinowej i elektrycznej jest taka sama. W Maserati rozwiązano problem usytuowania akumulatorów poprzez wypełnienie nimi większości wolnych przestrzeni auta, w tym tunelu środkowego, oraz wykorzystano aż trzy motory elektryczne. Akumulatory rozciągają się wzdłuż kabiny, pod nogami kierowcy i pasażera, a także z tyłu, obok tylnej osi. W sumie mają łączną pojemność 92.5 kWh, czyli 4.5 kWh mniej niż nowy Porsche Taycan z większą baterią. Podobnie jak niemiecki rywal Maserati stworzyło ten system na instalacji 800V, która umożliwia ładowanie z maksymalną mocą 270 kW, jeśli tylko znajdzie się odpowiednia ładowarka. Producent podaje zasięg wynoszący 447 km, a więc trochę mniejszy niż w odświeżonym Porsche Taycan Turbo S (558-630 km według WLTP).
Innowacyjny system napędu z trzema silnikami przeniesiono bez zmian z wersji coupe. Przednia i tylna oś są napędzane niezależnie, bo między poszczególnymi źródłami napędu nie ma fizycznego połączenia. Maserati samodzielnie opracowało technologię silników elektrycznych, z których każdy ma po 300 kW, więc teoretycznie samochód ma 1224 KM. Teoretycznie, bo akumulatory mają zdolność oddawania energii na poziomie 610 kW, więc stała moc na kołach wynosi 761 KM (niemal tyle samo co w kultowym wyścigowym Maserati MC12 Versione Corse), a moment obrotowy 1350 Nm.
Sama moc układu wydaje się imponująca, ale GranCabrio Folgore musi zmagać się z ogromną masą. 2340 kg to dokładnie 445 kg więcej niż w benzynowym GranCabrio Trofeo z mocnym V6 pod maską. Z kolei wersja coupe Folgore waży 2260 kg - też nie jest mistrzem wagi piórkowej, ale to wciąż o 80 kg mniej niż w wersji otwartej. Z tej perspektywy osiągi GranCabrio Folgore wydają się nad wyraz dobre. Przyspieszenie do 100 km/h jest 0,8 s krótsze niż w Trofeo (2,8 s), a prędkość maksymalna to 290 km/h. Spalinowy model wyciąga nawet do 315 km/h.

Folgore dołączy do gamy Maserati obok spalinowej wersji Trofeo z silnikiem V6. W tym modelu moc równa 550 KM jest przenoszona na cztery koła poprzez 8-stopniową skrzynię automatyczną. W przeciwieństwie do elektrycznego Folgore, Trofeo ma całkowicie mechaniczny napęd, który jednak potrafi inteligentnie rozdzielać moment obrotowy między osie w zależności od wybranego trybu jazdy. Ma też możliwość całkowitego odłączenia przedniej osi.
Sam silnik w GranCabrio to kolejne wcielenie nowego V6 Nettuno wyposażonego w innowacyjne technologie np. system podwójnych komór spalania, który poprawia osiągi i obniża zapotrzebowanie na paliwo. Nowe GranCabrio ma o dwa cylindry mniej od poprzednika, za to może pochwalić się lepszymi parametrami, które mają swoje odbicie w danych na temat osiągów.
Cena na poziomie 185 tys. funtów sprawia, że elektryczne Folgore jest o 16 tys. funtów droższe niż GranCabrio Trofeo. Opcje dodatkowe sprawią, że rachunek przekroczy 200 tys. funtów. W Polsce możemy spodziewać się cennika na poziomie 1,1-1,2 mln zł bez dodatków. Nowe Maserati GranTurismo z silnikami spalinowymi już pojawiają się w całej Europie. Elektryczne Folgore coupe za chwilę powinno także zacząć trafiać do odbiorców, a otwarte GranCabrio Folgore powitamy na ulicach pod koniec tego roku.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Linia Caymana i Boxstera na razie wygasła, więc rolę samochodu wyścigowego klasy GT4 przejmuje 911.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.
"From gentelmen driver to racer" - Czy jazda wyścigowa jest zarezerwowana wyłącznie dla zawodowców?