Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Zapowiadane na 2030 rok elektryczne Lamborghini Lanzador pojawi się na rynku jako… hybryda PHEV.
Producent supersamochodów Lamborghini oficjalnie porzucił plany wprowadzenia na rynek swojego pierwszego w pełni elektrycznego modelu. Decyzja ta zapadła niemal trzy lata po hucznej premierze konceptu Lanzador, który miał zrewolucjonizować ofertę marki jako Ultra GT w układzie 2+2. Zamiast wersji BEV, Lamborghini zamierza stworzyć wariant hybrydowy typu plug-in (PHEV), dostosowując się do zmieniających się realiów rynkowych. Krok ten ma jednak swoje logiczne wytłumaczenie.
Głównym powodem tej drastycznej zmiany kursu jest drastyczny spadek zainteresowania luksusowymi samochodami elektrycznymi. Prezes marki, Stephan Winkelmann, przyznał otwarcie, że popyt na tego typu pojazdy wśród dotychczasowych klientów jest obecnie „bliski zeru”. Szef firmy podkreślił, że inwestowanie w pełną elektryfikację w tym momencie byłoby zbyt ryzykownym i nierentownym przedsięwzięciem. „Nie chcemy, aby nasze samochody stały się jedynie drogim hobby” - stwierdził stanowczo w rozmowie z mediami.
Strategia Lamborghini na najbliższe lata będzie teraz koncentrować się niemal wyłącznie na napędach hybrydowych. Firma planuje, aby do końca dekady każdy model w jej portfolio posiadał silnik spalinowy wspomagany jednostką elektryczną z możliwością ładowania z gniazdka. Oznacza to, że kultowe silniki V8 i V12 pozostaną z nami znacznie dłużej, niż pierwotnie zakładali unijni urzędnicy i ekolodzy. Marka wierzy, że to właśnie hybrydyzacja, a nie pełna elektryfikacja, jest kluczem do utrzymania emocji z jazdy.

Zmiana planów dotknęła nie tylko Lanzadora, ale również najpopularniejszego modelu w ofercie, czyli SUV-a Urus. Pierwotnie planowany na 2029 rok w pełni elektryczny następca tego modelu został oficjalnie skreślony z harmonogramu lub odłożony na bliżej nieokreśloną przyszłość. Zamiast tego Urus będzie kontynuował swoją rynkową drogę jako hybryda plug-in, co spotkało się z entuzjazmem tradycyjnych fanów marki. Firma zamierza obserwować rynek i rozwój paliw syntetycznych, zanim ponownie rozważy całkowitą rezygnację z benzyny.
Analitycy zauważają, że ruch Lamborghini jest częścią szerszego trendu odwrotu od aut elektrycznych w segmencie marek ultra-luksusowych. Przykłady konkurencji pokazują, że najbogatsi nabywcy wciąż cenią charakterystyczny dźwięk i duszę silników spalinowych ponad cyfrową ciszę napędów BEV. Rekordowe wyniki sprzedaży modeli hybrydowych, takich jak Revuelto czy Temerario, potwierdzają słuszność tej nowej strategii. Włosi udowodnili, że potrafią słuchać swoich klientów, stawiając ich preferencje ponad polityczne naciski na szybką elektryfikację.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Ikona Ameryki będzie oferowana w Europie. Stellantis zbiera zamówienia na nowego Dodge’a Chargera.
Q7 w swoim trzecim wcieleniu zachował kluczowe dla modelu wartości, w tym silniki diesla.
Legendarna linia modeli GTi Peugeota zyska kontynuację w postaci elektrycznego hot hatcha E-208.
Nuvolari to nieformalny następca R8, choć zbudowano go od podstaw z użyciem nowych technologii.
Lotus Eletre zyskał napęd hybrydowy, który ma pobudzić zainteresowanie tym modelem w Europie.
Popularność xDrive wśród klientów w końcu zmusiła BMW M do stworzenia M2 z napędem na cztery koła.
Do odświeżonego Bentleya Continentala dołączają czterodrzwiowy Flying Spur i Flying Spur S.
Ekstremalną, torową odmianę Corolli od Gazoo Racing napędza trzycylindrowa jednostka o mocy 305 KM.
Elektryczny Rolls-Royce dobrze przyjął się na rynku, dlatego marka pracuje nad jego doskonaleniem.
AC Cobra GT Coupe ma wszystko czego brakuje współczesnym supersamochodom - styl, charyzmę i V8.
Lotus nie rezygnuje jeszcze całkowicie z napędu spalinowego i prezentuje następną edycję Emiry.
Mocne, kontrowersyjne, dla wielu obrazoburcze - oto nowe, elektryczne Ferrari Luce o mocy 1050 KM.