Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Nowy Model Y zyskał wersję Performance, która już nie szokuje mocą, ale nadal jest bardzo szybka.
Tesla prezentuje światu nowy Model Y Performance, który zrywa z tradycją oferowania w sportowych wersjach Tesli ogromnej mocy i w zasadzie niczego więcej. Ten elektryczny crossover ma sensowne parametry i stosunkowo rozsądną cenę 269 990 zł.
Po pierwsze - osiągi. Nowy model ma relatywnie niską moc 460 KM generowaną z zestawu dwóch silników. Wystarczy do osiągnięcia 100 km/h w 3,5 s - dwie dziesiąte szybciej niż poprzednik. W tych kategoriach nowy Model Y Performance plasuje się w połowie drogi między standardowym Porsche Macan 4 (~400 KM), a wersją 4S (~500 KM), chociaż przyspieszeniem Tesla nie odstaje mocno od topowego Macana Turbo. Różnicę widać jednak w cenie, bo nawet najskromniejszy Macan kosztuje cennikowo od 370 000 zł, ponad 110 tys. więcej niż Model Y.
Moc 460 KM pochodzi z dwóch silników Tesli nowej generacji zastosowanych po raz pierwszy w Modelu 3 Performance. Ulepszono w nim maksymalny moment obrotowy, moc i ciągłość jej dostarczania odpowiednio o 16, 32 i 22 procent. Do zasilania wzmocnionych silników zamontowano pojemniejszą baterię, więc korzyści nie są okupione spadkiem zasięgu. Ogniwa według nowego projektu mają większą gęstość energii i dają Modelowi Y Performance zasięg WLTP do 580 km.
Zastosowano zawieszenie adaptacyjne ze starszej wersji, ale z nowym oprogramowaniem, przez co auto ma zarówno lepiej się prowadzić jak i zapewniać większy komfort resorowania. Nowe są sprężyny, stabilizatory i wszelkie tuleje metalowo-gumowe. Dostępne są dwa tryby pracy zawieszenia, których nazwy nie wymagają dodatkowego komentarza - standard i sport - które aktywuje się tak jak wszystko inne, poprzez 16-calowy ekran główny. Jedyne co może zaburzać nieco komfort toczenia to 21-calowe koła o wzorze “Arachnid 2.0” z niskoprofilowymi oponami.

Oprócz kół nowy Model Y Performance dostał także zmodyfikowane zderzaki z niewielkimi elementami aerodynamicznymi. To całkiem duży dodatek do zwyczajowej lotki na krawędzi klapy bagażnika. Są też emblematy w stylu charakterystycznym dla wszystkich modeli Performance od Tesli. Innymi ciekawymi akcentami są czerwone zaciski, błyszczące czarne lub karbonowe wykończenie zewnętrzne, a w środku także sporo karbonu i aluminiowe nakładki na pedały.
Zatem wizualnie jest nie najgorzej, a cenowo Tesla Model Y Performance zmiata Macana z planszy. Pytanie tylko czy potrafi jeździć chociaż w połowie tak dobrze jak Porsche? To dobre pytanie, ale patrząc na nowy Model 3 Performance obstawiamy, że odpowiedź może być tylko jedna.
Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Nowe projekty wokół klasycznych aut w Europie i Polsce. Community, emocje i kultura zamiast konkursów i inwestycji
Cadillac po raz pierwszy przekłada obecność w F1 na model drogowy i prezentuje CT5-V Blackwing F1.
Purosangue z pakietem Handling z miejsca kandyduje do miana najlepiej jeżdżącego SUV-a na rynku.
Volkswagen głęboko wierzy, że nowe ID.Polo zmieni zasady gry na rynku aut miejskich.
Caterham już nie rywalizuje w F1, ale podczas GP Miami przypomni o sobie kibicom nietypową premierą.
Po tej transakcji Bugatti Rimac przestanie być podmiotem zależnym Volkswagen Group.
Hybrydowy Super SUV Lamborghini pochodzi z działu Ad Personam i jest limitowany tylko do 630 sztuk.
Porsche Cayenne Coupé Electric to mariaż modnej sportowej sylwetki z mocnym bezemisyjnym napędem.
Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Najmocniejszy seryjny Morgan w historii zyskał 408 KM i osiągi godne supersamochodów.
BMW daje sygnał, że zamierza trzymać się napędów spalinowych w serii 7 tak długo, jak to możliwe.
IONIQ 3 ma być nową bronią koreańskiego koncernu w szczególnie wymagającym segmencie.
Nowy Mustang Dark Horse SC z mocą 806 KM rzuca wyzwanie legendarnemu Porsche 911 GT3.