500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Druga generacja Modelu 3 Performance ma tak dobre osiągi, że w przyszłości może konkurować z BMW M3.
Na drogach już widać sporo egzemplarzy nowych Tesli Model 3, tymczasem kalifornijski producent nie zwalnia tempa i prezentuje nową wersję Performance. Model ten jest wycelowany w sportowe odmiany popularnych aut elektrycznych jak Polestar 2 Performance Pack, a w przyszłości także nowe BMW M3. Druga generacja sportowej Tesli wykorzystuje poprawioną wydajność i dynamikę niższych odmian Modelu 3, aby przełożyć je na osiągi i prowadzenie. Cennik startuje od 244 990 zł, a pierwsze auta wyjadą z fabryki w maju.
Tesla Model 3 Performance ponownie korzysta z napędu na wszystkie koła realizowanego przez dwa silniki elektryczne. Moc nowego modelu wynosi równe 460 KM - wzrost w stosunku do poprzednika nie jest duży, ale przyspieszenie do 100 km/h spadło o 0,2 s do poziomu 3,1 s. Prędkość maksymalna minimalnie wzrosła - z 260 do 262 km/h. Imponujące osiągi jak na wyjściową cenę auta.
Tym co naprawdę odróżnia nowy Model 3 Performance od poprzedniego jest dynamiczny setup podwozia. Teraz gdy podzespoły są dedykowane tylko temu modelowi, Tesla zajęła się takimi zagadnieniami jak sztywność skrętna nadwozia i zawieszenie. Zastosowano nowe sprężyny, stabilizatory i tuleje metalowo-gumowe, dzięki którym poprawiło się prowadzenie i zachowanie auta w zakrętach. Są też adaptacyjne amortyzatory z różnymi trybami tłumienia w zależności od okazji i potrzeb.
Pełnię możliwości nowa Tesla rozwija dopiero po uruchomieniu programu o nazwie Track Mode V3. To tryb, w którym wszystkie podzespoły w tym silniki, chłodzenie, zawieszenie, odzyskiwanie energii i inne pracują w celu wyciśnięcia jak najlepszych osiągów.

Design Tesli Model 3 Performance stworzono na wzór większej Tesli Model S Plaid. Nowe zderzaki o ulepszonej aerodynamice, dodatkowe kanały chłodzące i subtelny dyfuzor z tyłu nadają sportowy charakter, ale wisienką na torcie jest karbonowa lotka na krawędzi tylnej klapy. Amerykanie oferują tylko jeden wzór kół - 20-calowe “Warpy” z demontowalnymi elementami aerodynamicznymi z oponami o sportowej rzeźbie bieżnika. Tarcze i zaciski są identyczne jak dotychczas, jedynie klocki mają zapewniać większą żywotność, a hamulce pomalowano standardowo na kolor czerwony.
Zmiany w podwoziu miały na celu zwiększenie zaangażowania kierowcy, ale poza tym Tesla Model 3 Performance ma tak samo wygodne i użyteczne wnętrze jak każda inna wersja. Fotele mają lepsze trzymanie boczne, a do wykończenia użyto karbonu, ale to koniec zmian w kabinie. Tak samo jak w tańszych odmianach, są dwa ekrany systemu obsługi - przedni i tylny - a w całym wnętrzu pojawiło się LED-owe oświetlenie nastrojowe.
Dziwić może tylko fakt, że pomimo ogólnej poprawy wydajności Tesla podaje zasięg do 528 km, o kilkanaście kilometrów mniejszy niż w poprzednim modelu. Dla porównania BMW i4 M50 o mocy 544 KM ma deklarowany zasięg dochodzący do 483 km.

Jak we wszystkich Teslach, nie ma w konfiguratorze zbyt wielu opcji do wyboru. Można mieć tylko jeden wzór kół, dwa kolory tapicerki (czarny standard i biały z dopłatą 5500 zł) i pięć kolorów nadwozia (biały standard; niebieski i czarny 5800 zł; czerwony i szary 9000 zł). Poza tym klienci mogą wybrać tylko “rozszerzony autopilot” za 19 500 zł lub “pełną zdolność do samodzielnej jazdy” za 39 000 zł.
W Polsce można zamawiać nową Teslę Model 3 Performance od kwoty 244 990 zł. Najbliższy rynkowy rywal, BMW i4 M50, jest o 120 000 zł droższy. Jeśli zamówisz samochód dziś, dostawę otrzymasz w maju lub w czerwcu.
Napęd: AWD, dwa silniki
Moc: 460 KM
Moment obrotowy: bd
0-100 km/h: 3,1 s
Prędkość: 262 km/h
Zasięg: 528 km (WLTP)
Cena: od 244 990 zł
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Linia Caymana i Boxstera na razie wygasła, więc rolę samochodu wyścigowego klasy GT4 przejmuje 911.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.
"From gentelmen driver to racer" - Czy jazda wyścigowa jest zarezerwowana wyłącznie dla zawodowców?