500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Mini wchodzi w erę elektryczności z całkowicie nowym modelem, którego design nie jest już tajemnicą.
W ostatnich latach Mini rozrastało się w każdym kierunku w wyniku dużego zapotrzebowania na wszelkiej maści crossovery, ale standardowy trzydrzwiowy hatchback nadal stanowi rdzeń gamy tego auta. Na kilka miesięcy przed premierą mamy okazję w pełni zapoznać się z designem nowej generacji Mini, która nabrała znacznie bardziej czystego i gładkiego wyglądu.
Samochód będzie oferowany jako elektryczny, choć w tym samym nadwoziu pojawi się też silnik benzynowy. Krótkie zwisy, płaski “pływający” dach i zaokrąglone powierzchnie to klasyka marki przeniesiona do nowego auta, choć z tyłu styliści pokusili się o trójkątne lampy nawiązujące do kształtu flagi Union Jack.
Wiele szczegółów dostosowano stricte pod potrzeby aerodynamiki auta elektrycznego, w tym zaślepiony grill przedni i schowane klamki. Podstawowa odmiana tego auta będzie się nazywała Cooper, a szybsze i bardziej sportowe odmiany, tak jak egzemplarz ze zdjęć, przejmą oznaczenie Cooper SE.
Nowe Mini hatch w wersji elektrycznej powstaje w ramach współpracy BMW z chińskim gigantem Great Wall na dedykowanej dla tego modelu platformie. Bazowy Cooper E będzie miał baterię o pojemności 40 kWh, co przełoży się na zasięg około 320 km. Dla Coopera SE z mocniejszym motorem przewidziano akumulatory o pojemności aż 54 kWh, a prognozowany zasięg wynosi około 400 km.

W planach jest także hot hatch sygnowany marką John Cooper Works. W 2020 roku firma ogłosiła, że "przyszłe architektury pojazdów Mini pozwolą doświadczyć ekstremalnych osiągów marki John Cooper Works przy użyciu elektrycznych układów napędowych, jak również silników spalinowych", ale biorąc pod uwagę szybko rozwijający się segment EV, plany te nie są jeszcze potwierdzone.
Mini w wersji EV będzie powstawać w fabryce Great Wall w Chinach, ale benzynowe odpowiedniki BMW nadal chce wytwarzać w swojej fabryce w Oksfordzie. Najpierw na rynku pojawi się elektryk, dopiero po kilku miesiącach dołączy wersja spalinowa, najpewniej z kolejną odsłoną turbodoładowanego silnika 1.5 konstrukcji BMW.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Linia Caymana i Boxstera na razie wygasła, więc rolę samochodu wyścigowego klasy GT4 przejmuje 911.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.
"From gentelmen driver to racer" - Czy jazda wyścigowa jest zarezerwowana wyłącznie dla zawodowców?