Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Porsche przygotowuje lekką, ekstremalną pochodną GT3 Touring inspirowaną dawnym modelem 911 ST.
Kultowy model Porsche - 911 - stoi u progu wielkich zmian. Już w 2024 roku pod tylną klapą tego auta po raz pierwszy pojawi się zelektryfikowany napęd, ale jak widać jest też sporo miejsca na kolejne ekstremalne, sportowe wersje, które w Evo dobrze znamy i kochamy. Jak pokazują nowe zdjęcia szpiegowskie, Zuffenhausen pracuje nad limitowanym modelem specjalnym na bazie lekkiego GT3 Touring. Samochód ma nosić nazwę ST, która po raz pierwszy pojawiła się na wyczynowych 911 w roku 1970.
Na zdjęciach widzimy dość mocno rozwinięty prototyp ST, którego nadwozie jest już w formie produkcyjnej i, co ciekawe, nie ma kamuflażu. Samochód będzie zbudowany w tym samym duchu lekkości co legendarny przodek. Porsche zbudowało bardzo niewiele oryginalnych ST, a ich głównym przeznaczeniem była adaptacja do różnych form sportu samochodowego. Zgodnie z tym założeniem ST zapewne będzie najlżejszym wariantem generacji 992, co oznaczałoby zejście poniżej 1418 kg Touringa. Jak Porsche chce tego dokonać? Nie wiadomo, ale w przypadku GT3 RS posunęli się do wykonania z karbonu takich elementów jak maska przednia, fotele czy dach.
Pewną wskazówką mogą być drzwi prototypu - wyglądają na zaadaptowane z GT3 RS karbonowe drzwi z silnym podcięciem aerodynamicznym. Analogicznie jak w RS, są one zintegrowane ze “skrzelami” za przednim kołem, których zadaniem jest zmniejszanie ciśnienia wewnątrz nadkoli i generowanie dodatkowego docisku przedniej osi. Taki sam jak w RS jest też kompozytowy dach z dwoma wybrzuszeniami oraz kute felgi magnezowe. W tym przypadku logiczne byłoby wyposażenie 911 ST w skrzynię manualną, która ma jedną podstawową zaletę - jest 17 kg lżejsza niż automat PDK.
Reszta nadwozia prototypu ST pochodzi wprost z GT3 Touring. Taki sam jest przedni zderzak, przednia pokrywa z otworami i dyfuzor z centralnymi końcówkami wydechu. Inna jest za to tylna pokrywa, bo jej design pochodzi z podstawowego 992 Carrera - świadczy o tym pionowe światło stopu umieszczone między kratownicami maskującymi wloty powietrza.

Za tylną osią niemal na pewno znajdzie się 4-litrowy, sześciocylindrowy silnik wolnossący z GT3. Zagadką pozostaje moc i moment obrotowy, zważywszy na pozycjonowanie 911 ST gdzieś między podstawowym GT3, a ekstremalnym modelem RS. Dla porównania, obecne GT3 ma 510 KM i 470 Nm, a RS 525 KM i o 5 Nm mniejszy moment obrotowy.
Oryginalne 911 ST z 1970 roku było samochodem stworzonym do sportu, więc idąc tym tropem Porsche być może będzie chciało doprowadzić podwozie do ekstremum, co pasowałoby do obsesyjnej wręcz dbałości o zmniejszenie masy auta. Obecne GT3 jest pierwszym autem tej serii wyposażonym w podwójne wahacze, co samo w sobie mocno wpłynęło na poprawę jego zachowania na drodze i torze. ST powinno jednak otrzymać własną kalibrację podwozia. Niezależnie od ostatecznego efektu samochód ten prawdopodobnie będzie miał limitowany charakter i cenę sporo wyższą niż GT3 Touring. Przypomnijmy, że model służący za bazę dla nowego ST kosztuje obecnie minimum 1,02 mln zł.
Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Nowe projekty wokół klasycznych aut w Europie i Polsce. Community, emocje i kultura zamiast konkursów i inwestycji
Takiego SUV-a Lexus do tej pory nie miał. TZ ma być rodzinnym, luksusowym salonem na kołach.
Szybkie Ople nie umarły, tylko przeszły na elektryczność, czego dowodem jest nowa Corsa GSE.
Klasyczne samochody, fabularny rajd i miejska przygoda inspirowana historią przemysłowego Żyrardowa.
Na 25-lecie istnienia dywizji R Volkswagen chce wygrać prestiżowy wyścig Nürburgring 24h.
Brytyjska interpretacja luksusu to między innymi eleganckie detale i niespotykana jakość dźwięku.
McLaren ma wyścigi w DNA - od 2027 roku będzie to jedyny producent obecny w IndyCar, F1 i WEC.
Cadillac po raz pierwszy przekłada obecność w F1 na model drogowy i prezentuje CT5-V Blackwing F1.
Purosangue z pakietem Handling z miejsca kandyduje do miana najlepiej jeżdżącego SUV-a na rynku.
Volkswagen głęboko wierzy, że nowe ID.Polo zmieni zasady gry na rynku aut miejskich.
Caterham już nie rywalizuje w F1, ale podczas GP Miami przypomni o sobie kibicom nietypową premierą.
Po tej transakcji Bugatti Rimac przestanie być podmiotem zależnym Volkswagen Group.
Hybrydowy Super SUV Lamborghini pochodzi z działu Ad Personam i jest limitowany tylko do 630 sztuk.