Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Kalendarz Pirelli 2026 „Elements” Sundsbø to filmowa opowieść o żywiołach, naturze i emocjach redefiniujących „The Cal”.
Cztery żywioły. Kalendarz Pirelli 2026 to wizualna opowieść o sile natury i emocjach, które definiują człowieka. Sølve Sundsbø tworzy najbardziej zmysłową i filmową odsłonę „The Cal" ostatnich lat.
Pirelli znów udowadnia, że kalendarz może być czymś więcej niż kolekcjonerskim obiektem pożądania. Może być manifestem, rozmową o kulturze i emocjach, wizualną kroniką współczesności. W 2026 r. tę rolę przejmuje norweski fotograf i reżyser Sølve Sundsbø – jeden z najbardziej wizjonerskich twórców obrazu naszych czasów. Jego „Elements” to 52. odsłona legendarnego „The Cal”, zaprezentowana w praskim Municipal House, w której autor łączy świat natury, nowoczesną technologię i głęboko humanistyczną refleksję. Motyw przewodni jest pozornie klasyczny – cztery żywioły: ziemia, woda, powietrze, ogień. Sundsbø wychodzi jednak poza proste skojarzenia. W jego interpretacji pojawiają się także bardziej abstrakcyjne siły: światło, energia, eter. Elementy, które od tysięcy lat kształtują naszą wyobraźnię, tutaj zyskują współczesny, emocjonalny wymiar. „Nie chciałem, żeby ten projekt był zbyt oczywisty” – tłumaczy fotograf. „Chodzi o instynkty i stany ducha. O pragnienie wolności, ciekawość, pasję, relację z czasem i przestrzenią. Chciałem uchwycić to, co uruchamia w nas natura”.

Realizacja kalendarza rozpoczęła się w kwietniu na plażach Norfolk i w krajobrazach Essex. Sundsbø nie chciał jednak operować wyłącznie „prawdziwą naturą”. W studiach w Londynie i Nowym Jorku stworzył hybrydowy świat: pejzaże uchwycone w plenerze wyświetlał na gigantycznych ekranach LED, budując atmosferę pomiędzy realnością a kreacją. Na ich tle pojawiały się bohaterki projektu – każda interpretująca konkretny żywioł i wchodząca z nim w emocjonalny dialog.
To właśnie wybór bohaterek stanowi jeden z najmocniejszych akcentów „Elements”. Sundsbø zaprosił do współpracy jedenaście kobiet kina, mody, sportu i muzyki. Wszystkie są ikonami – nie tylko swojego zawodu, ale także dojrzałości, siły i autentyczności. Wśród nich Tilda Swinton, opalizująca między światłem a cieniem niczym postać z innego wymiaru. FKA twigs, która poprosiła o kontakt z żywiołem ziemi i została dosłownie „zanurzona w piasku”. Gwendoline Christie, monumentalna jak powietrze w ruchu. Isabella Rossellini, której doświadczenie i magnetyzm tworzą niemal teatralną obecność. A obok nich Venus Williams, Irina Shayk, Eva Herzigová, Du Juan, Susie Cave, Luisa Ranieri oraz Adria Arjona.

Każdy portret jest mininarracją – fotograficzną i emocjonalną. Sundsbø nie tworzył jedynie estetycznych kadrów. Dzięki bliskiej współpracy ze stylistami, charakteryzatorami i operatorami kamery budował małe światy podporządkowane czystemu doświadczeniu żywiołu. Wodę pokazywał w ruchu, jako materię oporną i wymagającą. Ogień – jako energię filmowaną wcześniej i bezpiecznie wyświetlaną na ekranach, tak aby bohaterki mogły poczuć jego siłę, nie ryzykując. Ziemia stawała się materią, w której ciało znajduje zakorzenienie. Powietrze – ruchem, lekkością, rozmyciem.
Technologiczna precyzja, tak charakterystyczna dla Sundsbø, idzie tu w parze z intuicją i dialogiem z bohaterkami. Fotograf nie ukrywa, że „Elements” to projekt zbudowany na zaufaniu. Zaufaniu do jego stałych współpracowników – stylisty Jerry’ego Stafforda, operatora Benoît Delhomme’a czy scenografa Robbiego Doiga – ale też do modelek i aktorek, które pozwoliły się poprowadzić w stronę interpretacji często dalekich od ich dotychczasowego wizerunku. Ważne było, by każda z nich czuła się częścią własnego żywiołu, a nie jedynie elementem scenografii.

Choć „The Cal” od lat pełni funkcję kulturowego barometru, tegoroczna edycja w szczególny sposób wraca do korzeni – do pytań o naturę piękna i pierwotną relację człowieka z otaczającym go światem. To kalendarz, który nie koncentruje się na ciele, tylko skupia się na sile obecności. W świecie, który pędzi szybciej niż kiedykolwiek, Sundsbø proponuje chwilę zatrzymania: spojrzenie na żywioły nie jak na dekorację, tylko jak na metafory naszego życia.
„Elements” wpisuje się też w długą historię Pirelli, która od 1964 r. buduje własny wizualny mit, zapraszając do współpracy najwybitniejszych fotografów – od Roberta Freemana i Helmuta Newtona, przez Annie Leibovitz i Petera Lindbergha, aż po Bryana Adamsa i Emmę Summerton. Każda dekada przynosiła inne spojrzenie na kobiecość, ciało i kulturę. Projekt Sundsbø jest naturalnym ciągiem dalszym tej opowieści: mniej dosłownym, bardziej introspektywnym, ale równie odważnym.

W efekcie powstał projekt jednocześnie zmysłowy, techniczny i niemal duchowy. Kalendarz, który nie tylko trafia na ściany kolekcjonerów, lecz także otwiera rozmowę o tym, co nieuchwytne. O świetle, energii, pragnieniach i instynktach, które nadają rytm codzienności. „Elements” to nie tylko hołd dla natury – to hołd dla wnętrza człowieka.
W 2026 r. „The Cal” znów redefiniuje swoje znaczenie. Zamiast być jedynie ikoną popkultury, staje się ikoną refleksji. I to właśnie czyni go jednym z najważniejszych kalendarzy ostatnich lat – takim, do którego będzie się wracać nie tylko dla zdjęć, ale i dla pytań, które zostawia w głowie odbiorcy.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Bazowy wariant AMG GT 4-Door Coupé ma być biletem do świata zelektryfikowanych emocji Mercedesa.
Nowa kalibracja układu jezdnego i poprawa systemów ADAS to główne nowinki Toyoty GR86 w Japonii.
Destrier balansuje na styku torowej surowości, historii marki i rzemieślniczego kunsztu Bugatti.
Tą próbą AMG udowadnia, że ich technologia napędów EV może dawać bezkompromisowe osiągi na torze.
Włosi świętują jubileusz Lamborghini Miury specjalną, limitowaną edycją flagowego Revuelto.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Do bicia rekordów jest Venom F5, tymczasem Hennessey zbudował Blackbirda do czystej frajdy z jazdy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Cupra Formentor od ABT jest w stanie osiągnąć 300 km/h i nadal nie korzysta ze wsparcia elektryki.
Nowe proporcje, technologie i napędy mają przynieść GLA kontynuację dotychczasowego sukcesu.
Jako nowy model flagowy, Q9 ma redefiniować pojęcie luksusu i prestiżu w samochodach Audi.