Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Odświeżony jakiś czas temu HR-V zna swoje zadanie - sprawdzamy jak idzie mu jego realizacja.
To nie jest samochód dla wszystkich. Zresztą Honda, a w zasadzie i większość japońskich samochodów, ma swoje wierne grono odbiorców. To klienci oddani, wiele wybaczający i… nierzadko mało wybredni. Czy to jednak oznacza, że Honda nie sili się na emocje i fajerwerki?
Trudno powiedzieć. Dla kogoś kto “żongluje” markami - czyli my - HR-V nie robi spektakularnego wrażenia, ale trudno odmówić mu konsekwencji w dążeniu do bycia po prostu skutecznym autem wielozadaniowym. Hybrydowy crossover da się lubić, jest nieźle narysowany, ale nie szokuje niczym szczególnym. Czy to jednak wada?
Samochód produkowany jest już blisko 5 lat i w 2024 roku otrzymał garść kosmetycznych zmian. Głównie był to front nadwozia z odświeżonymi delikatnie grillem i zderzakiem. Zmieniły się też reflektory i światła z tyłu. Poza tym HR-V nadal oferuje to, co klienci cenili i przed liftingiem, choć… dorzucono kilka nowych kolorów, w tym Seabed Blue, którym pokryto nadwozie testowanego samochodu (opcja za nieco ponad 4000 zł).
To co Japończycy potrafili czynić od lat, widoczne jest także w HR-V - przestrzeń wewnątrz mimo stosunkowo skromnych gabarytów zewnętrznych (auto liczy 4,35 m długości). Hondą z powodzeniem mogą podróżować cztery osoby, których wzrost przekracza 180 cm - nie ma problemu ani z miejscem na głowę, ani na nogi. Oczywiście są to parametry, przy których wspomnieni pasażerowie może nie powinni wybierać się na wycieczkę po Europie, ale nie będą narzekali na katastrofalne warunki. Ponadto osoby w drugim rzędzie otrzymają udogodnienia takie jak porty USB, osobne nawiewy a także podłokietnik. Przednie fotele są wygodne, choć brakuje im wszechstronności ustawień i regulacji, szczególnie jeśli mowa o pasażerze.

W teorii pojemnością nie zachwyca bagażnik (320 l), za to ma niezwykle foremne kształty, co ułatwia pakowanie. Brakuje trochę dodatkowych zaczepów czy haczyków, za to na uznanie zasługuje przepastny schowek pod podłogą czy rozwiązanie Magic Seats, ułatwiające przewożenie wyższych przedmiotów po uniesieniu siedzisk tylnej kanapy.
Wizualnie deska rozdzielcza może się podobać. Nie ma tu fajerwerków stylistycznych, ale wszystko do siebie pasuje i wykonane zostało z naprawdę dobrych i przyjemnych w dotyku materiałów. Klasyczne sterowanie klimatyzacją przez pokrętła i guziki to coś dzisiaj już niespotykanego. Jednostka centralna multimediów działa sprawnie, menu mogłoby być nieco bardziej czytelne, ale łatwo się w nim odnaleźć po kilku dniach jazdy. Na miejscu znalazł się też bezprzewodowo działający Apple CarPlay.
W ofercie znajduje się tylko jeden silnik. To 1,5-litrowa hybryda, generująca łącznie 131 KM oraz 253 Nm momentu obrotowego. Osiągi może nie rzucają na kolana (10,8 s do setki oraz 170 km/h prędkości maksymalnej), ale w tego typu aucie są to wyniki zupełnie wystarczające. Nie wysilona jednostka odwdzięcza się też ekonomią. W naszym teście samochód średnio zużył niewiele ponad 6 litrów benzyny, choć częstsza jazda miastem pozwala znacznie obniżyć ten rezultat.

Czy Honda HR-V zachęca do dynamicznej jazdy? Raczej nie. Pozycja za kierownicą jest optymalna - wszystko jest pod ręką, kierowca nie czuje się jak na taborecie, choć rzecz jasna istnieją auta (nawet w tym segmencie), gdzie mógłby czuć większe panowanie nad samochodem. To także świetne auto do miejskiej eksploracji - duże szklane przestrzenie, pokaźne lusterka i system kamer 360 stopni wspierają w ciasnych manewrach. W trasie auto nieźle tłumi nierówności, pozwala też raczyć się przewidywalnością w łukach. To coś między optymalnym czuciem samochodu w zakręcie a komfortowym tłumieniem bez nadmiaru przechyłu. Złoty środek.
Hondę HR-V możecie kupić już za 134 900 zł (wersja Elegance) i niemal każda z trzech kolejnych odmian to skok o kilkanaście tysięcy złotych. Tę wspinaczkę cenową zamyka testowana odmiana Advance Style Plus - naprawdę nieźle wyposażona jak na ten segment, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa i licznych systemów wspierających. Takie auto to wydatek minimum 164 400 zł, choć - jak to w japońskich markach - lista opcji nie jest zbyt długa i pojazd już w standardzie ma niemal wszystko. Na pokładzie znajduje się więc indukcyjna ładowarka, wspomniane kamery 360 stopni, rozszerzony zestaw audio z 10 głośnikami czy panoramiczny szklany dach.
Honda w typowy dla siebie sposób serwuje liczne atrakcyjne cechy. Nie oferuje nic przełomowego, ale pełna jest wygodnych rozwiązań i przewidywalności, a mnóstwo klientów właśnie tego oczekuje, co pokazują też wyniki sprzedaży, uwzględniające jednak fakt, że HR-V najtańszą pozycją w tym segmencie nie jest. Kusi zwłaszcza eleganckim, nietuzinkowym wyglądem, niezłym wyposażeniem i odpowiednią renomą marki.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Stworzona przez AMG architektura elektryczna pozwoliła w małym CLA wygenerować nawet 680 KM.
McLaren zaprezentował ostatni model swojej najważniejszej linii - lekki i piekielnie szybki 788HS.
We wrześniu w Londynie odbędzie się premiera Bentleya Torcal, pierwszego EV marki z Crewe.
Skrzynia automatyczna z trzema pedałami i drążkiem? Ferrari oddaje purystom radość z jazdy manualem.
Lamborghini Revuelto z 1015-konnym napędem V12 PHEV w teście EVO. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie, wnętrze i odpowiadamy, czy jest lepszy od Aventadora.
W finalnej wersji McMurtry Spéirling Pure jest większy i cięższy, ale ma tak samo nierealne osiągi.
Urus Performante stał się hybrydą plug-in, ale dzięki temu ma 812 KM i rozpędza się do 312 km/h.
Nowe BMW X5 ma być spotkaniem designu, technologii i szerokiej gamy zelektryfikowanych napędów.
Aston Martin zapowiada widowiskowe premiery linii „S” na Goodwood Festival of Speed 2026.
Świat motoryzacji i świat mody łączy więcej niż się można spodziewać, udowadniają Alpine i Lacoste.
Callum Designs XJ220 to na razie studium, ale jeśli znajdzie się inwestor, firma zrealizuje projekt.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.