Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Skoro coś jest bezkonkurencyjne, to z reguły klasyfikujemy go jako najlepszego. Jaguar jest przykładem innego rodzaju bezkonkurencyjności.
Owszem, ciągle pozostaje wszechstronnym (choć są lepsi), wygodnym (choć są lepsi), bogato wyposażonym (choć są lepsi) i nowoczesnym (choć są lepsi) SUV-em, charakteryzującym się jednak atrybutem, jakiego żadne inne auto tego segmentu nie posiada - piekielne V8 z kompresorem, które brzmi tak, jak samochody sprzed przynajmniej dekady. Pozbawione łagodzących zabiegów, które w teorii mają dbać o błogie życie zwierzątek.
F-Pace SVR to jeden z najlepszych SUV-ów do jazdy. Może nie tak perfekcyjny jak Porsche Cayenne Turbo GT, ale dzięki temu jeszcze bardziej charakterny. Silnik buduje legendę tego auta - co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Bez tej jednostki napędowej F-Pace jest raczej przeciętnym samochodem rodzinnym, w odmianie SVR jednak staje na poziomie… Lamborghini Urusa. “Jak to?!” - zawołacie. Odkładając parametry na bok (choć tych Jaguar nie ma co się wstydzić), F-Pace po prostu serwuje taką dawkę emocji, że choćby najbardziej żółty z żółtych Urus po prostu ma problemy, bo choć też ma V8-kę i znakomity rodowód, to jakoś gubi się w tej potędze, jaką Włosi sprzedają na papierze.
Niestety. To w zasadzie ostatni rok sprzedaży brytyjskiego SUV-a z tym silnikiem (zniknie też z innych modeli JLR). Jest to świetna okazja, żeby jeszcze zdążyć kupić auto, któremu w zasadzie niczego nie brakuje w aspekcie codziennych wygód, systemów i udogodnień, ale jednocześnie potrafiące pokazać co znaczy pełnoprawny sportowy SUV. Bez nadmiaru nadgorliwych wspomagaczy, elektronicznych nianiek i ciągle ganiących za “nie wzorową” jazdę asystentów. W SVR to Ty jesteś królem, od momentu kliknięcia guzika uruchamiającego doładowane V8.

To 5-litrowa jednostka generująca 550 KM i 700 Nm - potężna dawka energii, choć powoli przyzwyczajamy się do takich wartości. No właśnie - w Jaguarze nie chodzi o wspinanie się na wyżyny możliwości, a o to, w jaki sposób potrafi zaserwować świetne właściwości zadowalające już w teorii. Reakcja na gaz, żywiołowość i ogólna charakterystyka to coś, za czym będziemy w przyszłym roku tęsknić. Następca jednostki napędowej - 4.4 V8 z podwójnym doładowaniem, zapożyczone z BMW - ma w zasadzie te same osiągi, zbliżone zużycie paliwa, ale znacznie mniej interesujący dźwięk i charakter. Z pewnością będzie jednak łatwiejszy w modernizacjach i prostszy w serwisowaniu, z uwagi na występowanie silnika w tak wielu autach.
Emocje sporo kosztują. O cenie zakupu - za moment. Mówimy też o zużyciu paliwa, które nie jest niskie, choć uwzględniając sporą masę, napęd obu osi i charakterystykę silnika o dużej pojemności (z kompresorem), to może i wcale nie jest tak źle? W mieście samochód spokojnie zużywa między 16 a 22 litry (w zależności od wagi stopy). W trasie - od 8 do 13 litrów, warunkując rezultat rodzajem drogi i średnią prędkością. Wskazane widełki to od drogi międzymiastowej po autostradę.

Na uznanie zasługuje też jakość wykończenia i świetne fotele. Wyglądają genialnie, są wygodne na co dzień i nieźle wspierają w zakrętach, zwłaszcza jak na SUV-a. Irytuje nieco część elementów obsługi układu klimatyzacji zlokalizowanych na centralnym panelu, pod dotykowym ekranem. Drażni to zwłaszcza dlatego, że po jego bokach zlokalizowano świetne, klasyczne pokrętła z cyfrowym wskazaniem, które dodatkowo obsługują podgrzewanie i wentylację foteli. Zegary główne także są cyfrowe, ale mają “analogowy” motyw i są do bólu czytelne. Wstawki z alcantary to świetny wygląd i poczucie jakości, a co do spasowania nie można mieć większych zastrzeżeń, choć zdarzają się plastiki nieco słabszej jakości.
Pora na ceny. F-Pace’a SVR osiągającego setkę w 4 sekundy dziś kupicie już wyłącznie w edycji żegnającej jednostkę 5.0 V8 S/C (nazwano ją 575 Edition - tak, tak - liczba ta nie jest przypadkiem i oznacza jeszcze wyższą moc). Oznacza to nie tylko wydajniejszy silnik (i sprint rzekomo równy 3,8 s), ale i… wyższą cenę. Jeszcze kilka miesięcy temu cennik startował od 612 000 zł, dziś za mocnego SUV-a z kotem w logo trzeba zapłacić 639 000 zł. Plusem jednak jest to, że SVR jest na tyle bogato wyposażony, że trudno opcjami przebić tu barierę 700 tys. zł. Wśród rywali znajduje się w zasadzie chyba tylko Alfa Romeo Stelvio Quadrifoglio i BMW X3 M Competition, ale tak naprawdę tylko włoski konkurent ma tu rację bytu, bo jak mało kiedy w grę wchodzą wyłącznie czyste emocje.
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Nowe projekty wokół klasycznych aut w Europie i Polsce. Community, emocje i kultura zamiast konkursów i inwestycji
Unikatowe auta, supercary, klasyki i ikony motorsportu wracają na PGE Narodowy. Odkryj nową edycję Wystawy Castrol Ikony Motoryzacji.
Amalfi Spider dla wielu będzie pięknym początkiem przygody z marką Ferrari.
Trzeci dostępny wariant nowego Porsche Cayenne Electric ma 666 KM i zasięg do 653 km.
Audi świętuje jubileusz silników pięciocylindrowych w najlepszy możliwy sposób - limitowanym RS 3.
Nowy Caterham Seven HWM Edition to połączenie wyścigowej historii z rzemieślniczym wykonianiem.
Bentayga wzięła nazwę od hiszpańskiej góry, co stało się inspiracją dla wersji Artenara Edition.
AMG podsyca zainteresowanie następcą sportowego AMG-GT 4-Door Coupe i ujawnia wnętrze tego modelu.
Ice driving w Laponii z Fastline Racing Academy. Sportowe auta, opony z kolcami i nauka jazdy w kontrolowanym poślizgu na zamarzniętych jeziorach Finlandii.
Cupra Born po liftingu zyskała w każdym wymiarze - designu, technologii i wydajności.
Elektryczne BMW serii 3 z rodziny Neue Klasse jest już gotowe do ogólnoświatowej premiery.
Pakiet Track dla BMW M2 i dedykowany wydech do M2 CS to najnowsze dodatki do gamy M Performance.
W reakcji na duży popyt polski importer Volkswagena zwiększa dostępną pulę Golfa GTI Edition 50.
W tych samych składach i niemal w identycznych barwach Ferrari wchodzi w sezon 2026 WEC.