Znajdź informacje o wybranym aucie
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA

Range Rover Sport - w końcu godny uznania.

Jeszcze do niedawna „mniejszy” Range Rover uznawany był za model warty mniejszej uwagi. Sprawy się nieco pozmieniały.

Redakcja EVO

autor: Redakcja Evo

26 czerwca 2023
Range Rover Sport P510e
18

„Mniejszy” w przypadku Range Rovera oznacza, że nieustannie mamy tu do czynienia z prawdziwym kolosem. Ba, nowa odsłona tej wersji auta urosła aż o 10 cm. Sport najczęściej był nieznacznie mniej pokaźny, do tego odrobinę bardziej skoncentrowany na prowadzeniu, ale przy zachowaniu zbliżonego komfortu do „dużego” Range’a. Wyjściowe założenia się nie zmieniły, ale jednocześnie nowy Range Rover Sport wpisuje się teraz w kryteria zupełnie nowej ligi. Zachował co cenne, a zdobył mnóstwo elementów, których brakowało w dotychczasowych odmianach Sport.

Range Rover Sport P510e - widok z tyłu
18

Jakkolwiek to zabrzmi, w moim prywatnym odczuciu, dotychczas Sport odstawał nieco jakością wykonania od swojego większego brata. Nie mylcie tego ze złym wykonaniem - po prostu od aut o nazwie Range Rover oczekuje się już konkretnego poziomu, co w przypadku Sporta bywało sporne, zwłaszcza po latach eksploatacji. Co ciekawe, w nowym Sporcie zmieniła się przede wszystkim pozycja za kierownicą. Nie każdemu odpowiada, ale tym wyższym z pewnością będzie tu wygodnie i ergonomicznie. Trudno to powiedzieć o funkcjach pokładowych, ale warto rozpatrywać to w kwestiach obecnych czasów - po prostu wszyscy robią już dotykowe ekrany. Ten tutaj, 13-calowy,  jest i tak dość dobrze “poukładany” i responsywny, choć część elementów przydałaby się bardziej tradycyjna (niżej wyświetlacza pozostawiono tylko ustawienia klimatyzacji, ale wciąż dotykowe…). Cyfryzacja dotknęła także (jak i w „dużym” Range Roverze) lusterko wsteczne, które obecnie może pokazywać rzut z kamery umiejscowionej nad klapą bagażnika. Znacznie bardziej przydatne na co dzień, szczególnie przy tak potężnej kabinie. Przed kierowcą znalazły się również cyfrowe - a jakże - zegary, na przeszło 13-calowym wyświetlaczu, które są całkiem OK, w przeciwieństwie do dotykowych guzików na kierownicy znanej z innych modeli marki, które wymagają przyzwyczajenia obsługi.

Reklama
Range Rover Sport P510e - kabina
18

O designie nie ma co tu się długo rozwodzić - od razu widać, że to auto słusznej marki, front nie budzi żadnych skrajnych emocji, w przeciwieństwie do mocno odstającego od tego co znamy tyłu. Tablicę rejestracyjną przeniesiono na zderzak, a wąskie lampy połączono czarną blendą. 

Nowy Sport to także fenomenalne zawieszenie pneumatyczne, które w licznych ustawieniach znakomicie łączy pewność prowadzenia z niebywałym komfortem. Tu bez wątpienia możemy pokusić się o stwierdzenie, że to najlepszy z Land Roverów i Range Roverów pod kątem miksu przytoczonych cech. To zasługa m.in. aktywnych stabilizatorów oraz mnóstwa elektroniki wspomagającej doznania płynące z jazdy. Te wspomagacze wesprą także poza asfaltem, bo Range Rover, niezależnie od wersji, naprawdę sporo potrafi na nieutwardzonym szlaku. W większości miejsc ograniczą go jak zwykle drogowe opony, ale i tak mnogość funkcji i ustawień napędu, prześwitu czy kontroli trakcji potrafi aż onieśmielić. Najlepiej zdać się na programy przygotowane przez producenta, a wówczas zajedziecie naprawdę daleko - zarówno na piasku, jak i w błocie.

Range Rover Sport P510e - kierownica
18

Brytyjczycy przyzwyczaili nas ostatnio do obszernej listy jednostek napędowych i nie inaczej jest także tutaj.

Reklama
Reklama

Mamy zawsze 6 (za chwilę także 8 w wersji SV), co już cieszy. Oczywiście coraz więcej tu wsparcia elektrycznym silnikiem, co nie powinno cieszyć, ale bez obaw - Range Rover Sport nawet w hybrydowych odmianach zachował swój wyjątkowy charakter i takie rozwiązania nie rozwodniły jego wyrazu. W przypadku testowanej odmiany, topowej hybrydy plug-in P510e, jest to sześciocylindrowa trzylitrówka o mocy 400 KM, która w połączeniu z elektrycznym silnikiem daje 510 KM oraz 700 Nm! Nie jest to jednak auto stworzone do podróżowania szaleńczym tempem (w tym sprawdzi się dopiero wspomniana odmiana SV, którą mieliśmy już okazję sprawdzić, ale wciąż nie możemy za dużo mówić), raczej do spokojnego zadania kierunku i bezproblemowego utrzymywania tempa. Bezszelestnie, bez wysiłku, głównie dzięki elektrycznej jednostce, dzięki której tym kolosem będziecie w stanie pokonać realnie blisko 90 km bezemisyjnie!

Range Rover Sport P510e - widok z boku
18

W mieście nieźle sobie radzi pomimo kolosalnych rozmiarów

Sport jest świetnie wyciszony oraz niebywale komfortowy, choć dość podatny na boczny wiatr, co dość dziwi, biorąc pod uwagę, że waży ponad 2900 kg. W mieście nieźle sobie radzi pomimo kolosalnych rozmiarów (zasługa skrętnej tylnej osi), ale bez wątpienia odnajduje się dopiero w trasie. Prawdę mówiąc zadowala wygodą podróżowania, ale jednocześnie nie odkrywa niczego nadzwyczajnego. Można by stwierdzić, że to wada, ale Range Rover, jak już pisaliśmy o „dużym” modelu w odmianie SV - po prostu ceniony jest za ewoluowanie, a nie rewolucje.

Na nowego Range Rovera Sport trzeba mieć minimum pół miliona złotych. W dobie konieczności płacenia ponad 200 000 zł za kompaktowe samochody może to i tak nie dziwi, ale tu dopiero zaczyna się poletko do zabaw w konfiguracje i łatwo skończyć z kwotami dochodzącymi do 800 000 zł. Nie chodzi tu wyłącznie o opcje, ale bardziej mnogość silników i wersji wyposażenia. Nasze auto - odmiana P510e w wersji Autobiography, to wydatek minimum 732 000 zł. To mnóstwo pieniędzy, szczególnie, że rozmawiamy o cenie bez opcji (choć mowa o najbogatszej wersji, nasz egzemplarz kosztował ponad 800 000 zł). Z drugiej jednak strony dostajemy auto bliskie wzorowemu, które może przejechać ok. 90 km na prądzie, a w trybie hybrydowym, w trasie, zadowoli się około 11 litrami benzyny. Nieźle jak na auto ważące blisko 3 tony. Okaże się bajeczne, kiedy wiecie jak je eksploatować (mowa o szacunkowej świadomości rodzaju pokonywanych tras), no i oczywiście celujecie w auto w takim właśnie budżecie.

Ferrari 812 Competizione w żółtym lakierze – widok z przodu
Ferrari / 812 Competizione
Ferrari 812 Competizione – test ikony z silnikiem V12

Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.

4 sierpnia 2026
Konrad Skura w sportowym samochodzie podczas nocnej sesji fotograficznej
Życie przez obiektyw
Konrad Skura – od pasji do fotografii na światowym poziomie

Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.

4 sierpnia 2026
Tylne skrzydło Porsche Cayman GT4 RS na tle szwajcarskich Alp
Prezentacja Partnera
Czy Stelvio jest przereklamowana?

Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.

2 sierpnia 2026
Heels on the track - kobiety, motoryzacja i biznes
Prezentacja Partnera
Heels on the track - kobiety, motoryzacja i biznes

Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.

26 czerwca 2026
Koenigsegg CCGT1 prezentacja
Koenigsegg / CCGT1
Koenigsegg CCGT1 - cień utraconej szansy sprzed lat

Kiedyś Koenigsegg miał ambicję startować w Le Mans. Po latach pomysł ten odbija się w nowym CCGT1.

14 sierpnia 2026
Ford Mustang Mach-E Rally na szutrowej drodze
Ford / Mustang Mach-E Rally
Ford Mustang Mach-E Rally – elektryk na szuter

Ford Mustang Mach-E Rally ma 487 KM, napęd AWD i rajdowe ambicje. Sprawdzamy, jak elektryczny Mustang radzi sobie na asfalcie i szutrze.

12 sierpnia 2026
Eccentrica V12 Roadster diablo
Lamborghini / Diablo
Eccentrica V12 Roadster – pierwszy taki restomod Lamborghini Diablo

Surowe V12, klasyczny wygląd i nowoczesne, rzemieślnicze wykończenie - to Eccentrica V12 Roadster.

11 sierpnia 2026
Aston Martin DB12 S VMF edycja limitowana
Aston Martin / DB12
Aston Martin DB12 S "VMF" - wspomnienie wielkiej historii

Podczas imprezy w Pebble Beach Aston Martin pokaże trzy egzemplarze DB12 S historycznej serii “VMF”.

10 sierpnia 2026
2026 Mercedes-AMG GT 53 4-Door Coupé
Mercedes / AMG GT
Mercedes-AMG GT 53 4-Door Coupé to wejściówka do świata osiągów AMG

Bazowy wariant AMG GT 4-Door Coupé ma być biletem do świata zelektryfikowanych emocji Mercedesa.

9 sierpnia 2026
Toyota GR86 JDM lifting
Toyota / GR86
Toyota przedstawia odświeżony model GR86, ale w Europie go nie kupisz

Nowa kalibracja układu jezdnego i poprawa systemów ADAS to główne nowinki Toyoty GR86 w Japonii.

7 sierpnia 2026
Bugatti Destrier premiera
Bugatti / Destrier
Bugatti Destrier - ostatni (tym razem naprawdę) hipersamochód z W16

Destrier balansuje na styku torowej surowości, historii marki i rzemieślniczego kunsztu Bugatti.

6 sierpnia 2026
Mercedes-AMG CLA 45 nurburgring
Mercedes / CLA
Elektryczny Mercedes-AMG CLA zawstydził elitę na Nürburgringu

Tą próbą AMG udowadnia, że ich technologia napędów EV może dawać bezkompromisowe osiągi na torze.

6 sierpnia 2026
Lamborghini Revuelto Miura 60° Homage premiera
Lamborghini / Revuelto
Lamborghini Revuelto Miura 60° Homage - na cześć legendy

Włosi świętują jubileusz Lamborghini Miury specjalną, limitowaną edycją flagowego Revuelto.

4 sierpnia 2026
Ferrari 812 Competizione w żółtym lakierze – widok z przodu
Ferrari / 812 Competizione
Ferrari 812 Competizione – test ikony z silnikiem V12

Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.

4 sierpnia 2026
Konrad Skura w sportowym samochodzie podczas nocnej sesji fotograficznej
Życie przez obiektyw
Konrad Skura – od pasji do fotografii na światowym poziomie

Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.

4 sierpnia 2026
Hennessey Blackbird premiera
Hennessey / Blackbird
Hennessey Blackbird nie goni za rekordami. Tu chodzi o coś innego

Do bicia rekordów jest Venom F5, tymczasem Hennessey zbudował Blackbirda do czystej frajdy z jazdy.

3 sierpnia 2026