Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Zbliża się premiera nowego Cayenne. Po raz pierwszy model ten będzie oferowany także jako EV.
Porsche uzbraja swoją elektryczną gamę o kolejne modele. Niedawno mogliśmy bliżej przyjrzeć się prototypowi kolejnej generacji SUV-a Cayenne w dość cienkim kamuflażu. Niemiecki producent zabrał ten samochód najpierw na wyścig górski Shelsley Walsh, a później na słynny Festival of Speed w Goodwood. Pytanie jakie należy zadać to czy model ten zyska sympatię klientów czy spotka się z ograniczonym zaufaniem tak jak uprzednio nowy Macan?
Na dystansie odcinka pokazowego w Goodwood za kierownicą zamaskowanego Cayenne zasiadła Gabriela Jílková pełniąca obowiązki kierowcy testowego w Formule E. SUV Porsche pokonał znany podjazd w typowym dla elektryków, mało dramatycznym i raczej bezgłośnym stylu. Niestety nadwozie, choć już w cienkim kamuflażu, nadal nie zdradza nam zbyt wielu szczegółów stylistycznych.
Co do tej pory wiemy o nadchodzącej generacji popularnego SUV-a? Przyszłe Porsche Cayenne będzie korzystać ze zmodernizowanej architektury PPE znanej już z nowego Macana, której nazwa kodowa to K1. Podobnie jak Macan EV, nowe Cayenne nie wyprze całkowicie swojego spalinowego odpowiednika, a raczej uzupełni jego ofertę. Rozwój istniejących wariantów spalinowych i hybrydowych wciąż trwa, a firma nadal planuje “poważne inwestycje” w tradycyjne formy napędu, aby przetrwały one do czasów wejścia kolejnych norm emisji dla silników spalinowych. W ten sposób marka chce pozostać otwarta na tak szeroką grupę odbiorców jak to tylko możliwe.
Nie znamy jeszcze żadnych twardych danych na temat technologii, ale Cayenne będzie większe i cięższe niż Macan EV (który w najbardziej korzystnym przypadku waży 2220 kg), co może skłonić producenta do zastosowania większej pojemności baterii, aby poprawić zasięg. Przykładowo Macan 4 oferuje 95 kWh i zasięg dochodzący do 614 km. Prędkość ładowania będzie taka sama lub wyższa niż 270 kW w mniejszym z SUV-ów Porsche.
Jako pierwsze na rynek trafią odmiany Cayenne “Turbo”. Tak było z Macanem i Taycanem - pierwszeństwo w premierach miały wyższe (bardziej dochodowe) odmiany, a później oferta była uzupełniana “w dół” o coraz słabsze, wolumenowe wersje z lepszym zasięgiem.
Nie widzimy konieczności, aby Cayenne próbowało za wszelką cenę pobić parametry ponad 900-konnego Lotusa Eletre R, więc wariant Turbo raczej nie trafi na rynek z szalonym zestawem silników z Taycana Turbo GT o mocy systemowej ponad 1000 koni mechanicznych. Porsche ma nadzieję, że przebije Lotusa pod względem sprzedaży, co nie powinno być trudnym zadaniem. Cayenne należy raczej traktować jak bardziej sportową alternatywę dla BMW iX.
W droższych odmianach Cayenne należy spodziewać się obecności elektronicznie sterowanego dyferencjału z blokadą na tylnej osi, podobnie jak teraz ma to miejsce w Macanie 4S i Turbo. Na pewno zobaczymy też skrętną tylną oś, amortyzatory PASM i pneumatyczne sprężyny.
Na temat designu Cayenne Electric nie da się w tym momencie za dużo powiedzieć. Jest prawie pewne, że wiele elementów już widzieliśmy w Macanie, ale w Cayenne będa one jeszcze mocniej rozwinięte. Prototyp ma szerokie tylne światło i większe oraz szersze reflektory przednie. W przeciwieństwie do Macana światła mijania nie są u dołu w zderzaku, nie ma też podziału na zespół główny i światła dzienne. Cayenne wydaje się mieć bardziej klasyczny układ z zespołem reflektorów pod jednym kloszem.
Cayenne nowej generacji może pojawić się już na IAA Mobility 2025 (Frankfurt Motor Show) we wrześniu, choć możliwa jest również niezależna prezentacja bliżej końca roku lub w przyszłym roku.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Murciélago łączy najlepsze cechy Lamborghini - ma oldschoolowy charakter i nowoczesną użyteczność.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Mercedes pobił konceptem AMG GT XX kilka rekordów, aby dowieść jakości swojej nowej technologii EV.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.