Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Jeśli Aston Martin Valour był dla kogoś zbyt grzeczny, w Gaydon mają odpowiedź: nowy Valiant V12.
Rok temu Aston Martin sprawił samemu sobie prezent na 110. urodziny: model specjalny Valour. Teraz projekt ten posłużył za punkt wyjścia dla nieco bardziej zaostrzonego modelu Valiant. To kolejny z ultra-limitowanych projektów wydziału Q; tym razem wielkość produkcji wyniesie 38 sztuk. Pomysłodawcą był sam Fernando Alonso, który chciał Valoura bardziej dostosowanego do jazdy po torze. W efekcie sam Alonso poprowadzi Valianta podczas jego światowej premiery na tegorocznym Festival of Speed w Goodwood.
Samochód nadal jest dopuszczony do ruchu po drogach publicznych, ale korzysta z doświadczenia zebranego przy projekcie Valkyrie i wyścigowego Vantage’a GT3. Zastosowano tu m.in. amortyzatory Multimatic ASV, wiele dodatkowych elementów aerodynamicznych nadwozia oraz oszczędny wystrój kabiny. O wiele więcej uwagi poświęcono kwestiom takim jak lekkość konstrukcji i bezpieczeństwo, dlatego wóz ma połowiczną klatkę bezpieczeństwa, a w podwoziu wykorzystano więcej tytanu i magnezu.
Valiant ma pod przeprojektowaną maską ten sam co Valour silnik 5.2 V12 twin turbo, jedynie wzmocniony o kolejne 30 KM do poziomu 745 KM. Moment obrotowy pozostał niezmieniony i wynosi maksymalnie 752 Nm. Torowy charakter auta nie przeszkodził konstruktorom w ponownym wykorzystaniu ręcznej skrzyni biegów. Zmieniono tylko jej estetykę, bo gałka jest kulista, a mechanika wybieraka całkowicie odsłonięta.
Sylwetka Valianta zawiera te same gładkie linie, które znamy już z Valoura, ale karbonowe panele dostrojono pod kątem aerodynamiki i docisku. Pojawił się między innymi większy splitter z bocznymi lotkami, szeroki na cały przód grill i nowe progi z vortexami tuż przed tylnymi kołami. Dalej widać okazałe skrzydło przymocowane do tyłu Kamma ponad czterema centralnie umieszczonymi końcówkami tytanowego wydechu. Nawet magnezowe koła mają w sobie pierwiastek aerodynamiki, bo nałożono na nie specjalne karbonowe osłony nawiązujące stylem do bolidu RHAM/1 “Muncher” startującego w Le Mans w latach 80.

Różnica w osiągach Valianta na torze bierze się głównie z przygotowanej przez Aston Martina diety. Przykładowo drukowana w 3D tylna rama pomocnicza pozwoliła ściąć 3 kg, magnezowa osłona wału kolejne 8,6 kg, a wyczynowy akumulator litowo-jonowy aż 11,5 kg.
Do wewnętrznej pół-klatki przymocowano czteropunktowe pasy bezpieczeństwa, a kierownica jest pozbawiona wszelkich rozpraszaczy w postaci pokręteł i przycisków. Fotele także reprezentują wyczynową estetykę. Kubełki Recaro Podium mogą zostać wykończone alcantarą lub skórą anilinową, ale ich konstrukcja ogranicza się do kilku strategicznie rozmieszczonych miękkich gąbek stanowiących kompromis między komfortem, a lekkością.

Mówiąc o swoim nowym samochodzie, Fernando Alonso powiedział: "Valour był spektakularną celebracją 110. rocznicy istnienia Aston Martina i zainspirował mnie do stworzenia bardziej ekstremalnej, bliższej samochodom wyścigowym wersji dostosowanej do jazdy torowej, jednocześnie zapewniającej ekscytującą jazdę po drogach. Valiant narodził się z mojej pasji do jazdy na limicie i miałem przyjemność ściśle współpracować z zespołem Q by Aston Martin zarówno nad projektem, jak i specyfikacją techniczną i wierzę, że stworzyliśmy arcydzieło".
Aston Martin Valiant trafi do klientów w czwartym kwartale 2024 roku i wszystkie 38 sztuk znalazło już nabywców. Model ten zadebiutuje podczas Festival of Speed, gdzie za kierownicą przedprodukcyjnego egzemplarza zasiądzie sam Fernando Alonso.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Napęd z wersji OCTA i terenowe dodatki z pustynnego rajdu - to nowy, prototypowy Defender Dakar.
W ramach największej aktualizacji w historii modelu Klasa C dostała garść inteligentnych systemów.
P1, W1, T.50 - następców McLarena F1 było już kilku, ale żaden nie naśladuje wzorca tak jak S1.
Valen z mocą 850 KM staje się najmocniejszym produkcyjnym Astonem z silnikiem z przodu w dziejach.
Sportowe elektryki w kwestii emocjonalnego zaangażowania są kompletnie do bani
Sonderwunsch, Weissach i Manthey - te trzy komórki Porsche stworzyły unikalne 911 Flachbau RS.
Zwiększona moc napędu, zoptymalizowany docisk i skupienie na kierowcy - to esencja Super Veloce.
Czinger to jeden z najlepiej zaprojektowanych hipersamochodów. Właśnie poznaliśmy wersję Spyder.
Na podzespołach nieprodukowanego już SF90 Włosi stworzyli unikatowe dzieło o nazwie CZ26.
McL 6GT to krok McLarena w stronę klientów, którzy poza osiągami pragną mechanicznych odczuć jazdy.
Jaguar Type 01 celuje w poziom Bentleya, dlatego wnętrze musi kusić luksusem i atrakcyjnym designem.
Kiedyś Koenigsegg miał ambicję startować w Le Mans. Po latach pomysł ten odbija się w nowym CCGT1.