Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Limitowany do 110 sztuk Aston Martin Valour ma być prezentem dla klientów na 110. urodziny firmy.
Dla uczczenia 110. urodzin firmy Aston Martin wprowadza do produkcji model specjalny - Valour z silnikiem V12 będący niejako kontynuacją one-offa Victor. W przeciwieństwie do CC100 stworzonego 10 lat temu na okrągłe stulecie, Valour faktycznie trafi do produkcji jako model limitowany. Powstanie 110 sztuk tego samochodu i będzie on miał homologację na drogi publiczne.
Połączenie silnika 5.2 V12 twin turbo z wykonaną na zamówienie manualną skrzynią biegów i mechanicznym dyferencjałem ze szperą wskazuje, że Valour to prawdziwie unikalny samochód dla kierowcy. Nie jest tak mocny jak wyposażony w 7.3-litrowe V12 Victor (848 KM), ale jego 715 KM stawia go ponad modelami V12 Speedster i V12 Vantage.
Bezpośrednią inspiracją dla designu Valoura były wybrane modele AM z lat 70. i 80., przede wszystkim oryginalny V8 Vantage i RHAM/1 "Muncher" Le Mans, choć odtworzone przy użyciu nowoczesnych technik i procesów produkcyjnych. Otwierana w całości przednia część nadwozia zawiera dwa duże kanały NACA oraz podkowiaste otwarcie identyczne jak w modelu Victor. Zastosowano tradycyjny dla Aston Martina duży grill przedni z dodatkowymi otworami z włókna węglowego po bokach. Z tyłu wyróżniają się dedykowane światła LED odwołujące się do hipersamochodu Valkyrie przedzielone na pół pojedynczym, długim i cienkim, aluminiowym elementem ozdobnym.
Nie bez znaczenia dla designu jest też aerodynamika, dlatego Valour ma spory przedni splitter, tył Kamma i podwójny dyfuzor w dolnych sekcjach tylnego zderzaka. W środku tego niebywale agresywnego dyfuzora znajdują się trzy końcówki wydechu wykonane z cienkiej, 1-milimetrowej blachy nierdzewnej. Dzięki nim oszczędzono 7 kg względem układu wydechowego wykonanego w tradycyjny sposób.
Aston Martin włożył sporo pracy w podwozie modelu Valour. Adaptacyjne amortyzatory otrzymały indywidualną kalibrację, podobnie jak sprężyny i stabilizatory. Integralną częścią podwozia są wzmocnienia płytowe z przodu i z tyłu, co z usztywnieniem zbiornika paliwa i rozpórką z tyłu wpływa na doskonałą ogólną sztywność nadwozia auta. Valour otrzymał także własne ustawienia geometrii, w które wliczamy kąt pochylenia kół, ich zbieżność i ustawienie kolumn zawieszenia, aby zapewnić możliwie najlepsze właściwości jezdne. Układ kierowniczy przeszedł rozległą rewizję mającą na celu eliminację luzów i tym samym poprawienie czucia na kierownicy.
Za identycznymi jak w Victorze felgami w rozmiarze 21 cali kryją się hamulce karbonowo-ceramiczne w rozmiarach 410 mm z przodu i 360 mm z tyłu. Redukują one masę nieresorowaną o 26 kg względem analogicznego zestawu ze stali. Zaciski mają z przodu 6 tłoczków, a z tyłu 4 tłoczki na stronę. Brytyjski producent nie zdecydował się na opony o typowo torowej charakterystyce (np. Cup 2R). Zamiast tego zastosowano nową oponę o drogowym profilu, Michelin Pilot Sport 5S z mieszanką dedykowaną dla AML. Przednie “gumy” mają szerokość 275 mm, tylne są o 50 mm szersze.
Dwumiejscowy kokpit może mieć wykończenie z polerowanego aluminium, karbonu, tytanu lub orzecha włoskiego, w zależności od preferencji klienta. Właśnie z takich materiałów AM wykonuje drążek manualnej skrzyni biegów z wyeksponowanym mechanizmem pod spodem. Jak można się spodziewać, każdy samochód będzie personalizowany pod zamówienie klienta, ale widoczny na zdjęciach egzemplarz prasowy wyposażono w wełnianą tweedową tapicerkę inspirowaną wnętrzem zwycięzcy Le Mans z 1959 roku - Aston Martina DBR1.
Produkcja Aston Martina Valour ruszy w trzecim kwartale tego roku, dostawy ruszą jeszcze jesienią. Powstanie 110 sztuk Valoura, ale cena wywoławcza nie została na tym etapie podana.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Mercedes pobił konceptem AMG GT XX kilka rekordów, aby dowieść jakości swojej nowej technologii EV.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.