Motocykl i rower Ducati oraz Lamborghini Huracán Sterrato na okładce szesnastego wydania EVO mówią, że wiosna jest za rogiem!
Całkowicie nowy Lotus Emira zadebiutuje w tym roku i musi wejść w całkiem duże buty swoich poprzedników.
Czekamy na nowe modele Lotusa już bardzo długo, ale jest szansa, że Emira będzie w końcu nowym otwarciem dla tej marki. Przede wszystkim jest całkowicie nowa, zrobiona od podstaw z poważaniem tradycyjnych wartości Lotusa. Zgodnie z tradycją Emira będzie zbudowana z aluminiowych podzespołów, będzie zawierać najnowszą technologię i aż dwa silniki do wyboru.
Różnica jest taka, że to będzie pierwszy model Lotusa stworzony całkowicie pod jurysdykcją nowego większościowego właściciela - chińskiego koncernu Geely. Gigant z Państwa Środka ma doświadczenie w stawianiu podupadłych producentów europejskich na nogi, bo w ciągu kilku lat wnieśli Volvo do rangi pełnoprawnego uczestnika segmentu premium. Teraz podobna rewolucja czeka Lotusa.
Gama Lotusa ulegnie znacznej dywersyfikacji przez najbliższe kilka lat, ale pierwsza w kolejce jest Emira. Dla całej marki to samochód-symbol na dowód, że mimo obecnego rynku nastawionego na SUV-y i pojazdy elektryczne brytyjski producent nie zapomina co robi najlepiej - sportowe samochody światowej klasy.
Emira jest bezpośrednim rywalem dla Alpine A110 i Porsche 718 Cayman i plasuje się na rynku dokładnie pomiędzy nimi jeśli chodzi o osiągi. Do tego Lotus od razu planuje dwie wersje silnikowe i aż trzy rodzaje skrzyń biegów. Jako pierwsza pojawi się wersja First Edition napędzana silnikiem V6, a powinno do tego dojść już wiosną 2022 roku. To będzie też ostatni wyłącznie spalinowy model Lotusa jaki stworzą od czystej kartki. Potem Brytyjczycy zamierzają przejść na intensywną elektryfikację, przy której nawiążą współpracę m.in. z Alpine.
Wersja First Edition będzie oferowana w sześciu kolorach i z bogatym wyposażeniem. W standardzie będą 20-calowe felgi, pakiet "Black”, pakiet "Convenience”, pakiet "Design” i pakiet "Driver”. W tym ostatnim zawiera się ustawienie zawieszenia w dwóch trybach (Tour i Sport) oraz wybór opon między Goodyear Eagle F1 Supersport, a Michelin Pilot Sport Cup 2. Szczegóły na temat wspomnianej wersji czterocylindrowej powinny pojawić się jesienią, ale za kierownicą tej wersji usiądziemy dopiero w 2023 r.
Pierwszy napęd jaki pojawi się w Lotusie to dobrze znany silnik Toyoty 3.5 V6 z doładowaniem o mocy blisko 400 KM (w najmocniejszych wersjach miał 430 KM w modelu Exige). Dostępna będzie zarówno 6-biegowa skrzynia manualna (z wyeksponowanym mechanizmem zmiany jak w obecnych modelach) lub również 6-biegowy automat z konwerterem momentu i dyferencjałem o ograniczonym poślizgu.
Pomimo pochodzenia z nudnych, rodzinnych modeli Toyoty ten silnik już niejednokrotnie udowodnił, że jest mocny i pięknie brzmi, bo stosowany był w różnych modelach Lotusa, od Evory GT410 do Exige Cup.
Oczywiście do wykorzystania w Lotusie silnik został odpowiednio stuningowany. Zmiany obejmują układ zapłonowy i wydechowy dla poprawienia reakcji na gaz i zakresu generowanego dźwięku. Chodziło o wyeliminowanie zerojedynkowego dźwięku generowanego przez poprzednie modele.
Emira z V6 będzie stanowić górną połowę oferty z ceną w okolicach 75-80 tysięcy funtów. Zadaniem tego modelu będzie rywalizacja z bardziej poważnymi rywalami jak Porsche 718 Cayman GTS i BMW M2 Competition.
Ten napęd nie będzie oferowany przez cały czas, bo planowane wprowadzenie norm emisji Euro 7 w 2027 roku zakończy istnienie silników V6 w UE i Wielkiej Brytanii. W innych częściach świata ten model mógłby ewentualnie zostać na dłużej. W celu podążania za wymogami emisji Lotus nawiązał strategiczną współpracę z Mercedesem-AMG, która będzie polegała na dostarczaniu alternatywnej jednostki napędowej.
Lotus nawiązał współpracę z AMG w celu pozyskania drugiego silnika dla Emiry, a jest nim 2-litrowy motor znany doskonale Mercedesa A45 AMG. Umowa z AMG obejmuje dostarczanie całego podzespołu razem z dwusprzęgłową skrzynią biegów AMG.
Do Lotusa trafi mocniejsza odmiana silnika M139 z Mercedesa A45. Silnik ten jest lżejszy od V6 o blisko 50 kg i na początku będzie generował w okolicy 360 KM. Lotus nie wyklucza bardziej wysilonych jednostek w przyszłości.
Jednakże ten silnik także jest potencjalną ofiarą przyszłych norm emisji spalin, przez które być może zniknie z europejskiego rynku. Umowa z AMG tak czy inaczej gwarantuje dostarczenie innego rodzaju napędu w przyszłości, jeśli ten nie spełni oczekiwań. Zapewne będzie pasować nowy układ hybrydowy, który za chwilę trafi do Mercedesa C63, ale Lotus nie planuje robić z Emiry hybrydy. Przynajmniej na razie nie ma takiego pomysłu.
Wszystkie modele Emira są oparte na tym samym typie podwozia z tłoczonego aluminium, które 25 lat temu zapoczątkował model Elise. To nowe, zespolone, aluminiowe podwozie mieści poprzecznie zamontowane zespoły napędowe, ma szerszy rozstaw kół niż Evora i podwójne wahacze oraz amortyzatory typu coilover przy wszystkich czterech kołach ze stabilizatorami z przodu i z tyłu. Niezależnie od układu napędowego oferowane będą dwie bardzo różne konfiguracje podwozia - Touring i Sport - ta ostatnia dostępna jako część opcjonalnego pakietu “Driver”, który zawiera obniżone zawieszenie i ulepszone amortyzatory, sprężyny i stabilizatory. Informacja dla sceptyków: ani jeden element zawieszenia nie został przeniesiony z Evory.
Ponadto pakiet "Driver” umożliwia optymalizację pod kątem opon. Standardowy model Touring wyposażony jest w komplet opon Goodyear Eagle F1 Supersport stworzonych specjalnie dla Lotusa, a w wersji Sport Emira ma Micheliny Pilot Sport Cup 2 o zwiększonej przyczepności.
Emira jest większa niemal w każdym aspekcie niż Alpine czy Porsche Cayman i nie jest wcale bardzo oddalona od 911 Carrera, choć nie ma zamiaru z tym modelem konkurować. Lotus nie będzie tak lekki jak francuskie Alpine A110, bo masa ma wynosić ponad 1400 kg, czyli około 300 kg więcej. To wynik podobny jak w Caymanie, choć masy w wersjach z czterema jak i sześcioma cylindrami jeszcze wymagają potwierdzenia przez producenta.
Dodawanie masy stoi w sprzeczności z filozofią Lotusa, więc sporo czasu poświęcono ograniczaniu masy. Tak czy inaczej nowa technologia musiała dodać 60 kg do masy auta, ale to i tak tylko 11 kg ponad masą modelu Evora 400.
Lotus pozostał nieugięty w stosowaniu czysto hydraulicznego układu kierowniczego, dołączając do McLarena jako jeden z niewielu producentów, którzy oparli się zamontowaniu elektrycznego układu kierowniczego na korzyść jego czystszych odczuć, pomimo niewielkiego kompromisu w zużyciu paliwa. W tym celu Lotus zaprojektował i opracował własną, całkowicie nową przekładnię kierowniczą, aby zachować jej charakterystyczne wyczucie i fakturę w samochodzie wyposażonym w 20-calowe opony.
Tak jak w wielu współczesnych autach Emira będzie mieć wybieralne tryby jazdy, ale ich wpływ będzie ograniczony tylko do działania pedału gazu, ewentualnie do skrzyni biegów w wersjach automatycznych. Układ kierowniczy i zawieszenie pozostaną pasywne. To celowy zabieg zrobiony w filozofii Lotusa, że układ kierowniczy i zawieszenie nie mogą być regulowane tylko dlatego, że akurat chcesz jechać szybko. Tu akurat inżynierowie zrobili dobrą robotę i miło jest słyszeć o powrocie do starej szkoły.
Ergonomia wnętrza i wygląd zewnętrzny to kolejny miks najbardziej rozpoznawalnych cech Lotusa z wymaganiami nowej ery. Linia boczna w stylu butelki Coca-Coli pochodzi po trochu z Evory, a po trochu z najnowszego konceptu Evija, w którym tak samo boczny wlot powietrza przełamuje gładkość powierzchni bocznej. Rzeczywiście Russell Carr i jego zespół projektowy inspirował się najbardziej modelem Evija, nad którym wcześniej pracowali zanim rozpoczęła się praca nad Emirą w 2018. Patrząc na te dwa samochody obok siebie, można wyraźnie dostrzec bardzo bliski związek między nimi, np. w masce silnika, gdzie linie otworów są zintegrowane z powierzchnią, a nowe pionowo ułożone reflektory LED i szczyty nadkoli również pochodzą prosto z modelu Evija. Kabina jest prosta, elegancka i prezentuje znaczny skok jakościowy w porównaniu do konstrukcji z przeszłości. Wykończenie daleko przekracza standard do jakiego przywykliśmy w przypadku marki z Hethel, ale to zasługa nowego zakładu produkcyjnego, w którym będzie powstawać Emira.
Konsola środkowa ma dwa poziomy i w przeciwieństwie do Alpine A110 jest zwieńczona ładnym graficznie i nowoczesnym interfejsem (podzespoły tego typu Lotus czerpie od firmy-matki Geely), a ilość przycisków jest ograniczona do minimum. Tylko kluczowe funkcje jak klimatyzacja czy obsługa radia mają wciąż prawdziwe przyciski. Tak samo jest z przyciskiem start-stop schowanym pod klapką jak w Lamborghini. Z tego co widzimy Emira reprezentuje coś więcej niż wiarę w renesans marki Lotus, ale także w renesans samochodu sportowego w ogóle. W samą porę.
Motocykl i rower Ducati oraz Lamborghini Huracán Sterrato na okładce szesnastego wydania EVO mówią, że wiosna jest za rogiem!
Niekończące się magiczne lasy, dzika przyroda, puste drogi, miejsca, do których nie dotarła cywilizacja - czas na weekendowy wypad samochodem!
Nowa linia na sezon 2025 ponownie przesuwa granice zarówno pod względem technologii, jak i emocji
Myślisz o wyposażeniu swojego samochodu sportowego w komplet najlepszych opon?
Wkrótce Ioniq 6 N dołączy do elektrycznej gamy sportowych Hyundaiów obok znakomitego Ioniq’a 5 N.
Skoda Elroq RS o mocy 340 KM to pierwszy elektryczny SUV o sportowym charakterze w swoim segmencie.
Lotus upraszcza nazewnictwo wewnątrz gamy Emeyi i Eletre oraz wprowadza nowe wersje wyposażenia.
Hyundai podzielił się zdjęciami małego, zwariowanego hot hatcha EV. Czy to duchowy następca i20 N?
Z pomocą AI Pirelli opracowało nową oponę z serii P Zero - bezpieczniejszą i bardziej wydajną.
Flagowy hipersamochód Aston Martin Valhalla przechodzi ostatnie szlify przed rozpoczęciem produkcji.
W świecie wyśrubowanych norm emisji Cosworth potrafi budować wolnossące V8 i V12. Jak oni to robią?
Nowy Vanquish Volante kończy gruntowne odświeżenie “tradycyjnej” gamy Aston Martina.
Porsche 911 Turbo przejdzie w tym roku duży lifting. Wniesie on dużo nowości, w tym napęd hybrydowy.
Nadjeżdża Alfa Romeo Stelvio drugiej generacji z napędem spalinowym, hybrydowym lub elektrycznym.
Nowa Multistrada V4 Pikes Peak, Multistrada V4 S oraz Multistrada V2 S ruszają po Polsce. Chcesz je przetestować?
Podczas czerwcowego Nürburgring 24H może dojść do głośnej premiery nowego Golfa GTI Clubsport S.