Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Świeżo zaprezentowane Alpine A110R zyskało wersję specjalną na cześć legendy F1 - Fernando Alonso.
Alpine zaprezentowało A110R, czyli lżejszą i bardziej nastawioną na tor wersję swojego małego coupe A110. Jest to gruntowna rewizja małego coupe, która ma ujawnić drzemiący w tym aucie potencjał. Do jego wydobycia Francuzi wykorzystali najnowsze osiągnięcia techniki i lekkie materiały. Wiele elementów karoserii, napędu i wnętrza wersji R zostało ulepszonych, aby stworzyć coś na wzór Porsche Caymana GT4 RS w gamie Alpine. Topową odmianę będzie stanowić krótka seria poświęcona kierowcy Alpine w F1 Fernando Alonso.Zamówienia ruszą jeszcze w tym miesiącu. Cena ma wynieść mniej więcej 400-450 tysięcy złotych, podczas gdy limitowane Alonso wyceniono na około 148 tys. euro (723 tys. zł).
Limitowana seria obejmie 32 sztuki A110R wyróżniające się wyglądem i wykończeniem, ale bez modyfikacji układu napędowego. Dla modelu specjalnego Fernando Alonso przewidziano matowy niebieski lakier identyczny jak w bolidzie Formuły 1 Alpine A522 połączony z częściowo malowanymi elementami pakietu aerodynamicznego i pomarańczowymi zaciskami hamulcowymi. Kolory charakterystyczne dla Alonso - pomarańczowy i niebieski - można też znaleźć w miejscu francuskiej flagi na słupku C. Z kolei na masce i na zagłówkach odwzorowano podpis dwukrotnego Mistrza Świata.
Największa rewolucja zaszła w aerodynamice i zawieszeniu. Podstawowa struktura przestrzenna z aluminium pozostała bez zmian, ale Alpine stworzyło nową maskę przednią i pokrywę silnika z karbonu. Z tego samego materiału wykonano dach, który w innych A110 można było zamówić jako opcję. To nie koniec nowości z włókien węglowych, bo jest też przedni splitter z elementami ruchomymi, który generuje 14 kg siły docisku. Dopasowano do niego progi boczne i tylny zderzak z bocznymi lotkami poprawiającymi opływ powietrza wokół auta. Do tego nowy, większy dyfuzor i stałe tylne skrzydło mocowane na wspornikach z frezowanego aluminium. Tylko z tego jednego elementu pochodzi 29 kg docisku.
Karbonowe są także felgi opracowane w partnerstwie z firmą Duqueine specjalizującą się w kompozytach. Na przedniej i tylnej osi zastosowano inny wzór felg, co zostało niejako wymuszone przez potrzebę schłodzenia 320-milimetrowych tarcz przednich dostarczanych przez Brembo. Ten model ma w standardzie opony Michelin Cup 2 w rozmiarze 215/40 R18 z przodu i 245/40 R18 z tyłu.
W oficjalnych danych Alpine podaje masę własną A110R wynoszącą 1082 kg - to 34 kg mniej niż w najlżejszej odmianie A110S wyposażonej w karbonowy dach. 12,5 kg to kwestia samych kół, co już pokazuje jak trudnym zadaniem jest dalsze odchudzenie auta wagi piórkowej. Walka o kilogramy i przyczepne opony Michelin sprawiają, że Alpine A110R jest najbardziej dynamiczną wersją A110 i to ze sporym zapasem. Przyspieszenie do 100 km/h wynosi tylko 3,9 s - o 0,3 s szybciej niż w “S”. Prędkość maksymalna zwiększyła się o 10 km/ i wynosi dokładnie 285 km/h.
Zawieszenie Alpine zachowało swoją ogólną formę - przy każdym kole pracują niesymetryczne podwójne wahacze - ale amortyzatory i sprężyny wyleciały na rzecz zestawu gwintowanego z manualną regulacją. Wszystkie sprężyny są jeszcze o 10% sztywniejsze niż w wersji S, a kolumny posiadają 20-stopniową regulację odbicia i kompresji. Daje to spore pole do manewru w poszukiwaniu swojego optymalnego ustawienia. Prześwit A110R jest o 10 mm mniejszy niż w pozostałych modelach, ale za pomocą regulacji można zjechać o kolejne 10 mm w dół. Poza tym Alpine zamontowało stabilizatory sztywniejsze o 10 i 25 procent odpowiednio na przedniej i tylnej osi.
Wydaje się, że jedynym dużym elementem, który nie został poprawiony, jest silnik. A110R ma dokładnie 300 KM, czyli tyle samo co A110S. Swoje maksimum 1.8-litrowy motor Renault Sport osiąga przy 6300 obr./min, a maksymalny moment obrotowy 340 Nm przy zaledwie 2400 obr./min. Problemem w uzyskaniu wzrostu mocy są ograniczenia wynikające z konstrukcji dwusprzęgłowej skrzyni automatycznej. Nie da się też zastosować innego silnika i skrzyni, bo od początku istnienia A110 jest przystosowane właśnie do tej jednostki napędowej. W A110R pojawił się jedynie poprawiony, znacznie głośniejszy, układ wydechowy z podwójną końcówką wykonaną w technologii druku 3D.
We wnętrzu jest nieco mniej zmian, ale stały dostawca foteli dla Alpine, Sabelt, wykonał do wersji R nowe, lekkie fotele z włókien węglowych. Mają one stałe oparcie, ważą 5 kg mniej niż oryginalne fotele i siedzi się w nich przypiętym za pomocą sześciopunktowej uprzęży.
A110R to długo wyczekiwany hardkorowy model Alpine. Szkoda że nie pojawił się w ofercie wcześniej, ale i bez niego A110 zyskało wielu entuzjastów na całym świecie, choć nie ma jeszcze takiej renomy jak Porsche czy Lotus. Nowe Alpine to także potwierdzenie, że marka nadal chce rozkręcić sprzedaż swojego coupe mimo trwających prac nad jego elektrycznym następcą.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Mercedes pobił konceptem AMG GT XX kilka rekordów, aby dowieść jakości swojej nowej technologii EV.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.