Znajdź informacje o wybranym aucie
Reklama
REKLAMA
Reklama
REKLAMA

Pierwsza jazda: Aston Martin DB4 GT Zagato Continuation

Powstało tylko 19 sztuk Aston Martina DB4 Zagato Continuation w hołdzie dla oryginału z 1959 r. Przejechaliśmy się jednym z takich samochodów wartych miliony funtów.

Redakcja EVO

autor: Redakcja Evo

20 grudnia 2021
Aston Martin DB4 GT Zagato Continuation
12

W latach 50. i 60. gdy Aston Martin był w rękach bogatego przemysłowca, Davida Browna, dostał on słynny telefon od jednego z klientów, który chciał nabyć model DB5, ale nie chciał płacić za niego aż tak dużo. Kiedy zapytał go, czy mógłby kupić samochód za cenę produkcji, Brown podobno odpowiedział: "Oczywiście! To będzie więc 1000 funtów powyżej ceny katalogowej".

Czasy się bardzo zmieniły. Sześć dekad później Aston Martin znów buduje dawne modele DB w Newport Pagnell, ale w ściśle limitowanych wersjach “Continuation”. Zaczęło się w 2016 roku od 25 sztuk modelu DB4 GT, a w zeszłym roku wyjechało 19 sztuk DB4 GT Zagato. Potem będą modele DB5 Goldfinger w liczbie 25 sztuk, a następne projekty już czekają na swoją kolej.

Można się tylko domyślać co na temat kontynuacji tych serii pomyślałby nieodżałowany pan Brown, ale mam przeczucie, że w pełni poparłby strategię cenową, dzięki której DB4 GT Zagato Continuation stał się najdroższym nowym samochodem na świecie. 

Richard-Meaden-Aston-Martin-DB4GT-Zatao-©-Photo-Max-Earey-040
12

Nowy-stary DB4 to tylko część transakcji łączonej, bo tak chyba można nazwać kolekcję DBZ Centenary - 19 par samochodów stworzonych dla uczczenia stałej współpracy włoskiego studia Zagato z Aston Martinem. Najpierw najbardziej prominentni kolekcjonerzy tej marki z całego świata byli zmuszeni pozbyć się powalającej kwoty około 6 milionów funtów (bez podatków), aby w pierwszej kolejności otrzymać jeden z 19 egzemplarzy DB4 GT Zagato. Jako druga część transakcji wkrótce dołączy nowy DBS GT Zagato, jak tylko ten egzotyczny model na bazie DBS Superleggera wejdzie do produkcji w zakładzie Special Ops Aston Martina w Wellesbourne.

Oczywiście, stratosferyczna cena kolekcji Centenary jest prawie całkowicie zależna od wartości oryginalnych DB4 GTZ, które obecnie kosztują około 10 milionów funtów. Niezależnie czy rozważasz tę transakcję jako pół na pół jeśli chodzi o koszty stworzenia obu aut, czy zakładasz, że 6 mln funtów wydajesz na DB4, a nowego DBS-a dostajesz gratis, to całkowicie akademickie rozważania. Wystarczy powiedzieć, że to wszystko jest tak daleko poza sferą nawet dzisiejszych cen hipersamochodów z najwyższej półki, że wszystko, co możesz zrobić, to potrząsnąć głową i zastanowić się, jak bardzo byłbyś zadowolony, gdybyś dostał któryś z tych cudów z etykietą Zagato w rozdaniu gry Top Trumps.

To, co wiemy na pewno, że każdy z 19 egzemplarzy DB4 GTZ to wypalający oczy efekt 4500 godzin ręcznej pracy specjalistów z Aston Martin Works. Nawet mimo tego łatwo jest szydzić z Astona, że robi nowe wersje starych legend. Można być cynicznym, ale stoi za tym jakaś obawa, że podwojenie pierwotnej liczby DB4 od Zagato (nie wspominając o czterech egzemplarzach “Sanction II” zbudowanych za zgodą AM w 1989 r.) tylko komplikuje zrozumienie ich znaczenia i rozmywa wartość w taki sam sposób, w jaki to samo robią liczne repliki Cobry i Forda GT40.

Gdy zobaczysz jeden z tych samochodów w skończonej formie, szybko zdasz sobie sprawę, że obawy są bardzo nieuzasadnione. OK, w produkcji nastąpiła 60-letnia przerwa, ale są to samochody fabryczne, zbudowane z całkowicie nowych komponentów, wykonane dokładnie na podobieństwo swoich przodków i obdarzone lepszymi osiągami, jakością i niezawodnością.

Reklama

Trzeba mieć serce wykute z kamienia, by nie poczuć magii jaka towarzyszy tym dziełom sztuki. Nie tylko zbudowane dokładnie w tym samym miejscu, co ich legendarny pierwowzór w 1959 r., ale także wykonane zgodnie ze sztuką i umiejętnościami z tamtej epoki. Umiejętnościami, które zyskały nowe życie przez młodzieńczy entuzjazm kilkunastu praktykantów przyjętych do pracy w zakładzie AM Works od momentu rozpoczęcia programu Continuation.

aston-martin-db4gt-zagato-buildnewport-pagnell11-jpg
12

Nadwozia ręcznie robione przez artystów z Zagato techniką klepania i formowania cienkich arkuszy aluminium na drewnianych kopytach rzadko były powtarzalne. W istocie oryginalne GTZ po dokładnym zbadaniu często okazują się wyraźnie asymetryczne!

Tym razem jednak nadwozia też powstają wewnątrz zakładu w Newport Pagnell. Skanowanie laserowe oryginalnych aut pozwoliło stworzyć powtarzalne i doskonałe kopyta drewniane na bazie dawnego wzorca przy zachowaniu oryginalnych linii auta według projektu Ercole Spada. Cienkie jak papier (1,2 mm grubości!) panele z aluminium są potem przymocowane do struktury nośnej auta z rurek stalowych (Superleggera) i wykańczane ręcznie zanim auto trafi do najnowocześniejszych kabin lakierniczych. Wszystkie 19 aut zostało skompletowane na sam koniec roku 2019, ale Evo miało to szczęście, że odwiedziło zakład w momencie największego obłożenia. Mogliśmy zobaczyć niemal połowę produkcji, a samochody były na różnych etapach kompletacji. Od aluminiowych skorup, które wciąż noszą ślady obróbki przez rzemieślników, po błyszczące, polakierowane samochody, przysadziste i idealnie wyprostowane na pięknych szprychowych felgach Borrani. Mogłaby to być scena prosto z 1959 roku.

Tak jak podwozie i karoseria, tak cały układ napędowy wzorowany jest na oryginalnych rozwiązaniach z 1959 r., choć mocno czerpie z całego postępu w dziedzinie inżynierii i materiałoznawstwa, nie wspominając o ciągłym rozwoju wydajności i niezawodności przez światowej sławy specjalistów od marki, takich jak RS Williams. Więcej o tym za chwilę.

Z powodu problemów legislacyjnych wszystkie 19 sztuk Astonów Martinów DB4 GT Zagato Continuation było stworzonych, zbudowanych i sprzedanych jako samochody do użytku wyłącznie na torze. Kto chciałby poruszać się swoim DB4 GTZ po drogach publicznych, firma Ray Mallock Limited (RML) opracowała zestaw zgodności porejestracyjnej,  z którym auto przejdzie test IVA (Individual Vehicle Approval). Zupełnie tak, jakby to było zaplanowane…

Niestety, samochód przeznaczony przez AM Works do testu nie był przeznaczony na drogi publiczne, ale mieliśmy do dyspozycji cały tor Aston Martina w Stowe. Położony dyskretnie w obrębie toru GP Silverstone, jest doskonałym miejscem do zapoznania się z samochodem, z wieloma możliwościami do wypróbowania jego możliwości i kilkoma skromnymi prostymi do podbijania biegów.

To surrealistyczny moment, gdy podchodzę do krwistoczerwonego Zagato z malutkim kluczykiem w ręce. To nie przez jego wartość, ale przez fakt, że w tym miejscu i momencie sześć dekad historii nie tyle się zderzyło, co zatoczyło pełne koło.

Ten konkretny Zag przejechał tutaj wiele okrążeń, głównie w rękach fabrycznego kierowcy wyścigowego Astona i trzykrotnego zwycięzcy klasy Le Mans, Darrena Turnera. Pomimo ukłonów w stronę nowoczesnego bezpieczeństwa, takich jak solidna klatka bezpieczeństwa z kratownicami, nieco dziwnie wyglądające fotele z włókna węglowego, pełne uprzęże i system przeciwpożarowy, jest to bardzo oldschoolowy samochód w kwestii zajmowania miejsca za kierownicą.

Należy przełożyć palec wskazujący przez małą pętlę, nacisnąć przycisk i lekkie drzwi uchylają się ochoczo na zawiasach. Wnętrze jest proste, z szeregiem biało-czarnych pokręteł Smithsa, na które można rzucić okiem. W rękach znajduje się kierownica o dużej średnicy z cienką drewnianą obręczą, a równie wrzecionowata dźwignia zmiany biegów jest zwieńczona małą gałką w kształcie łezki. 

Aston-Martin-DB4-GT-Zagato-©-Photo-Max-Earey-289
12
Reklama
Reklama

Nic tutaj nie ma wspomagania, więc wszystkie przyciski i pedały wymagają siły fizycznej. Początkowo powoduje to uczucie drętwoty, zwłaszcza jeśli ktoś jest przyzwyczajony do nowoczesnych, przyjemnych i łatwych, wspomaganych samochodów. Jednakże gdy weźmiesz się porządnie do roboty, samochód ożyje pod twoimi rękami.

Od momentu przekręcenia kluczyka w stacyjce kierowca jest wrzucony w niczym niezmącony proces prowadzenia pojazdu. Pompa paliwowa tyka i grzechocze dostarczając benzynę do potrójnych gaźników Webera umieszczonych po prawej stronie rzędowej szóstki z podwójnymi świecami stworzonej według projektu Tadka Marka. Pojemność jest zwiększona o litr względem oryginału, więc silnik ma 4,7 l, a moc wzrosła do 385 KM (z 318 KM) przy 6000 obr./min., a moment obrotowy do równie imponujących 490 Nm (z 377 Nm) przy 5000 obr./min. To duże liczby jak na samochód ważący 1200 kg jeżdżący na cienkich, 5-calowych felgach i historycznych, wyścigowych oponach.

Samochód z założenia jest przeznaczony na tor, więc skrzynia biegów i zawieszenie to niemal wyścigowe podzespoły. Na przykład wahacze mają sztywne połączenia dla zapewnienia maksymalnego wyczucia, a przełożenia w skrzyni nie są zsynchronizowane, aby szybciej wbijać biegi i mieć trwalszą skrzynię. Do tego silnik prycha i parska z surowością typową dla aut wyczynowych, więc pierwsze kilka okrążeń było przytłaczającym i dzikim przeżyciem.

Ten samochód jest dokładnym przeciwieństwem nowoczesnych samochodów o wysokich osiągach. Tutaj kierowca jest bezpośrednio zaangażowany w każdą pojedynczą operację i manewr. Żadnych nonsensów, żadnych wspomagaczy i nie ma miejsca do ucieczki. Od pierwszych metrów jazda tym autem to test - pierwsze wrzucenie biegu z porządnym zgrzytem, a ruszenie z miejsca musi odbywać się z wyczuciem, żeby nie zalać od razu gaźników Webera.

Przez jakiś czas dryfujesz i miotasz się. Jeśli nie jeździłeś wcześniej samochodem z lat 50. lub 60. to wszystkie dotychczasowe punkty odniesienia są bezużyteczne. Nawet jeśli prowadziłeś coś podobnego wcześniej, to trudno wyczuć maszynę i złapać z nią wspólny rytm. Odejście ma niesamowite, ale przyczepność to bardzo umowna sprawa, więc łatwo jest wytrącić z równowagi którąś z osi auta jakimś nieskoordynowanym ruchem. Trzeba wziąć głęboki oddech i zacząć zapoznawać się z samochodem, żeby wyznaczyć granice. Gdy uspokoisz nerwowe ruchy kierownicą znajdziesz odrobinę przyczepności, by zacząć. POWOLI naciskając gaz i tył z gracją znajdzie przyczepność. Połącz te dwie czynności, a odkryjesz, że prawą stopą wywiera się równie duży wpływ na kierunek jazdy jak rękami.

To trochę jak jazda na śniegu. Jeśli umiesz przewidywać, gładko i z wyczuciem skręcać,  to zdołasz opanować przenoszenie masy na przód podczas wejścia w zakręt i przerzucanie na tył na wyjściu. To pozwala zredukować obciążenie przednich kół przy kluczowym momencie zmiany kierunku i umożliwia ustawianie sobie auta gazem podczas dynamicznego wyjścia z zakrętu na prostą.

Zmiana biegów to lekcja z kontrolowania agresji w praktyce. Zbyt łagodne obchodzenie się z lewarkiem kończy się okropnym zgrzytem, ale wbijanie z całej siły jest aż zbyt brutalne. Najlepiej to robić krótkim i szybkim ruchem w stylu ciosu karate Bruce’a Lee, wtedy lewarek wślizgnie się na odpowiednie miejsce gładko jak jakiś przełącznik elektryczny. Redukcje wymagają sporo pracy lewą stopą, bo lepiej jest szybko robić podwójne wysprzęglenia niż próbować klasycznego międzygazu typu pięta-palce.

Najtrudniejsze jest hamowanie. Między innymi dlatego, że hamulce są słabe, ale też przez brak ABS-u i słabą przyczepność. Trzeba przestawić swój mózg na znacznie dłuższe dohamowania. Po części jest to spowodowane tym, że Zagato naprawdę potrafi dać czadu, ale poza tym lepiej się nim hamuje tylko w prostej linii. Gdy zahamujesz za późno lub próbujesz przedłużyć swoją drogę hamowania na moment złożenia się w zakręt, poczujesz jak przednie koło z łatwością się blokuje. Aston jest tak daleki od gwałtownego stylu prowadzenia znanego z obecnych samochodów sportowych, że bardziej już się nie da.

Pewnie myślicie, że Aston Martin Works bardzo chroni jeden ze swoich bezcennych samochodów. Na pewno nie moglibyście ich za to winić. Tymczasem ku mojemu zdziwieniu szef firmy, Paul Spires pozwalał mi się bawić okrążenie po okrążeniu. Wiele z nich tylko dla zdjęć, ale całą masa po prostu dla zabawy. Myślę, że może trochę mnie poniosło, ale podczas tego długotrwałego procesu zdzierania bieżnika chudych opon Dunlop Racing poznałem Zagato naprawdę bardzo dobrze.

Richard-Meaden-Aston-Martin-DB4GT-Zatao-©-Photo-Max-Earey-020
12

Część mnie sądzi, że ten samochód mógłby mieć trochę mniej mocy dla własnego dobra, bo silnik 4.7 l jest tutaj dominującą siłą. Druga część sądzi, że wyczynowa skrzynia i zawieszenie to już zbyt wiele jak na potencjalny użytek drogowy, więc lepiej może nie korzystać z możliwości zarejestrowania auta, o której wspominałem wcześniej. Tylko moja dusza kierowcy wyścigowego i siedzący we mnie romantyk sądzi, że to byłoby wspaniałe móc jechać tym autem na kołach na Le Mans Classic, sprać tyłki paru kierowców Ferrari i potem wrócić do domu. To ta funkcja, dla której powstał oryginalny DB4 GT ponad 60 lat temu.

Biznes polegający na budowaniu od nowa dawnych legend jest na pewno kontrowersyjny, a pieniądze jakie trzeba wyłożyć to czyste szaleństwo. Mimo to w przypadku tego Aston Martina powstało coś bez wątpienia specjalnego. Współczesne supersamochody obłożone z każdej strony karbonowymi skrzydłami i lotkami mogą sobie dalej dążyć do jak najszybszych czasów na torze, ale ten odświeżony DB4 GT Zagato odcina się od tego trendu grubą kreską. Zamiast tego oferuje styl, dynamikę i emocje rodem ze złotej ery. Jako dzieło sztuki, które wzbudza pożądanie, oraz jako samochód o niemal namacalnych, czystych wrażeniach z jazdy, który promuje prawdziwych kierowców, jest naprawdę idealny.

Ayrton Senna helmet TAG Heuer exhibition Warsaw Fabryka Norblina 2026
Wydarzenie
Bolid F1 Red Bulla, Senna i Verstappen w Warszawie. TAG Heuer przejął Fabrykę Norblina

Bolid Oracle Red Bull Racing, pamiątki Ayrtona Senny i Maxa Verstappena oraz wyjątkowe zegarki. 

15 września 2026
Lamborghini Miura P400 S z otwartą przednią i tylną częścią nadwozia
Lamborghini / Miura
Lamborghini Miura – jak narodziła się legenda V12?

Lamborghini Miura stworzyła definicję supersamochodu. Poznaj historię włoskiej ikony i sprawdź, jak dziś jeździ Miura P400 S z V12.

28 sierpnia 2026
Najdroższe samochody w historii top 10
Top 10
Top 10 najdroższych samochodów świata – aktualny ranking

Poznaj 10 najdroższych samochodów świata. Ceny, osiągi i ciekawostki o najbardziej luksusowych autach w historii motoryzacji.

21 sierpnia 2026
Ferrari 812 Competizione w żółtym lakierze – widok z przodu
Ferrari / 812 Competizione
Ferrari 812 Competizione – test ikony z silnikiem V12

Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.

4 sierpnia 2026
ABT Audi RS5-R avant
Audi / RS5
ABT Sportsline zmieniło Audi RS5 w rasowe i stylowe RS5-R

Większa moc, dodatki stylistyczne, dedykowane koła i ścisła limitacja - to przepis ABT na Audi RS5.

30 października 2026
McLaren 820S nazwa
McLaren / 820S
McLaren znalazł nietypowy sposób na prezentację nowej nazwy modelu

Nowoczesna rzeźba kiwi stała się nośnikiem prezentacji nazwy następcy McLarena 750S.

30 października 2026
Audi fabryka w USA
Audi
Audi stawia na USA. Niemiecki koncern wybuduje nową fabrykę

Audi wyłoży 4 mld dolarów na nową fabrykę, aby poprawić pozycję marki w Stanach Zjednoczonych.

29 października 2026
Aston Martin Valhalla Spider roadster
Aston Martin / Valhalla
Aston Martin Valhalla Spider - hybrydowy roadster z trzema dachami

Minimalnie cięższa, równie szybka i znacznie droższa niż coupe - Valhalla Spider uzupełnia gamę AM.

28 października 2026
Brabus P 900 Rocket Edition pikap
Brabus
Brabus P 900 Rocket Edition – 900 koni w luksusowym pikapie

P 900 jest większy i cięższy niż standardowa klasa G, a i tak przyspiesza do 100 km/h w 3,7 s.

26 października 2026
Aston Martin Valhalla i breitling
Aston Martin / Valhalla
Breitling stworzył chronograf dla właścicieli Aston Martina Valhalli

Jeśli właśnie kupiłeś Aston Martina Valhallę, Breitling ma dla ciebie ofertę nie do odrzucenia.

22 października 2026
Auta na torze Circuito de Sevilla
Prezentacja Partnera
Sport Driving Camp w słońcu Andaluzji

Fastline Track Experience Sevilla 2026 na Circuito de Sevilla. SAVE THE DATE: 16 i 17 listopada.

21 października 2026
Model w ciemnym płaszczu OCHNIK przy samochodzie terenowym – moda męska 2026/2027
Prezentacja Partnera
Męska moda poza utartym szlakiem. OCHNIK 2026/2027

Poznaj kolekcję OCHNIK na jesień–zimę 2026/2027. Skórzane kurtki, masywne półbuty inspirowane off-roadem i miejską modą.

19 października 2026
Mercedes-AMG GT SUV premiera
Mercedes / AMG GT SUV
Affalterbach odpowiada na Porsche Cayenne Electric. Oto AMG GT SUV

Mercedes-AMG wykorzystał autorską platformę i technologię, aby stworzyć elektrycznego super-SUV-a.

19 października 2026
2028 Tesla Roadster prototyp
Tesla / Roadster
Tesla Roadster jest i nawet lata… ale dalej musisz na nią czekać

Po prawie dekadzie zobaczyliśmy rakietowy prototyp Tesli Roadster, ale produkcja ruszy za 2 lata.

16 października 2026
Porsche Mission S premiera
Porsche / Mission S
Porsche Mission S to śmiała zapowiedź nowej strategii firmy

Koncept Mission S zapowiada supersamochód Porsche, który wkrótce zagości w gamie obok kultowego 911.

16 października 2026
BMW M760e Protection prezentacja
BMW / seria 7
BMW Concept 7 Protection to pancerna kapsuła dla VIP-ów

To niepozorne i dyskretne BMW potrafi wytrzymać ostrzał z broni i wydostać się ze strefy zagrożenia.

15 października 2026