500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Hennessey znalazł najlepszy sposób, aby wysłać Dodge’a Challengera z silnikiem HEMI na emeryturę.
Okazuje się, że pokazany przez Hennesseya Challenger “Last Stand” wcale nie był ostatnim słowem amerykańskiego tunera jeśli chodzi o silniki HEMI. Chrysler zaprzestał ich produkcji wraz z końcem 2023 roku, ale wcześniej Hennessey pozyskał kilka do najnowszego projektu. Poznajcie Demona 1700 zbudowanego przez Hennessey Special Operations. Powstanie on w limitowanej liczbie 12 sztuk, a pod maską, jak pewnie się domyślacie, skrywa się moc 1700 KM.
Teksański tuner/producent hipersamochodów uruchomił dział zamówień specjalnych, aby dostarczać bardziej spersonalizowane i ekskluzywne produkty, a pierwszym z nich jest właśnie Demon 1700. Za bazę posłużył “normalny” Challenger Demon 170, ale u Hennesseya auto zyskało nowiutki silnik V8, dzięki któremu ten wóz do wyścigów równoległych ma poziom mocy porównywalny z hipersamochodami. Nie żeby jego standardowe 1025 KM było wartością nad wyraz skromną…
Demon 1700 ma pod maską silnik V8 HEMI, lecz zamiast sprężarki mechanicznej zastosowano układ twin turbo, a podawaną moc maksymalną można wycisnąć tylko na paliwie E85. Inna jest też skrzynia biegów, której podzespoły musiały zostać wzmocnione, aby bez problemów przekazywać moment obrotowy na tylne koła.
Według Hennesseya Demon 1700 ma predyspozycje, aby pokonać dystans ¼ mili poniżej 8 sekund z prędkością końcową 282 km/h. To o ponad sekundę szybciej niż standardowy Demon, który i tak jest jednym z najszybciej przyspieszających samochodów seryjnych na świecie. Samochód ten osiągnął czas do 60 mph (96 km/h) wynoszący 1,66 s (z odcinkiem rozbiegowym równym 1 stopę, czyli 30 cm).

Seria produkcyjna Dodge’a Demona 1700 będzie wynosić 12 egzemplarzy, każdy w cenie około 200 tys. dolarów (wliczając już zwykłego Demona do modyfikacji). W przyszłości dział HSO będzie się zajmował kolejnymi wyjątkowymi projektami, ale w liczbie nie większej niż 15-20 samochodów rocznie.
Gdy Hennessey wciąż pracuje nad przedłużeniem życia staremu V8 HEMI, Dodge szykuje się na zmiany pokoleniowe z konceptem Charger Daytona SRT. Będzie to pierwszy całkowicie elektryczny muscle car wyposażony w dwa silniki o łącznej mocy ponad 800 KM. Twórcy szykują też coś na wzór manualnej przekładni mechanicznej oraz generator dźwięku silnika. Docelowo to dwudrzwiowe coupe ma zastąpić wycofanego po kilkunastu latach produkcji Challengera.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Linia Caymana i Boxstera na razie wygasła, więc rolę samochodu wyścigowego klasy GT4 przejmuje 911.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.
"From gentelmen driver to racer" - Czy jazda wyścigowa jest zarezerwowana wyłącznie dla zawodowców?