To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Górskie warunki to słuszne okoliczności do prezentacji największej wersji legendarnego Defendera.
O Land Roverze Defenderze w EVO mogliście przeczytać już całkiem sporo. Na naszym portalu pisaliśmy - po pierwszych brytyjskich jazdach - że odmiana V8, biorąc pod uwagę wszelkie aspekty użytkowe, nie jest najlepszym wyborem. Nie oznacza to jednak, że nie będzie budził zainteresowania, bo sami byśmy byli skłonni, kierując się lekkim nierozsądkiem - pochylić się nad tą właśnie odmianą, nawet jeśli terminy oczekiwania na tę edycję sięgają obecnie nawet 2 lat. W druku Adam Kornacki przedstawiał swoje błotniste przygody z odmianą hybrydową w wydaniu drugim, z kolei już od stycznia czytelnicy będą mogli zapoznać się z relacją z naszego malowniczego wypadu sześciocylindrowym dieslem do Szkocji. Czego brakuje w tym wszystkim? Śniegu i… bliższego spojrzenia na ośmiomiejscową nowość Brytyjczyków.

Trzydniowa impreza w Krynicy Zdroju zwiastowała odpowiedni poligon doświadczalny dla nowego modelu. Pogoda była łaskawa, bo oprócz błota i przelotnego deszczu, raczyła jesiennym słońcem oraz zimą z prawdziwego zdarzenia. Można było więc wykorzystać atrybuty Land Rovera w pełni. Zanim zasiedliśmy za kierownice, organizator zaserwował nam rześki spacer na 50-metrową wieżę widokową Słotwiny górującą nad Krynicą Zdrojem, a na niej…? A na niej, przy użyciu dźwigu postawił nowy model, który właśnie tam, w zimowych okolicznościach z widokami na góry po raz pierwszy zaprezentowano dziennikarzom wydłużonego Defendera. Zgadza się - w przeciwieństwie do klasycznych oznaczeń (90 i 110 jako rozstaw osi mierzony w calach), odmiana 130 to wyłącznie wydłużone nadwozie, “doklejony” bagażnik z trzecim rzędem foteli dla kolejnej trójki pasażerów. Po zapoznaniu się z nowym nadwoziem, a przede wszystkim wnętrzem, mieliśmy okazję zjeździć Beskid wszystkimi wersjami auta i wdrapać się na szczyt Jaworzyny Krynickiej. Po drodze mierzyliśmy się z malowniczymi trasami oraz naprawdę ciężkimi warunkami przeprawowymi, z którymi seryjne Defendery radziły sobie wyśmienicie, czując się jak ryba w wodzie. Nad bezpieczeństwem czuwali ratownicy z Grupy Krynickiej GOPR, których obecność nie była przypadkowa, bowiem polski oddział grupy JLR podjął decyzję o szerszej współpracy i już wkrótce życie osób przebywających w górach będą ratowały nowe Defendery.

Premiera największego z Defenderów zbiegła się z 75-leciem powstania legendy Land Rovera. Samochód oparto na wersji wyposażeniowej HSE, z bogatym wyposażeniem standardowym. Innowacyjna technologia obejmuje kamerę 3D Surround, technologię Configurable Terrain Response, system nagłośnienia Meridian Sound System, oświetlenie przednie Matrix LED, 11,4-calowy system Infotainment Pivi Pro, wyświetlacz Head-Up i ładowarkę bezprzewodową Wireless Device Charger. Wszystkie modele 130 posiadają też składany dach z tkaniny lub opcję przesuwnego dachu panoramicznego, a najwyższy komfort użytkowania zapewniają podgrzewane elektrycznie, 14-kierunkowe fotele kierowcy i pasażera, podgrzewana kierownica i trójstrefowy system klimatyzacji. Elektrycznie rozkładany hak holowniczy i opony całoroczne mogą być dodatkowo wybierane jako opcje zwiększające wydajność.
Układ napędowy obejmuje potężną i wydajną hybrydę elektryczną P400e (PHEV) jako dodatek do opcji benzynowej i oleju napędowego P400 i D300 Ingenium, które wykorzystują technologię miękkiego układu hybrydowego (MHEV) w celu optymalizacji dostarczania mocy i oszczędności paliwa poprzez wykorzystanie energii normalnie traconej podczas zwalniania i hamowania.

Pierwsze spotkanie z odmianą 130 wypadło zadowalająco. Trudno odczuć dodatkową długość nadwozia i masę, samochód wciąż pozostaje zwinny w terenie, choć nie każdemu przypadnie do gustu większy zwis tylny. W ofercie nie znajdzie się także możliwość zamówienia 130-tki z silnikiem V8, nad czym z pewnością ubolewać będzie część potencjalnych właścicieli, bo Defender to oprócz wszechstronnej eksploatacji również lifestyle.

Land Rover z okazji 75-lecia produkcji Defendera wypuścił całą kolekcję lifestylowych gadżetów m.in. z motywem kolorystycznym Grasmere Green, np. z minimalistycznym unikatowym zegarkiem z dwoma paskami, funkcjonalnym plecakiem i odzieżą z niepowtarzalną grafiką 75 Years.
Defender zdobył ponad 50 światowych nagród, w tym samochód Top Gear roku 2020, SUV MotorTrend roku 2021 i najlepszy SUV Autocar roku 2020, a także 5-gwiazdkową ocenę bezpieczeństwa Euro NCAP Safety Rating. Na bliższe spotkanie ze 130-tką musimy zaczekać jeszcze kilka miesięcy, wtedy obiecujemy zabrać nowy model na ekspedycję, podczas której sprawdzimy możliwości nowego nadwozia. Osiem osób na pokładzie tygodniowego, odległego wyjazdu? Podejmujemy tę rękawicę!
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.
"From gentelmen driver to racer" - Czy jazda wyścigowa jest zarezerwowana wyłącznie dla zawodowców?
26–28 czerwca Cisna już po raz siódmy stanie się miejscem, w którym Bieszczady obudzą się głośniej niż zwykle.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
BMW ubrało technologię napędową nowej generacji Neue Klasse w koncepcyjne ciuchy w stylu M.
Tak jak kiedyś Sally, Porsche i Pixar odwzorowali trzy kultowe postacie z serii filmów Toy Story.
Ikona Ameryki będzie oferowana w Europie. Stellantis zbiera zamówienia na nowego Dodge’a Chargera.
Q7 w swoim trzecim wcieleniu zachował kluczowe dla modelu wartości, w tym silniki diesla.
Legendarna linia modeli GTi Peugeota zyska kontynuację w postaci elektrycznego hot hatcha E-208.
Nuvolari to nieformalny następca R8, choć zbudowano go od podstaw z użyciem nowych technologii.