500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
1400-konne Audi S1 e-tron quattro wystąpiło w nowym filmie Kena Blocka na tle rozświetlonego Las Vegas.
Rok po nawiązaniu współpracy na linii Ken Block - Audi amerykański kierowca nagrał swój pierwszy film z Audi S1 “Hoonitron”. Nowa Gymkhana (a raczej Electrikhana) jak zwykle zawiera mnóstwo dymu z opon i efektownych poślizgów, ale w tle przewijają się liczne ikony motosportu Audi sprzed lat.

Film stworzony przez Blocka i Audi w Las Vegas zawiera mnóstwo ukrytych w tle cytatów z historii marki Audi Sport i motosportu jako takiego. Uważni widzowie zauważą m.in. Audi 90 IMSA GTO z 1989 roku, R8 LMP oraz quattro Grupy B. W pewnym momencie pojawia się także Tom Kristensen - duński kierowca odnoszący największe sukcesy w Le Mans w barwach niemieckiej marki.
Główny “aktor” widowiska - elektryczne Audi S1 e-tron quattro - stworzono głównie z myślą o podjeździe pod Pikes Peak, stąd jego zgodność z wymogami FIA dotyczącymi bezpieczeństwa, ale od początku w planach było też stworzenie Electrikhany.
Każdy silnik Hoonitrona posiada własny system redukcji przełożeń oraz dyferencjał. Trzeba było stworzyć indywidualne ustawienia takie jak “napięcie wstępne”, aby Block mógł posługiwać się autem elektrycznym równie swobodnie jak spalinowym. Na pokładzie jest też klasyczny, hydrauliczny hamulec ręczny, który odłącza tylny napęd na czas poślizgu, ale pozwala zachować napęd przedniej osi. Nic dziwnego, że podczas kręcenia 9-minutowego filmu Ken Block musiał zużyć ponad 100 opon Toyo R888…

Oczywistą inspiracją dla designu Hoonitrona była legenda Grupy B, ale Audi Sport sięgnęło po współczesną technologię, aby maszyna była efektywna i bezpieczna. Zawieszenie zaadaptowano z samochodów WRC-2, a motory elektryczne pochodzą z bolidów Formuły E z lat 2018-2019.
Część elementów takich jak wahacze, drążki kierownicze czy mocowania silników Audi Sport musiało dorobić we własnym zakresie. Od nowa stworzono także oświetlenie zewnętrzne auta, a pojedyncza tylna lampa kosztowała ponad 300 tysięcy dolarów. Całkowity koszt stworzenia Audi S1 “Hoonitron” szacuje się na 12 milionów dolarów.

Silniki elektryczne czerpią energię z czterech zespołów baterii wziętych wprost z Audi Q7 PHEV. Akumulatory umieszczono centralnie w podłodze dla zachowania optymalnego rozkładu mas i niskiego środka ciężkości. Skutkiem ubocznym takiej konstrukcji jest pół-leżąca pozycja za kierownicą w stylu F1.
Podwozie auta wykonano z karbonu, a karoseria zrobiona jest z kompozytów karbonowo-kevlarowych. Całą karoserię udało się wykonać i poskładać w siedzibie Audi w zaledwie 4 tygodnie. W wyglądzie S1 da się zauważyć odniesienia zarówno do przeszłości jak i przyszłości designu marki. Za przykład może posłużyć wspomniane oświetlenie LED, w tym segmentowa tylna belka i przednie światła z motywem flagi w szachownicę. W proporcjach i aerodynamice Hoonitrona najłatwiej dostrzec analogię z rajdowym Audi S2 z 1985 roku.

Samochód nie jest aż tak efekciarski jak się wydaje - każda szczelina i otwór istnieje po to, żeby generować docisk lub dostarczać powietrze do dwóch układów chłodzenia. Z przodu znajduje się aparatura chłodząca instalację ładowania auta, a z tyłu osobny układ chłodzi silniki i zespół baterii.
Pierwsza Electrikhana w wykonaniu Kena Blocka w Audi S1 jest bardzo efektowna, ale w przygotowaniu są już kolejne filmy z tej serii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Callum Designs XJ220 to na razie studium, ale jeśli znajdzie się inwestor, firma zrealizuje projekt.
Linia Caymana i Boxstera na razie wygasła, więc rolę samochodu wyścigowego klasy GT4 przejmuje 911.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.