500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Nadchodzi dobry czas dla miłośników hot hatchy grupy Volkswagena. Na torze Nürburgring niemiecki producent testuje mocno zmodyfikowaną odmianę Golfa R. Prototyp zauważono mniej więcej w tym samym czasie, gdy Audi zabrało na Nordscheife podkręcone RS3, prawdopodobnie nadchodzące RS3 GT.
Zamiary Audi są łatwiejsze do przewidzenia. Prawie na pewno widzimy model specjalny szykowany w ramach pożegnania obecnej generacji RS3 z silnikiem pięciocylindrowym. O co chodzi z Volkswagenem jest większą zagadką, zwłaszcza że Golf R ma przed sobą jeszcze kilka lat na rynku. Być może jest to model jubileuszowy na 25-lecie R wypadające w 2027.
Zdjęcia szpiegowskie zdradzają nam nieco szczegółów na temat napędu Golfa. Praktycznie pewne jest, że patrzymy na mocniejszą odmianę popularnej R-ki. Świadczy o tym ogromna chłodnica widoczna przez przedni zderzak, w miejscu gdzie normalnie byłby jeszcze zestaw czujników systemów ADAS. Trudno przegapić też dodatkowe otwory po bokach pokrywy silnika.
Ile mocy miałby taki Golf? Nie jest to oczywiste. W 2010 roku Volkswagen miał pomysł na 400-konnego Golfa, prawdopodobnie z pięciocylindrowym motorem Audi pod mocniej wyrzeźbioną maską, ale afera Dieselgate pogrzebała ten niszowy i kosztowny projekt.

Możemy z pewną dozą pewności stwierdzić, że ten model Golfa nie będzie wyposażony w jeden z ostatnich silników pięciocylindrowych Audi, ale z pewnością będzie miał większą moc niż standardowy Golf R. Obecne parametry topowego hot hatcha VW to 333 KM i 400 Nm. Istnieją sugestie, że ten model Golfa R może mieć ponad 350 KM.
Z całą pewnością na tym zmiany się nie skończą. Volkswagen może przecież sięgnąć po niektóre modyfikacje z istniejącego Golfa GTI Edition 50 - jego sztywniejsze sprężyny, zmodyfikowane amortyzatory czy agresywną geometrię. Na przykład sprężyny w Edition 50 są o 57% sztywniejsze z przodu i o 63% z tyłu względem Golfa GTI Clubsport, co daje pewien pogląd ile rezerwy może mieć Golf R. Trzeba pamiętać, że Edition 50 nie wykorzystuje adaptacyjnych amortyzatorów DCC Pro, ale mogą one znaleźć zastosowanie w ekstremalnej wersji Golfa R.

Prototyp Volkswagena zostawia też spore pole do interpretacji w kwestii wyglądu. O wiele trudniej niż przy Audi przewidzieć czym będzie się różnił pokazywany model od standardowego. Tylny spoiler jest tu bardziej agresywny niż w normalnym aucie - trochę podobny do Edition 50, ale też nie jest to ekstremalna zmiana w stosunku do Clubsporta. Otwory w masce na pewno zyskają jakieś bardziej estetyczne wykończenie, podobnie jak przedni wlot powietrza.
Pozostaje pytanie kiedy i za ile. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że przez kolejny rok nie zobaczymy efektu finalnego. Nie po to VW stworzył Golfa GTI Edition 50, najbardziej hardkorowy model od czasu Clubsport S z 2016 roku, aby przyćmić go mocną odmianą R. Obecnie za Golfa MK8 R w wersji specjalnej Black Edition trzeba zapłacić ponad 210 tys. zł. Cena hardkorowego modelu może więc przekroczyć 250 tys. zł, albo więcej - zależy jak duże będą modyfikacje.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Callum Designs XJ220 to na razie studium, ale jeśli znajdzie się inwestor, firma zrealizuje projekt.
Linia Caymana i Boxstera na razie wygasła, więc rolę samochodu wyścigowego klasy GT4 przejmuje 911.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.