Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Niedawno zmodernizowane Porsche Macan wciąż jest mistrzem w swojej klasie i w przeciwieństwie do większości rywali jest naprawdę porywającym samochodem.
Gdy narzekamy na SUV-y, że są antytezą samochodowej poprawności, powód jest prosty. Są wyższe, cięższe, mniej sprawne i mniej oszczędne niż klasyczne auta o podobnej pojemności wnętrza. Ten średniej klasy SUV waży prawie 2 tony, a nie jest bardziej praktyczny od Audi A4 Avant i nie posiada żadnej innej mierzalnej zalety.
Jeśli producent potrafi z takiego kloca zrobić coś naprawdę przyjemnego, angażującego i satysfakcjonującego pomimo tych oczywistych wad, zwracamy honor tam gdzie jego miejsce. Macan jest jednym z takich SUV-ów. Momentami przypomina dużego hothatcha, świetnie komunikuje się z kierowcą i daje zdolności, których można oczekiwać od mniejszych samochodów.
Dużą rolę w tym geniuszu odgrywa układ kierowniczy, który wynosi doświadczenie jazdy daleko ponad konkurencję. Z taką masą auta, taki strumień informacji i wyczucia jaki przelewa się przez kierownicę zapożyczoną z 911 jest nie do uwierzenia w pięcioosobowym 4x4.
Zamiast decydować się na superlekki układ kierowniczy, który wiele SUV-ów stosuje, aby ukryć swoją masę, Porsche zaprojektowało układ, który zapewnia opór w typowym dla siebie stylu, ale nigdy nie sprawia, że Macan staje się uciążliwy lub nieporęczny. W połączeniu z dużą przyczepnością, możesz prowadzić Macana dużo ostrzej niż zwykłego, szybkiego SUV-a.
Problemy mogą się jednak pojawić, gdy Macan nie będzie w stanie zrobić nic więcej, aby zamaskować swoją masę. Ostry przód i imponująca trakcja mogą szybko przerodzić się w podsterowność, jeśli swoimi lekkomyślnymi ruchami dotrzesz na granicę możliwości Macana.
W dziedzinie wygody stalowe zawieszenie PASM (obecnie standard w GTS) jest więcej niż wystarczające do toczenia się w trybie Comfort, ale wszyscy oczekujący zmiękczonego, luksusowego 4x4 będą niemile zaskoczeni jak twardy robi się Macan po włączeniu trybu Sport. Jeśli szukasz SUV-a do komfortowego przemieszczania się lepiej sprawdzi się Range Rover Velar.

Pod względem prowadzenia szczególnie atrakcyjny jest topowy GTS. Jest ostry - najlepiej jeździć z trybem Sport+ włączonym na stałe - i reaktywny, zapewniający przyzwoite czucie mimo dość ciężkiego sterowania, a dodatkowo ma bardziej rasowy dźwięk z okazjonalnymi strzałami z wydechu. Biorąc pod uwagę jego masę, szczególnie cieszy dobra reakcja układu kierowniczego oraz imponująca siła i wyczucie hamulców. Jeśli jesteś odważny i masz dużo miejsca, masz nawet szansę na odrobinę nadsterowności.
Mam odczucie, że ten samochód bezlitośnie podporządkowuje sobie prawa fizyki zamiast się przed nimi kajać. Tak czy inaczej my wciąż wolelibyśmy coś niższego i lżejszego dla prawdziwej rozrywki podczas jazdy, ale bez względu na to Macan daje pokaz prawdziwej siły w dziedzinie jazdy.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Dużo przestrzeni i rozsądne parametry za dobre pieniądze - taka idea stoi za nowym VW ID. Cross.
Szef Alpine nie boi się porażki nowego A110 i wcale nie wyklucza wersji spalinowej lub hybrydowej.
Włoski producent mocno stawia na wyścigi - po sukcesach w klasie GT2 na celowniku jest klasa GT4.
Stworzona przez AMG architektura elektryczna pozwoliła w małym CLA wygenerować nawet 680 KM.
McLaren zaprezentował ostatni model swojej najważniejszej linii - lekki i piekielnie szybki 788HS.
We wrześniu w Londynie odbędzie się premiera Bentleya Torcal, pierwszego EV marki z Crewe.
Skrzynia automatyczna z trzema pedałami i drążkiem? Ferrari oddaje purystom radość z jazdy manualem.
Lamborghini Revuelto z 1015-konnym napędem V12 PHEV w teście EVO. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie, wnętrze i odpowiadamy, czy jest lepszy od Aventadora.
W finalnej wersji McMurtry Spéirling Pure jest większy i cięższy, ale ma tak samo nierealne osiągi.
Urus Performante stał się hybrydą plug-in, ale dzięki temu ma 812 KM i rozpędza się do 312 km/h.
Nowe BMW X5 ma być spotkaniem designu, technologii i szerokiej gamy zelektryfikowanych napędów.
Aston Martin zapowiada widowiskowe premiery linii „S” na Goodwood Festival of Speed 2026.