Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
“Kontynuacja” Forda Escorta MK1 od Boreham Motorworks ma kilka usprawnień np. silnik o mocy 300 KM.
Brytyjska firma Boreham Motorworks opublikowała zdjęcia pierwszego egzemplarza kontynuacyjnej serii Forda Escorta MK1 stworzonej pod patronatem Forda. Samochód definitywnie nie jest renowacją, nie jest też restomodem, bo nie potrzebuje samochodu-dawcy. Wszystkie 150 egzemplarzy nowych Escortów otrzyma wykonane od zera podwozia z nowymi numerami zgodnymi z nomenklaturą producenta. Nie bardzo “resto”, ale zdecydowanie “mod”, bo żaden klasyczny Escort RS nie miał silnika zdolnego wkręcać się do 10 000 obrotów…
Nie jest to powrót do przeszłości w formie kolejnego elektrycznego SUV-a, ale wystarczy obejrzeć galerię, aby zauważyć że ten Escort jest daleki od naśladowania przodków z chirurgiczną dokładnością. Boreham opisuje ten projekt jako “zgodny z duchem epoki”, co brzmi wiarygodnie. Nie ma tu aktywnej aerodynamiki, wielkich skrzydeł i wlotów; bryła bardzo mocno przypomina kształtem klasycznego Forda. Tylko łuki nadkoli są delikatnie poszerzone, koła spasowane, a światła zmodernizowane technologią LED, choć nadal w oryginalnym kształcie. Przy dachu zachowano klasyczne rynienki odprowadzające wodę, element chętnie usuwany w restomodach Mini czy Porsche. Po bliższym zbadaniu widać boczne okleiny zespołu Alan Mann Racing towarzyszące klasycznym paskom biegnącym wzdłuż maski i dachu.
To, co zostało poprawione, to szczeliny między panelami, które dzięki skanowaniu laserowemu, CAD i nowym przyrządom produkcyjnym są znacznie lepiej spasowane niż w czasach Escorta Mk1. Nadwozie i podwozie są nadal wykonane ze stali - ze wzmocnieniami tam, gdzie to konieczne - jedynie wybrane elementy jak maska, pokrywa bagażnika i części wnętrza wykonane są z włókna węglowego. Docelowa masa Escorta wynosi 800 kg, co stanowi jedną trzecią masy pewnego usportowionego niemieckiego sedana z napędem hybrydowym.
A co dzieje się pod lekko zretuszowanym nadwoziem z lat 60.? Całkiem sporo. Boreham daje do wyboru dwie jednostki napędowe. Mocniejsza z nich to wyposażony w suchą miskę motor 2.1 R4 DOHC na łańcuchu rozrządu, którego zakres pracy kończy się na 10 000 obrotów na minutę, a moc wynosi 300 KM. W środku kryją się kute korbowody i skrawany z jednego kawałka stali wał korbowy. W przeciwieństwie do innych Escortów RS Mk1 z tego okresu, ten wyposażony jest w elektronicznie sterowany wtrysk paliwa. Silnik przekazuje moc na tylne koła za pośrednictwem pięciobiegowej manualnej skrzyni biegów o specjalnie dobranych przełożeniach i porozumiewa się za pomocą tytanowego układu wydechowego.
Jeśli ktoś woli większą zgodność z oryginałem, standardowo Boreham Ford Escort Mk1 RS będzie wyposażony w poprawioną wersję silnika Twin Cam. Zwiększony do 1.8 litra i wyposażony we wtrysk paliwa i suchą miskę, osiąga 9000 obr./min i 185 KM, które przesyła na tylne koła za pośrednictwem czterobiegowej manualnej skrzyni biegów. Jeśli wszystko to brzmi nieco egzotycznie i niepokojąco, cóż, pocieszeniem powinna być świadomość, że każdy Boreham Ford Escort Mk1 RS objęty jest dwuletnią gwarancją z limitem 20 000 mil.
Wszystkie Escorty Boreham będą wyposażone w zaawansowany mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu. Tym samym interakcje kierowcy z samochodem powinny być raczej swobodne. Boreham Ford Escort Mk1 RS nie posiada wspomagania kierownicy, kontroli trakcji, ABS ani nawet serwa hamulcowego. Ma to być niezwykle fizyczne, dojmujące doświadczenie - „kontrolowana, idealnie wyważona nadsterowność” jest podobno w menu. Brzmi zachęcająco.
Boreham był również dość “tradycyjny” jeśli chodzi o zawieszenie. Chociażby geometria zawieszenia została „zoptymalizowana w ramach istniejących tolerancji”, choć z tyłu zastosowano nowe zawieszenie gwintowane z pionowymi amortyzatorami. Tylna oś nawiązuje do klasycznego Escorta, choć została zmodernizowana. Są to nadal wahacze pływające, choć zoptymalizowane pod kątem masy, wykonane z aluminium i tytanu.
Escort będzie jeździł na przepięknych czteroramiennych felgach w nietypowym jak na dzisiejsze czasy rozmiarze 15 cali. Są one lekkie, wykonane z kutego magnezu, a opony mają odpowiednio 205 i 225 mm szerokości z przodu i z tyłu. Wewnątrz kryją się cztero- i dwutłoczkowe zaciski współpracujące z tarczami o średnicy 260 mm i 264 mm odpowiednio z przodu i z tyłu.
W środku, tak jak na zewnątrz, postarano się na zatracić ducha klasycznego Forda. Trójramienna kierownica z głębokim wgłębieniem, na której dumnie widnieje Niebieski Owal, to czyste lata 60-te. Zegary, choć analogowe i odświeżająco proste, są wykonane z pietyzmem, przejrzyste i doskonale widoczne przez kierownicę.
A jednak wiele się zmieniło. Przede wszystkim pojawiło się sporo karbonu i gustowne kubełkowe fotele przypominające te z McLarena Artura. Są w nich nowoczesne funkcje jak podgrzewanie, a auto standardowo ma klimatyzację. Zwykłe trzypunktowe pasy bezpieczeństwa można zamienić na czteropunktowe. Pełna klatka bezpieczeństwa zapewnia dodatkową sztywność, choć pręty drzwi można zdemontować.
Boreham Motorworks wyprodukuje tylko 150 egzemplarzy serii kontynuacyjnej Escorta RS MK1. Produkcja rozpocznie się w połowie przyszłego roku, a każdy z nich będzie kosztował co najmniej 295 000 funtów. Nie wlicza się w to 2,1-litrowego silnika kręcącego się do 10 000 obrotów na minutę. Mamy nadzieję, że w nowym roku uda nam się odbyć jazdę tym autem i przekonać się, czy nowy Ford Escort RS jeździ tak doskonale jak wygląda.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Mercedes pobił konceptem AMG GT XX kilka rekordów, aby dowieść jakości swojej nowej technologii EV.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.