Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Odświeżone Alpine A110 nie przestaje błyszczeć w swoim własnym, francuskim stylu.
Nie ma znaczenia z której strony patrzysz - A110 to niesamowicie wyglądające, małe coupe. Design jest na wskroś nowoczesny, choć znawcy tematu na pewno zauważą elementy retro. Miks nowoczesności ze stylem retro po kilku latach od premiery Alpine wydaje nam się znajomy, choć dla postronnych obserwatorów wciąż stanowi nie lada sensację na drodze. Jego wydatne krzywizny i poszerzone łuki nadkoli nadają sylwetce agresji i nie przeszkadzają nawet niewielkie wymiary, bo ten samochód po prostu budzi respekt. Nadwozie nie zmieniło się w stosunku do modelu przed modernizacją, jedynie w topowej wersji S można zamówić pakiet aero, w którego skład wchodzi przedni splitter i małe skrzydło na tylnej klapie. Pakiet wygląda jakby był zrobiony nieco na siłę, ale dla wszystkich, którzy chcą bardziej sportowego wyglądu musi wystarczyć.
Z drugiej strony styliści Alpine chcieli za wszelką cenę utrzymać czystość linii zewnętrznej, więc upchnęli większość zmyślnej aerodynamiki pod spodem auta. Jest to przede wszystkim dyfuzor tylny, ale też zestaw kanałów, których zadaniem jest zwiększać stabilność przy wysokich prędkościach przy jednoczesnym zmniejszaniu oporu aerodynamicznego.
W rezultacie Alpine A110 wygląda obłędnie z niemal każdego kąta. Ci, którzy widzą go po raz pierwszy, mogą być zaskoczeni rozmiarem - auto ma ledwo 4180 mm długości i 1242 mm wysokości, więc stoi w cieniu zarówno Audi TT jak i Porsche Caymana. Gładkie linie nadwozia odnoszą się wprost do estetyki A110 z lat 60., ale doza nowoczesności jest na tyle duża, że całość wygląda świeżo i oryginalnie. Poza tym w Polsce rozpoznawalność marki Alpine jest na tyle mała, że prawie nikt nie kojarzy jak wyglądał stary model, więc wszyscy myślą, że A110 po prostu tak ma wyglądać. To zgrabny i smukły samochód, który przyciąga wzrok równie łatwo, jak supersamochody kosztujące trzy lub cztery razy więcej.
Na początku sprzedaży Alpine możliwości konfiguracji były mocno ograniczone, ale sytuacja poprawiła się gdy uruchomiono program Atelier. Dziś w konfiguratorze oprócz sześciu podstawowych kolorów lakieru (siedmiu jeśli liczyć Fire Orange w S i GT) znajdują się jeszcze 22 barwy. Ponadto klienci mogą wybierać z kilku rodzajów felg w różnych kolorach i dobierać np. kolory zacisków hamulcowych. Nowościami na rok 2022 jest dwukolorowe malowanie wersji S oraz możliwość pokrycia karbonowego dachu błyszczącym lakierem bezbarwnym.
Niezależnie od wybranej wersji Alpine A110 jest fantastycznie wyglądającym samochodem sportowym, a pomimo dużych kosztów związanych z dodatkowymi opcjami z programu Atelier, klienci mogą poczuć swobodę przy konfiguracji. Tego typu zabiegi sprawiają, że Alpine naprawdę odczuwa się jako miniaturowy supersamochód z wysokiej półki.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Mercedes pobił konceptem AMG GT XX kilka rekordów, aby dowieść jakości swojej nowej technologii EV.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.