Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Andreas Preuninger wyjaśnia dlaczego był przeciwny hybrydyzacji Porsche 911 GT3.
Szef ds. produktów GT w Porsche, Andreas Preuninger, ujawnił podczas krótkiej prezentacji nowego 911 GT3 992.2 , że największym wyzwaniem związanym z tym autem było zachowanie wolnossącego 4-litrowego boksera kręcącego się do 9000 obr./min. i mocy ponad 500 KM. Wynika to z faktu, że nawet od czasu wprowadzenia 992.1 w 2021 r. przepisy dotyczące emisji zostały zaostrzone, a niektóre limity cząstek stałych spadły nawet o połowę.
Na początku Preuninger i jego zespół obawiali się, że nie będzie to możliwe, więc choć ostatecznie się udało, nasuwa się pytanie czy na wczesnym etapie rozważano inne rozwiązania? Czy w innych okolicznościach bylibyśmy świadkami debiutu pierwszego turbodoładowanego lub hybrydowego Porsche 911 GT3? Technologia została przecież przetestowana zarówno w samochodzie wyścigowym 997 GT3 R Hybrid, jak i w prototypie 997 GT3, który obecnie znajduje się pod opieką Muzeum Porsche.
Wszystkie Lamborghini wkrótce będą hybrydami, nowe BMW M5 jest plug-inem, a kolejne benzynowe M3 ma dostać moduł mild hybrid, nie wspominając o aktualnym Porsche 911 GTS T-Hybrid, które już teraz jest w sprzedaży. Trudno się nie domyślać, że jeśli jeszcze nie dziś, to jutro elektryfikacja dotknie również 911 GT3. Zadaliśmy więc Preuningerowi pytanie czy był taki moment, gdy w obliczu coraz bardziej restrykcyjnych norm emisji, elektryfikacja była na poważnie rozważana także dla GT3.
„Myśleliśmy o tym... ale byliśmy bardzo ostrożni w kwestii zmian” - powiedział Preuninger, marszcząc brwi i drapiąc się po brodzie. „Wymagałoby to zastosowania o 20 kg cięższej skrzyni PDK, której używamy w standardowych Carrerach, a wtedy nie moglibyśmy użyć naszej sekwencyjnej ręcznej zmiany biegów. Auto miałoby tendencję do pełzania, przez co nie byłoby tak “łobuzerskie” ze startu zatrzymanego. Byłoby szybsze, oczywiście, ale bez względu na to, jak lekkie by się nie wydawało, bez względu na to, jak płynnie działałoby z napędem elektrycznym i jak bardzo maskowałoby swoją masę, opony odczuwałyby dodatkowy ciężar. To czysta fizyka.
“Obecność e-motoru i baterii byłaby wstrząsem dla naszych klientów. Dotychczas 992 to zdecydowanie najpopularniejsze i najbardziej udane GT3 w historii i klienci wciąż chcą je mieć, więc nie chcieliśmy wprowadzać elektryfikacji ani turbosprężarek tylko po to, aby dodać trochę mocy. Wrażenia rodem z czystego samochodu wyścigowego są dla wszystkich kluczową i największą wartością. To samochód dla purystów.”
“Chcieliśmy zachować możliwie największą lekkość i zwinność, aby to nadal było prawdziwe GT3, bez turbo, najlepiej w ogóle bez doładowania. Bardzo zależało nam na tym, by nie dodawać zbyt wiele masy, pomimo obowiązujących przepisów. Chcieliśmy uzyskać możliwie najlżejszy samochód, jaki da się teraz wyprodukować. Być może po raz ostatni, ponieważ za dwa lata przepisy w Europie będą jeszcze bardziej restrykcyjne”.
Wiemy, że w pewnym stopniu hybrydyzacja potrafi wnieść coś pozytywnego do samochodów sportowych. Nawet takich jak GMA T.50 Gordona Murraya, duchowego następcy McLarena F1, w którym zdecydowano się na najmniejszy możliwy moduł elektryczny. 48-woltowa instalacja z małym silniczkiem pracuje przy V12 Coswortha jako starter i generator w miejsce tradycyjnego rozrusznika i alternatora. Między innymi dlatego napęd T.50 może być tak ekstremalny i wciąż spełniać założenia wymagane dla pojazdów z homologacją drogową. W modelu Artura McLaren poszedł o krok dalej, bo silnik elektryczny odpowiada również za jazdę do tyłu. Przez to skrzynia biegów ma o jedno przełożenie mniej, więc może być bardziej zwarta i lżejsza.
Niemniej jednak priorytetem konstruktorów nowego GT3 była lekkość, zwinność, możliwie duża interaktywność i mały stopień skomplikowania. Innymi słowy, zachowano GT3 takim jakim zawsze był, a jego liczne atrybuty (oraz znikoma konkurencja) przekładają się na coraz lepszą sprzedaż.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.
Ringbrothers Octavia to nie popularny liftback Skody z silnikiem V8, a nowy restomod Aston Martina…
Marka Longbow buduje lekki i prosty elektryczny samochód sportowy, który ma mieć rozsądną cenę.