Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Carrera T jest najlepszym 911 z dolnej części gamy, ale czy to samo dotyczy Macana?
Porsche Macan, mimo zaawansowanego wieku, jest wzorcowym SUV-em klasy średniej. Z pewnością nie jest w stanie zdobyć serc większości czytelników Evo, nie jest także na szczycie listy aut, które przywołujemy, gdy ktoś pyta dlaczego lubimy prowadzić. Lecz podobnie jak Alfa Romeo Stelvio, Macan został stworzony przez ludzi gotowych do pójścia o krok dalej, aby sprostać wyzwaniu jakie niesie za sobą legendarne logo na masce.
9 lat po debiucie, a 12 miesięcy przed prezentacją elektrycznego następcy, Porsche Macan nadal wyznacza standardy segmentu w dziedzinie prowadzenia, dynamiki i przyjemności z jazdy. Zza kierownicy wydaje się raczej hot hatchem niż szybkim crossoverem. Jako uniwersalny wóz do jazdy na co dzień może być idealnym uzupełnieniem dla drugiego auta o bardziej bezkompromisowym charakterze.
Jednak wszystko w tej kwestii zależy o której dokładnie wersji Macana rozmawiamy. Wszystkie z sześcioma cylindrami pod maską są godne polecenia. Mają standardowo siedmiostopniową skrzynię PDK, która działa znakomicie, a osiągi, dynamika i jakość są dokładnie takie, jakich oczekujesz. Nasz optymalny wybór to GTS, ale Macan S także jest niezły. Nie przeszlibyśmy też obojętnie obok używanego egzemplarza z silnikiem diesla. Zostają jeszcze czterocylindrowe wersje benzynowe.
W momencie debiutu w 2014 roku czterocylindrowy Macan był rzadziej spotykany niż wolny slot produkcyjny na 911 GT3 RS. Był w ofercie, ale w praktyce wszyscy woleli dopłacić do większego silnika, aby uniknąć poruszania się Porsche z motorem Golfa GTI. W ostatnich latach trend się odwrócił, do czego przyczynił się sam producent uparcie forsując bazowy model. Teraz pojawiła się jego kolejna wersja - Macan T.
2-litrowa jednostka z pojedynczą turbosprężarką jest taka sama jak w podstawowym Macanie. 265 KM i 400 Nm musi poradzić sobie ze sporą masą wynoszącą 1865 kg, a napęd jest realizowany przez 7-biegowe PDK na wszystkie cztery koła. Standardem w T jest między innymi pakiet Sport Chrono. To szczególnie lubiana przez klientów opcja, dzięki której pojawiają się tryby jazdy, funkcja Sport Response (za naciśnięciem przycisku wyostrza reakcje silnika i skrzyni na 20 sekund) i launch control. Do tego adaptacyjne amortyzatory, zawieszenie obniżone o 15 mm i elementy galanterii zewnętrznej polakierowane na kolor Agate Grey. Za te wszystkie dodatki Porsche życzy sobie dokładnie 21 000 zł.
Jak na razie wygląda dobrze. Problem w tym, że Macan T podobnie jak jego bardziej pospolity czterocylindrowy brat, uprzejmie mówiąc, nie posiada osiągów godnych Porsche. Niezależnie od wybranego trybu jazdy reakcja na pedał gazu jest raczej ospała, a siedem biegów skrzyni PDK nieustannie szuka optymalnego przełożenia, aby wypełnić braki momentu obrotowego. Motor szybko łapie zadyszkę i nawet trzymany na wyższych obrotach niechętnie zabiera się do pracy. Przy stosunku mocy do masy podobnym jak w mocnych hatchbackach segmentu B, ale z dużo wyższą masą, łatwo zrozumieć wyzwania przed którymi stoi Macan T.
Szkoda, bo cała reszta samochodu jest tak dobra jak na Porsche przystało. Auto jeździ bezbłędnie, a w prowadzeniu przypomina raczej Golfa GTI niż rozlazłego crossovera. Inżynierowie Porsche nieustannie dopracowują swój przepis na idealne zestrojenie zawieszenia.
W porównaniu ze współczesnymi hot hatchbackami kosztującymi w okolicach 230-240 tysięcy złotych (Macan T kosztuje od 319 tysięcy) w Porsche otrzymujesz jakość kabiny nieosiągalną chociażby dla Golfa R. Poza tym masz poczucie nabywania czegoś o szczebel wyżej niż wielkoseryjny hatchback, nawet jeśli Macan odpowiada za prawie 30% sprzedaży marki Porsche (88 tysięcy sztuk w 2022 roku). Jednak w bezpośrednim porównaniu z droższą wersją S, Macan T nawet nie wychodzi z bloków startowych.
Różnica cenowa nie jest taka mała, bo Macan S kosztuje od 380 tysięcy złotych, ale w ramach tej dopłaty dostajesz o wiele więcej niż dodatkowe dwa cylindry. Moc wzrasta o 115 KM, moment obrotowy o 120 Nm, a mimo masy większej o kolejne 65 kg auto jest znacznie szybsze - i na papierze i w codziennym użytkowaniu. Spalanie w większym modelu będzie o 1-2 litry gorsze, ale większy zapas mocy oznacza, że jadąc tym samym tempem w S nie musisz aż tak bardzo cisnąć, co przekłada się na ekonomię i płynność.
W Zuffenhausen rzadko zdarza się ślepy strzał, ale ewidentnie Macan T to dzieło ludzi, którzy chyba nie bardzo rozumieją jak powinno zachowywać się prawdziwe Porsche. Carrera T wyszła znakomicie, ale w przypadku Macana jest to stracona szansa na przystępnego cenowo usportowionego SUV-a z klasycznym napędem, zanim jeszcze cała gama zostanie zastąpiona elektrycznym odpowiednikiem. Jeśli kupisz Macana T z myślą że chcesz posiadać Porsche, to niestety nie dostarczy ci on takich wrażeń jakich można oczekiwać od pozostałych aut tej marki.
Silnik: 1984 ccm, R4 turbo
Moc: 265 KM / 5000-6500 obr./min.
Moment obrotowy: 400 Nm / 1800-4500 obr./min.
Masa: 1865 kg (142 KM / tonę)
0-100 km/h: 6,2 s
Prędkość: 232 km/h
Cena: od 319 000 zł
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.
Ringbrothers Octavia to nie popularny liftback Skody z silnikiem V8, a nowy restomod Aston Martina…
Marka Longbow buduje lekki i prosty elektryczny samochód sportowy, który ma mieć rozsądną cenę.