Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Nowy Mercedes-AMG E63 S to nie tylko niemiecki, czterodrzwiowy muscle car - to także ekscytujące, ostre i porywające auto.
Nowoczesne supersedany nie wyglądają wcale gorzej niż prawdziwe supersamochody. E63 na efektownych 20-calowych kołach tylko to potwierdza. Klasa E ma to nieszczęście, że zwykle jest prezentowana pod koniec cyklu ewolucyjnego marki. Tuż po niej debiutuje nowa klasa S, która wnosi do gamy świeżą jakość i rozwiązania stylistyczne, a klasa E dopiero po paru latach dostaje lifting adaptujący ją do nowych standardów. Tak samo było z obecną generacją, choć obyło się bez rewolucji jaką przeszedł poprzedni model. Tym razem ogólny wygląd jest mniej więcej taki sam, a najbardziej widoczne zmiany dotyczą zderzaków, które lepiej oddają charakter odmiany 63 S.
Tym razem AMG zdecydowało się na zastosowanie tradycyjnego dla siebie przedniego grilla Panamericana. Dodał on Mercedesowi agresji i wizualnej wyrazistości - to cecha, którą Audi w najnowszym RS6 wniosło na zupełnie nowy poziom. Nadwozie klasy E w wersji AMG w dużym stopniu jest takie samo jak w tańszych odmianach tego modelu, a jedyne różnice dotyczą obszaru od przodu do słupka A. Poza tym design E63 S ma w sobie więcej detali niż w pozostałych odmianach.

Główną różnicą jest przedni zderzak o zupełnie innym kształcie grilla, który jest jakby wysunięty dalej w przód. Krawędź maski wersji AMG nie stanowi krawędzi grilla, a jedynie jest schowana za nim. Potencjał E63 podkreślają powiększone przednie nadkola i maska z mocnymi przetłoczeniami wzdłużnymi - to elementy typowe tylko dla AMG. Brak tutaj widocznych na pierwszy rzut oka, oczywistych zmian, ale wystarczy porównać sobie zdjęcia przodu E63 i słabszego modelu, a dokładnie widać o co chodzi.
Jeśli lubisz dyskretne limuzyny, to z E63 może być problem. 20-calowe koła w standardzie, duża ilość elementów w błyszczącej czerni i wspomniany bodykit od razu dają znać, że to nie jest zwykły sedan z turbodieslem.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Włosi świętują jubileusz Lamborghini Miury specjalną, limitowaną edycją flagowego Revuelto.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Do bicia rekordów jest Venom F5, tymczasem Hennessey zbudował Blackbirda do czystej frajdy z jazdy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Cupra Formentor od ABT jest w stanie osiągnąć 300 km/h i nadal nie korzysta ze wsparcia elektryki.
Nowe proporcje, technologie i napędy mają przynieść GLA kontynuację dotychczasowego sukcesu.
Jako nowy model flagowy, Q9 ma redefiniować pojęcie luksusu i prestiżu w samochodach Audi.
Włoska marka uczci 60. rocznicę legendarnego modelu Miura na Pebble Beach Concours d’Elegance.
W Kraju Kwitnącej Wiśni Nissan wprowadza pikantną wersję swojego bestsellera - Leaf NISMO.
AMG chce uhonorować swojego najmocniejszego hatchbacka końcową serią specjalną Final Edition.
Aston Martin honoruje 25 lat istnienia Vanquisha dedykowaną serią specjalną od działu Q.