500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
A45 jest dowodem na to, że Mercedes-AMG znalazł receptę nie tylko na szybkiego hatchbacka, ale również prawdziwie angażującego.
To chyba największa różnica względem poprzednika. Kiedyś płytki w prowadzeniu i twardy jak kamień hothatch stawiający przyczepność ponad finezję, dziś A45S jest o wiele bardziej uniwersalne. Grzeczne i ułożone, gdy tego akurat potrzebujesz i rozrywkowe kiedy chcesz.
Jest w tym oczywiście mnóstwo możliwości. Poziom przyczepności jest niezwykły, od momentu obciążenia przedniej opony przy składaniu się w zakręt, aż do chwili odkręcenia kierownicy i startu do następnej prostej. W trybie Sport lub Sport+, które dają lepsze czucie niż Comfort, A45 reaguje tak dobrze, że możesz odhaczyć zakręt jako pokonany w momencie, gdy dopiero w niego wchodzisz. Jest wystarczająco dużo informacji na kierownicy, tak samo jak przewidywalności, więc można intuicyjnie dokręcać kierownicę w trakcie pokonywania łuku.
W połowie zakrętu A45S mocno opiera się na zewnętrznych oponach, ale robi to równomiernie. Kontrola nadwozia jest wystarczająca, aby wewnętrzna para również pozostała stabilnie osadzona. Jeśli stwierdzisz, że wjechałeś za mocno w zakręt - to mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę mocne hamulce i czujny przód, ale możliwe - ujęcie gazu szybko zneutralizuje samochód.

Gdy za wcześnie dodasz gazu na wyjściu, nie wyjedziesz szeroko przodem jak można się spodziewać, ale pojedziesz mniej więcej w kierunku, w którym skręcone są koła. Tył pomoże tak przekazać moc, by obrócić samochód w stronę, w którą chciałeś jechać. Jeśli na wyjściu z ciasnego zakrętu dasz nieco za dużo gazu i tył chce delikatnie obrócić się w nadsterowności, możesz z łatwością założyć niewielką kontrę.
Jest sztywno, ale tego oczekujesz od samochodu z takimi osiągami. Co ważniejsze, nie jest niekomfortowo i tłumienie pracuje lepiej niż w jakiejkolwiek innej A-klasie dzięki inteligentnym amortyzatorom. Włączenie któregoś ze sportowych trybów nie pogarsza sprawy, nawet na wyboistych drogach.
W rezultacie A45S jest nie tylko szybkim kompaktem, ale również prawdziwym samochodem dla kierowcy. Nie trzeba go prowadzić na pełnym gazie, aby docenić jego walory, ale wystarczy poprosić o więcej, a samochód dostarczy to bez dwóch zdań - a wszystko przy pełnej kontroli kierowcy.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.
"From gentelmen driver to racer" - Czy jazda wyścigowa jest zarezerwowana wyłącznie dla zawodowców?
26–28 czerwca Cisna już po raz siódmy stanie się miejscem, w którym Bieszczady obudzą się głośniej niż zwykle.