Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Sportowe Subaru ma wspaniałe, angażujące podwozie, ale dychawiczny silnik i słabe opony stoją na przeszkodzie do wielkiego sukcesu.
Charakterystyka BRZ promuje technikę jazdy i przyjemność obcowania z mechaniką przy niskich prędkościach zamiast nadzwyczajnego tempa. Dreszczyk emocji zapewnia fakt, że to nie jest zbyt cichy samochód - dźwięki pracujących mechanizmów i opon cały czas docierają do świadomości kierowcy. Można nawet usłyszeć, jak wałek główny w skrzyni biegów chrzęści z dala od silnika na biegu jałowym.
Subaru jest przy tym dość twarde i tylko komfortowy fotel pozwalający wybrać optymalną pozycję za kierownicą nieco łagodzi odczucie bezkompromisowej jazdy. Ten brak komfortu i prostactwo zawieszenia jest wynagrodzone przez dokładną wiedzę co robi każde z kół podczas procesu prowadzenia. W sportowym samochodzie o wiele ważniejsza jest zabawa i nauka szybkiej jazdy oraz docieranie się z samochodem, niż czysty komfort jazdy.
Subaru jest dość lekkie, przez co większe wyboje potrafią wytrącić go z obranego toru jazdy. Nie przeszkadza to za bardzo, bo samochód jest dość mały i wąski, przez co zazwyczaj jest mnóstwo miejsca na drodze, żeby unikać takich sytuacji. Brak nadmiernej masy powoduje, że kontrola nad samochodem jest świetna. Niezależnie jak szybko jedziesz po najbardziej zdradliwych garbach nadwozie reaguje tylko z minimalnym zachwianiem.
Od roku modelowego 2017 Subaru zmieniło amortyzatory, żeby zredukować przechyły nadwozia w zakrętach, ale zmiana ta jest na tyle mała, że w większości sytuacji BRZ nie daje tego po sobie poznać. Na drodze nie ma nawet śladu podsterowności, bo każdy ruch kierownicy powoduje chęć do obrócenia samochodu. Ten celowy i trwały efekt jest całkiem imponujący, ale w końcu zaczyna irytować, bo Subaru ograniczyło przyczepność tylnej osi głównie za sprawą cienkich, energooszczędnych opon.
Jedyny moment pewnego poruszania się samochodu po drodze to moment tuż po wejściu w zakręt, bo układ kierowniczy kieruje przód dokładnie tam, gdzie chcesz. Wtedy masz nadzieję, że przyczepność się nagle nie skończy, i zazwyczaj tak jest, ale ta jedna chwila niepewności jest niepokojąca i sprzeczna z całą resztą charakteru tego auta.
To wada, która wedle naszej wiedzy może być poprawiona zmianą opon Michelin Primacy na coś bardziej odpowiedniego. Wiemy o co chodziło Subaru kiedy tworzyli tę specyfikację, ale to co wypada korzystnie przy wściekaniu się na opuszczonym parkingu, obraca się przeciw kierowcy w dziedzinie precyzji, zwłaszcza na śliskiej i mokrej nawierzchni. Lepsze opony nie zabiją niezwykłej podatności auta, ale powinny pozwolić osiągnąć większą przewidywalność jego zachowania.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Murciélago łączy najlepsze cechy Lamborghini - ma oldschoolowy charakter i nowoczesną użyteczność.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Mercedes pobił konceptem AMG GT XX kilka rekordów, aby dowieść jakości swojej nowej technologii EV.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.