Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Sportowe Subaru ma wspaniałe, angażujące podwozie, ale dychawiczny silnik i słabe opony stoją na przeszkodzie do wielkiego sukcesu.
Gdy zaliczysz perfekcyjny start Subaru BRZ osiągnie 100 km/h w 7,6 s i pojedzie 230 km/h. W przypadku automatycznej skrzyni przyspieszenie jest o 0,6 s słabsze i maksymalnie da się pojechać tylko 215 km/h. To wszystko tylko liczby, ale żeby w ogóle się zbliżyć do podanych wartości trzeba kręcić silnik w rejony czerwonego pola.
Jeśli chcesz dynamicznie ruszyć pod górę, albo szybko kogoś wyprzedzić bez uprzedniego przygotowania, Subaru BRZ ze swoją mocą dostępną w wysokich partiach jest dość frustrujące. Jeśli jednak chcesz czerpać frajdę z szybkiej jazdy to Subaru potrafi dostarczyć jej w dużej ilości pod warunkiem utrzymywania wysokich obrotów. To charakterystyka typowa także dla innych, wolnossących, japońskich sportowców - Honda S2000 i Mazda RX-8 także potrzebowały mocnej ręki i brutalnego traktowania, więc jeśli miałeś poprzednio jednego z nich i wsiadasz do BRZ, prawdopodobnie nie jest to żaden problem.
Subaru posiada sporą wyrwę momentu obrotowego w środkowym zakresie i początkowo może to zniechęcać do eksplorowania naprawdę wysokich rejonów obrotomierza. W codziennej eksploatacji ten brak pary w najczęściej używanym zakresie może być frustrujący, więc trzeba sprawnie operować lewarkiem skrzyni, by wskazówkę utrzymywać w ostatniej tercji, ponad martwą strefą. Zmiana biegów w manualu to czysta przyjemność z wyczuwalnym, mechanicznym wyczuciem całego mechanizmu.
Największy problem tego silnika to dźwięk. Jest dość generyczny, a na wolnych obrotach wydaje nieprzyjemny, grzechoczący odgłos. Zaletą boksera jest dobre wyważenie, więc do kabiny nie przedostają się prawie żadne wibracje. Dzięki temu nieprzyjemna kultura pracy to bardziej kwestia akustyki niż fizyki.
Wraz ze wzrostem obrotów pojawia się słabe, gardłowe chrząkanie, które przywodzi na myśl starą szkołę Subaru z płaską “czwórką”, ale bez kolektorów o nierównej długości i ogromnego turbo ten warkot jest bardzo słaby. Znów, dźwięk jest prawdopodobnie najlepszy w górnej części zakresu obrotów, gdzie silnik będzie się kręcił z niezwykłą płynnością, jeśli mu na to pozwolisz.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Napęd z wersji OCTA i terenowe dodatki z pustynnego rajdu - to nowy, prototypowy Defender Dakar.
W ramach największej aktualizacji w historii modelu Klasa C dostała garść inteligentnych systemów.
P1, W1, T.50 - następców McLarena F1 było już kilku, ale żaden nie naśladuje wzorca tak jak S1.
Valen z mocą 850 KM staje się najmocniejszym produkcyjnym Astonem z silnikiem z przodu w dziejach.
Sportowe elektryki w kwestii emocjonalnego zaangażowania są kompletnie do bani
Sonderwunsch, Weissach i Manthey - te trzy komórki Porsche stworzyły unikalne 911 Flachbau RS.
Zwiększona moc napędu, zoptymalizowany docisk i skupienie na kierowcy - to esencja Super Veloce.
Czinger to jeden z najlepiej zaprojektowanych hipersamochodów. Właśnie poznaliśmy wersję Spyder.
Na podzespołach nieprodukowanego już SF90 Włosi stworzyli unikatowe dzieło o nazwie CZ26.
McL 6GT to krok McLarena w stronę klientów, którzy poza osiągami pragną mechanicznych odczuć jazdy.
Jaguar Type 01 celuje w poziom Bentleya, dlatego wnętrze musi kusić luksusem i atrakcyjnym designem.
Kiedyś Koenigsegg miał ambicję startować w Le Mans. Po latach pomysł ten odbija się w nowym CCGT1.