Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Ringbrothers Octavia to nie popularny liftback Skody z silnikiem V8, a nowy restomod Aston Martina…
Czy wśród wszystkich klasyków, które można przerobić w nurcie restomodów, Aston Martin DBS z 1971 roku byłby faworytem na twojej liście? Pod względem dynamiki pewnie tak, ale w kwestii stylu oryginał raczej nie odbiega zbyt mocno od ideału. Cóż, to właśnie ten model wybrała amerykańska firma Ringbrothers, potentat na rynku części zamiennych i mediów społecznościowych, jako bazę na swój kolejny sensacyjny projekt. Ma to być samochód o zdecydowanie szerszej skali przeróbek niż poprzednie, wśród których brylowały klasyki - Ford GT40 i De Tomaso Pantera. Och, i nazwali go… Octavia.
Pokazana w The Quail podczas Monterey Car Week Octavia posiada całkowicie nowe, zbudowane z kompozytów nadwozie o wyjątkowo agresywnym kształcie, a także niepowiązany z Aston Martinem 5-litrowy silnik V8 z kompresorem o mocy 816 KM. Prawdę mówiąc, zdecydowanie bliżej mu do Forda Mustanga, auta z którym ten restomod dzieli ciekawą zależność.
Nie jest bowiem tajemnicą, że Aston Martiny tej serii miały w sobie gen mięśniaków z Detroit - widać to w liniach autorstwa Williama Townsenda oraz w krótkich zderzakach z przodu i z tyłu. Mało jest w nich elegancji i krągłości poprzedników, w tym DB5 i DB6. Gdy więc za projekt restomoda zabiera się firma znana z zamiłowania do muscle cars, występuje ryzyko jeszcze większego skrętu w stronę amerykańskiej klasyki.

W pewnym stopniu tak się stało, choć nie tylko dlatego, że linie charakterystyczne dla modelu DBS sprzyjają takim zmianom. Wóz jest szerszy o osiem cali z przodu i dziesięć cali z tyłu. Ringbrothers chcieli nadać Astonowi DBS linie w stylu “cokebottle”, które są jednym z powodów, dla których późniejsze modele Astona zaprojektowane przez Calluma i z ery VH są tak eleganckie, a jednocześnie muskularne. Dzięki niższej konstrukcji i bardziej agresywnemu przodowi, samochód ten ma w sobie silny vibe oryginalnego Mustanga Mach 1.
Jest w nim również coś z TWR Supercat, ponieważ jest to brytyjskie coupe z lat 70., które zostało przekształcone w coś znacznie bardziej agresywnego i inspirowanego sportami motorowymi, przychodzi mi na myśl również samochód wyścigowy Vantage, znany pieszczotliwie jako „Muncher”. Widać to zwłaszcza gdy patrzy się na wystający przedni spojler, znacznie bardziej wyrafinowany niż w legendarnym samochodzie wyścigowym.
O skali wprowadzonych zmian niech świadczy zwiększony rozstaw osi - przednie koła powędrowały o 3 cale do przodu. Nie mamy szczegółowych informacji jak dokonano tej przeróbki, ale jest to silny sygnał, że pod spodem nie zostało zbyt wiele z oryginalnego Aston Martina. Z dołu widać mnóstwo wzmocnień i włókna węglowego, ale uwagę przyciąga przede wszystkim pomalowana na jaskrawozielono obudowa skrzyni i równie fantazyjny dyferencjał.
Samochód wyposażono w strukturalną klatkę zintegrowaną z nadwoziem. Zastosowano customowe, trzyczęściowe felgi na centralną nakrętkę HRE i tuningowe amortyzatory FOX RS SV przy wszystkich kołach. Za hamowanie odpowiadają 14-calowe tarcze z sześciotłoczkowymi zaciskami dostarczane przez Brembo.
Silnik Ford Performance V8 został zmodyfikowany i wyposażony w sprężarkę Harrop o pojemności 2,65 litra, dzięki czemu osiąga moc 816 KM w wersji określanej przez Ringbrothers jako „uliczna”, co sugeruje, że przy zastosowaniu bardziej agresywnego oprogramowania możliwe jest uzyskanie jeszcze większej mocy. Moc ta jest przekazywana na tylne koła za pośrednictwem sześciobiegowej manualnej skrzyni biegów. Nie podano żadnych danych dotyczących osiągów ani masy pojazdu.

Twórcom trzeba oddać, że całość prezentuje niezwykłą spójność i jakość wykonania. Wszystkie chromy i detale wykonano z litego aluminium lub wydrukowano w 3D ze stali nierdzewnej. Stal znajdziecie też w środku, podobnie jak włókna węglowe, a których wykonano deskę rozdzielczą. Tapicerkę wykonano z plisowanej skóry, a klamki z mosiądzu.
Spróbuj powstrzymać emocje, gdy powiemy Ci o tym: główki zaworów są również opatrzone emblematami Aston Martin, z literą „i” na końcu, tworząc napis „Aston Martini”. Uchwyt bagnetu olejowego również został zaprojektowany tak, aby wyglądał jak kieliszek do martini… Nie można mieć Astona bez Bonda, prawda? Rzeczywiście, cały samochód jest odpowiedzią na pytanie „czym jeździłby agent MI6 podczas wakacji?”.
Projekt ten pochłonął ponad 12 000 godzin pracy zespołu Ringbrothers. A dlaczego Octavia? Czekamy na wyjaśnienie tej kwestii, ale naszym zdaniem nie widać tu zbyt wiele poczciwej czeskiej myśli technicznej.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.
"From gentelmen driver to racer" - Czy jazda wyścigowa jest zarezerwowana wyłącznie dla zawodowców?
26–28 czerwca Cisna już po raz siódmy stanie się miejscem, w którym Bieszczady obudzą się głośniej niż zwykle.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
BMW ubrało technologię napędową nowej generacji Neue Klasse w koncepcyjne ciuchy w stylu M.
Tak jak kiedyś Sally, Porsche i Pixar odwzorowali trzy kultowe postacie z serii filmów Toy Story.