Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Nowy Mercedes dostarcza twardych dowodów na to, że długa ewolucja inżynieryjna przynosi znakomite efekty. Mercedes klasy C nigdy nie był tak dobry.
Gdy Bruno Sacco pracował nad modelem W201 190E jego zadaniem było przekucie solidności i monumentalizmu większych modeli do mniejszego nadwozia. Ostatnimi laty mercedes powrócił do tego zwyczaju i W206 nie jest wyjątkiem. Kształty, proporcje i detale klasy C są tak podobne do klasy S, że trzeba specjalnie szukać cech charakterystycznych, by określić jaki to model.
Sacco używał dość topornych form, przy których dzisiejszy język stylistyczny Mercedesa pod kierownictwem Gordena Wagenera jest jednak mniej udany. Kształty i proporcje są naprawdę dobre, wykonane w prostym i eleganckim stylu, ale niektóre detale są trochę przesadzone. Większość modeli zjeżdżających z linii produkcyjnej zapewne będzie w linii stylistycznej AMG-line, która ma tak wystylizowany przód, że przypomina dorodnego suma, a nie dodaje mu to ani trochę agresji.
Tendencja Mercedesa, by używać własnego logo w detalach i teksturach znalazła też swoje ujście w tym modelu. Główne logo na przodzie auta, które teraz kryje radar, otoczone jest malutkimi powtórzeniami w całym otwarciu grilla. To wszystko jest trochę jaskrawe i szczerze mówiąc zbyt przesadzone.
Pomińmy jednak ten sporadyczny brak gustu, a okaże się, że nowa klasa C opiera się na eleganckich proporcjach, wyrafinowanym wykończeniu powierzchni i wyrazistym oświetleniu z przodu i z tyłu. Szczególne wyróżnienie należy się reflektorom Digital Light LED, które są po prostu genialne. Emitowane światło nie jest co prawda jaśniejsze niż w innych systemach, ale działanie automatycznych świateł drogowych wygaszających część snopu światła jest nie tylko doskonałe, ale również bardzo przyjemne do oglądania z fotela kierowcy w nocy.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Mercedes pobił konceptem AMG GT XX kilka rekordów, aby dowieść jakości swojej nowej technologii EV.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.