500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Nowy Mercedes dostarcza twardych dowodów na to, że długa ewolucja inżynieryjna przynosi znakomite efekty. Mercedes klasy C nigdy nie był tak dobry.
Gdy Bruno Sacco pracował nad modelem W201 190E jego zadaniem było przekucie solidności i monumentalizmu większych modeli do mniejszego nadwozia. Ostatnimi laty mercedes powrócił do tego zwyczaju i W206 nie jest wyjątkiem. Kształty, proporcje i detale klasy C są tak podobne do klasy S, że trzeba specjalnie szukać cech charakterystycznych, by określić jaki to model.
Sacco używał dość topornych form, przy których dzisiejszy język stylistyczny Mercedesa pod kierownictwem Gordena Wagenera jest jednak mniej udany. Kształty i proporcje są naprawdę dobre, wykonane w prostym i eleganckim stylu, ale niektóre detale są trochę przesadzone. Większość modeli zjeżdżających z linii produkcyjnej zapewne będzie w linii stylistycznej AMG-line, która ma tak wystylizowany przód, że przypomina dorodnego suma, a nie dodaje mu to ani trochę agresji.

Tendencja Mercedesa, by używać własnego logo w detalach i teksturach znalazła też swoje ujście w tym modelu. Główne logo na przodzie auta, które teraz kryje radar, otoczone jest malutkimi powtórzeniami w całym otwarciu grilla. To wszystko jest trochę jaskrawe i szczerze mówiąc zbyt przesadzone.
Pomińmy jednak ten sporadyczny brak gustu, a okaże się, że nowa klasa C opiera się na eleganckich proporcjach, wyrafinowanym wykończeniu powierzchni i wyrazistym oświetleniu z przodu i z tyłu. Szczególne wyróżnienie należy się reflektorom Digital Light LED, które są po prostu genialne. Emitowane światło nie jest co prawda jaśniejsze niż w innych systemach, ale działanie automatycznych świateł drogowych wygaszających część snopu światła jest nie tylko doskonałe, ale również bardzo przyjemne do oglądania z fotela kierowcy w nocy.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Callum Designs XJ220 to na razie studium, ale jeśli znajdzie się inwestor, firma zrealizuje projekt.
Linia Caymana i Boxstera na razie wygasła, więc rolę samochodu wyścigowego klasy GT4 przejmuje 911.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.