Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Nowy Mercedes dostarcza twardych dowodów na to, że długa ewolucja inżynieryjna przynosi znakomite efekty. Mercedes klasy C nigdy nie był tak dobry.
W gąszczu niezliczonych nowych odmian samochodów, które branża motoryzacyjna forsuje w imię marketingu i postępującej elektryfikacji jest coś kojącego w tym, że właśnie zadebiutował nowy model, który nie zmienił swojej koncepcji od niemal 40 lat. Mercedes klasy C jest jednym z takich samochodów, który wciąż ma w sobie ducha wszystkich swoich poprzedników i wciąż stanowi pierwsze “poważne” drzwi do świata Mercedesa.
Proszę jednak nie mylić tej trwałej niezmienności z brakiem innowacji, bo to byłby poważny błąd. Ewolucja klasy C przez te wszystkie lata doprowadziła do sytuacji, że wszystkie jej niedoskonałości zostały wyeliminowane. W swojej piątej generacji klasa C stała się genialnym średnim sedanem lub kombi, który jakością prawdopodobnie przewyższa oczekiwania swoich nabywców, którzy dostają naprawdę świetny samochód jak na cenę jaką trzeba za niego zapłacić.
Oczywiście nie obyło się bez pewnych ustępstw związanych z obecnym obrazem rynku motoryzacyjnego. Klasa C jest teraz dostępna tylko z jednostkami 4-cylindrowymi i każdy z nich ma jakąś formę elektryfikacji. Większość modeli wyposażono w miękkie hybrydy EQ Boost, ale są także warianty plug-in. To pierwszy taki moment, gdy elektryfikacja wszystkiego rzeczywiście zaczyna przynosić realne korzyści. Doprowadzono rozwój napędów hybrydowych do takiego punktu, że przynoszą one prawdziwe oszczędności w kwestii spalania i emisji CO2, a jednocześnie tak dobrze współpracują z samochodem, że wielu kierowców zapomni jak to jest jeździć z tradycyjnym napędem. Motoryzacja mainstreamowa idzie w kierunku czystych napędów elektrycznych, ale w tym momencie niewiele jest lepszych sposobów na przemieszczanie się niż to, co oferuje klasa C.
Mercedes klasy C W206 jest oferowany tylko z jednostkami czterocylindrowymi, ale to nie przeszkodziło producentowi zastosować typową obecnie taktykę wysokich cen katalogowych, bo i tak zdecydowana większość aut sprzedaje się w formie leasingu. Do tej pory w polskim konfiguratorze można znaleźć siedem głównych wersji silnikowych, niektóre z nich z opcjonalnym napędem 4Matic - razem 11 konfiguracji napędu. Samochody można konfigurować w liniach Avantgarde lub AMG-line z późniejszymi dodatkami w postaci pakietu Premium i Premium Plus.
W Polsce podstawową wersją silnikową jest C180 w linii Avantgarde w cenie od 176 200 zł. Najtańszy diesel C200d w tej samej linii stylistycznej kosztuje 187 500 zł. Modele benzynowe i diesla z liczbą “300” w nazwie jak C300 i C300d można konfigurować tylko jako AMG-line, ale hybryda o oznaczeniu C300e jest dostępna także jako Avantgarde. Benzynowe C300 kosztuje od 223 100 zł, a diesel C300d 236 000 zł, co czyni go zauważalnie droższym od hybrydy w cenie od 225 500 zł. Wszystkie nowe klasy C mają już na pokładzie centralny ekran systemu MBUX o przekątnej 11,9 cala, wirtualne zegary, podgrzewane fotele, reflektory przednie LED i kamerę cofania. Wybór wersji AMG-line oznacza dodatkowe zewnętrzne wyposażenie takie jak zmodyfikowane zderzaki, detale i 18-calowe alufelgi. We wnętrzu wersje te różnią się m.in. kierownicą i wykończeniem deski rozdzielczej.
Dokupienie pakietu Premium za 15 457 zł dodaje do wyposażenia auta sporo atrakcyjnych opcji. Wśród nich są takie rzeczy jak elektrycznie regulowane fotele przednie z pamięcią ustawień, oświetlenie ambientowe premium, kamera 360, system bezkluczykowy i inne. Największym dodatkiem jest jednak oświetlenie DIGITAL LIGHT, które debiutowało w najnowszej klasie S. Z kolei wybór pakietu Premium Plus za 27 961 zł wiąże się z tymi samymi opcjami i jeszcze dodatkowo klient dostaje duży wyświetlacz head-up, klimatyzację 4-strefową i dach panoramiczny. Wersja kombi dostępna jest z tymi samymi wersjami napędu co limuzyna i z tymi samymi opcjami i pakietami, a dopłata do bardziej praktycznego nadwozia wynosi 6700 zł.
Co proponuje konkurencja? Najpoważniejszym konkurentem wydaje się jak zawsze BMW serii 3, a specyfikacje obu tych modeli w sporej części się pokrywają. Mimo to na polskim rynku BMW jest sporo tańsze - nawet do ponad 20 tys. zł w porównywalnych wersjach. Być może wpływ ma fakt, że w BMW większość silników nie ma dodatku w postaci miękkiej hybrydy. Zaletą serii 3 jest też możliwość kupna wersji 6-cylindrowych M340i i M340d zarówno jako sedan i kombi. W przyszłości pojawi się wersja klasy C AMG, która będzie prostym odpowiednikiem modeli M340, ale znowu - tylko z silnikiem R4 i jakąś formą elektryfikacji. W bezpośrednim porównaniu wersji plug-in parametry obu samochodów są dość podobne jeśli chodzi o moc i osiągi, ale Mercedes ma przewagę jeśli zasięgu na elektryczności dochodzący do ponad 100 km, czego BMW z dwukrotnie mniejszą baterią z pewnością nie potrafi. Mimo to po raz kolejny 330e jest tańsze niż hybryda Mercedesa.
Drugim oczywistym wyborem byłoby Audi A4, które jednak wychodzi na ring z jedną ręką za plecami, gdyż jest to model schodzący z rynku i nie ma do zaproponowania żadnej wersji hybrydowej. A4 nadal prowadzi się dobrze i ma świetnie wykonane wnętrze, ale BMW i Merc mają nad nim techniczną przewagę w niemal każdym aspekcie. Jeśli jednak szukasz uniwersalnego auta z 6-cylindrowym dieslem to A4 Avant 3.0 TDI quattro jest modelem do rozważenia.
Alfa Romeo Giulia świetnie jeździ, ale technologicznie wydaje się kilka generacji do tyłu za Niemcami. To samo można powiedzieć o Jaguarze XE.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Mercedes pobił konceptem AMG GT XX kilka rekordów, aby dowieść jakości swojej nowej technologii EV.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.