Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Nowy Mercedes dostarcza twardych dowodów na to, że długa ewolucja inżynieryjna przynosi znakomite efekty. Mercedes klasy C nigdy nie był tak dobry.
Po części dzięki elektrycznemu wspomaganiu EQ Boost wszystkie wersje silnikowe prezentują wystarczającą dynamikę biorąc pod uwagę parametry, segment auta i oszczędność paliwa. Zaczynając od najwolniejszych to benzynowe C180 i C200d osiągają 100 km/h w odpowiednio 8,4 i 7,7 s. C300 poprawia wynik do równych 6 s, a hybryda mimo większej mocy jest 0,1 s wolniejsza. W tej chwili miano najszybszej klasy C dzierży C300d (5,7 s), a to przecież czterocylindrowy turbodiesel ze średnim spalaniem 5,1 l/100 km według normy WLTP - imponujący motor.

Na drodze cała ta elektryfikacja jest genialnie zintegrowana - wreszcie systemy mild-hybrid zaczynają sprawiać wrażenie istotnych części układu napędowego, a nie pasożyta, który jedynie odzyskuje energię z hamulców bez zauważalnych korzyści. C300d sprawia wrażenie szczególnie szybkiego, z doskonałą reakcją turbo i silnikiem EQ Boost, który niezauważalnie wypełnia luki w momencie obrotowym przy niskich obrotach i podczas zmiany biegów.
Osiągi wersji C300d nabierają sensu, gdy spojrzy się na moment obrotowy tego turbodiesla wynoszący 550 Nm. Dodatkowo z systemu EQ Boost auto dostaje 200 Nm, i choć nie można wprost dodać tych liczb do siebie, to trochę pokazuje jak mało pracy musi włożyć ten silnik w sprawne napędzanie auta wielkości klasy C. Poza delikatnymi wibracjami na wolnych obrotach silnik ten jest też doskonale wyważony i nie ma w nim śladu agresywnego momentami hałasu jaki znamy z poprzednich generacji klasy C z silnikami diesla.
Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Nowe projekty wokół klasycznych aut w Europie i Polsce. Community, emocje i kultura zamiast konkursów i inwestycji
Lamborghini prezentuje Fenomeno Roadster - limitowany, otwarty wariant swojej hybrydy z V12.
Takiego SUV-a Lexus do tej pory nie miał. TZ ma być rodzinnym, luksusowym salonem na kołach.
Szybkie Ople nie umarły, tylko przeszły na elektryczność, czego dowodem jest nowa Corsa GSE.
Klasyczne samochody, fabularny rajd i miejska przygoda inspirowana historią przemysłowego Żyrardowa.
Na 25-lecie istnienia dywizji R Volkswagen chce wygrać prestiżowy wyścig Nürburgring 24h.
Brytyjska interpretacja luksusu to między innymi eleganckie detale i niespotykana jakość dźwięku.
McLaren ma wyścigi w DNA - od 2027 roku będzie to jedyny producent obecny w IndyCar, F1 i WEC.
Cadillac po raz pierwszy przekłada obecność w F1 na model drogowy i prezentuje CT5-V Blackwing F1.
Purosangue z pakietem Handling z miejsca kandyduje do miana najlepiej jeżdżącego SUV-a na rynku.
Volkswagen głęboko wierzy, że nowe ID.Polo zmieni zasady gry na rynku aut miejskich.
Caterham już nie rywalizuje w F1, ale podczas GP Miami przypomni o sobie kibicom nietypową premierą.
Po tej transakcji Bugatti Rimac przestanie być podmiotem zależnym Volkswagen Group.