Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Nowy Mercedes dostarcza twardych dowodów na to, że długa ewolucja inżynieryjna przynosi znakomite efekty. Mercedes klasy C nigdy nie był tak dobry.
Po części dzięki elektrycznemu wspomaganiu EQ Boost wszystkie wersje silnikowe prezentują wystarczającą dynamikę biorąc pod uwagę parametry, segment auta i oszczędność paliwa. Zaczynając od najwolniejszych to benzynowe C180 i C200d osiągają 100 km/h w odpowiednio 8,4 i 7,7 s. C300 poprawia wynik do równych 6 s, a hybryda mimo większej mocy jest 0,1 s wolniejsza. W tej chwili miano najszybszej klasy C dzierży C300d (5,7 s), a to przecież czterocylindrowy turbodiesel ze średnim spalaniem 5,1 l/100 km według normy WLTP - imponujący motor.
Na drodze cała ta elektryfikacja jest genialnie zintegrowana - wreszcie systemy mild-hybrid zaczynają sprawiać wrażenie istotnych części układu napędowego, a nie pasożyta, który jedynie odzyskuje energię z hamulców bez zauważalnych korzyści. C300d sprawia wrażenie szczególnie szybkiego, z doskonałą reakcją turbo i silnikiem EQ Boost, który niezauważalnie wypełnia luki w momencie obrotowym przy niskich obrotach i podczas zmiany biegów.
Osiągi wersji C300d nabierają sensu, gdy spojrzy się na moment obrotowy tego turbodiesla wynoszący 550 Nm. Dodatkowo z systemu EQ Boost auto dostaje 200 Nm, i choć nie można wprost dodać tych liczb do siebie, to trochę pokazuje jak mało pracy musi włożyć ten silnik w sprawne napędzanie auta wielkości klasy C. Poza delikatnymi wibracjami na wolnych obrotach silnik ten jest też doskonale wyważony i nie ma w nim śladu agresywnego momentami hałasu jaki znamy z poprzednich generacji klasy C z silnikami diesla.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Mercedes pobił konceptem AMG GT XX kilka rekordów, aby dowieść jakości swojej nowej technologii EV.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.