Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Nowy Mercedes dostarcza twardych dowodów na to, że długa ewolucja inżynieryjna przynosi znakomite efekty. Mercedes klasy C nigdy nie był tak dobry.
Zdolność Mercedesa do sprowadzania swojej najlepszej technologii do coraz niższych segmentów jest nad wyraz niesamowita. Gdy porównasz wnętrze klasy C do znacznie droższej i bardziej ekskluzywnej klasy S, podobieństwa są trudne do zignorowania. Nigdy różnica między dwoma tak odległymi segmentami nie była tak niewielka i to nie tylko w kwestii zabawek i detali, ale także materiałów i jakości montażu.
Po raz pierwszy od wielu pokoleń podstawowy układ wnętrza jest niemal identyczny jak w nowej Klasie S, z tym samym 11,4-calowym centralnym ekranem dotykowym i 12,3-calowym wyświetlaczem kierowcy. Oba są przejrzyste i działają szybko, ale to nie zmienia faktu, że system MBUX potrafi zirytować. Nad poprzednikiem ma tę przewagę, że na większym ekranie łatwiej się nim posługiwać. Materiały są bardzo dobre - syntetyczna skóra na szczycie deski rozdzielczej, boczkach drzwi i konsoli jest najwyższej jakości i nadaje wnętrzu bardziej ekskluzywnego charakteru niż mogą zaproponować BMW i Audi.

Nie wszystko jest jednak tak wspaniałe we wnętrzu Mercedesa, bo ilość podświetleń i lampek waha się między delikatnie irytującym, a przeszkadzającym. Przyzwyczajenie się do przycisków na kierownicy nie jest proste i często kończy się przypadkowym naciśnięciem dotykowego panelu, który może sterować wieloma różnymi funkcjami.
Nie ma tutaj pokrętła głośności, a jego funkcję przejął dotykowy slider (można dodać, że bez dobrego efektu). Wykonywanie nawet prostych zadań odrywa wzrok od drogi na zbyt długo, pomimo uproszczonej struktury menu. A jeśli jesteś kierowcą, który lubi półmrok i atmosferę przypominającą kokpit, kolorowe oświetlenie wnętrza w połączeniu z ogromem wyświetlaczy sprawia, że nawet po zmniejszeniu jasności jest to rażące.
Weekend, w którym spotkają się dwa światy – dopracowany w każdym detalu tuning i bezkompromisowy motorsport
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Nowe projekty wokół klasycznych aut w Europie i Polsce. Community, emocje i kultura zamiast konkursów i inwestycji
Lamborghini prezentuje Fenomeno Roadster - limitowany, otwarty wariant swojej hybrydy z V12.
Takiego SUV-a Lexus do tej pory nie miał. TZ ma być rodzinnym, luksusowym salonem na kołach.
Szybkie Ople nie umarły, tylko przeszły na elektryczność, czego dowodem jest nowa Corsa GSE.
Klasyczne samochody, fabularny rajd i miejska przygoda inspirowana historią przemysłowego Żyrardowa.
Na 25-lecie istnienia dywizji R Volkswagen chce wygrać prestiżowy wyścig Nürburgring 24h.
Brytyjska interpretacja luksusu to między innymi eleganckie detale i niespotykana jakość dźwięku.
McLaren ma wyścigi w DNA - od 2027 roku będzie to jedyny producent obecny w IndyCar, F1 i WEC.
Cadillac po raz pierwszy przekłada obecność w F1 na model drogowy i prezentuje CT5-V Blackwing F1.
Purosangue z pakietem Handling z miejsca kandyduje do miana najlepiej jeżdżącego SUV-a na rynku.
Volkswagen głęboko wierzy, że nowe ID.Polo zmieni zasady gry na rynku aut miejskich.
Caterham już nie rywalizuje w F1, ale podczas GP Miami przypomni o sobie kibicom nietypową premierą.
Po tej transakcji Bugatti Rimac przestanie być podmiotem zależnym Volkswagen Group.