500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Nowy Mercedes dostarcza twardych dowodów na to, że długa ewolucja inżynieryjna przynosi znakomite efekty. Mercedes klasy C nigdy nie był tak dobry.
Zdolność Mercedesa do sprowadzania swojej najlepszej technologii do coraz niższych segmentów jest nad wyraz niesamowita. Gdy porównasz wnętrze klasy C do znacznie droższej i bardziej ekskluzywnej klasy S, podobieństwa są trudne do zignorowania. Nigdy różnica między dwoma tak odległymi segmentami nie była tak niewielka i to nie tylko w kwestii zabawek i detali, ale także materiałów i jakości montażu.
Po raz pierwszy od wielu pokoleń podstawowy układ wnętrza jest niemal identyczny jak w nowej Klasie S, z tym samym 11,4-calowym centralnym ekranem dotykowym i 12,3-calowym wyświetlaczem kierowcy. Oba są przejrzyste i działają szybko, ale to nie zmienia faktu, że system MBUX potrafi zirytować. Nad poprzednikiem ma tę przewagę, że na większym ekranie łatwiej się nim posługiwać. Materiały są bardzo dobre - syntetyczna skóra na szczycie deski rozdzielczej, boczkach drzwi i konsoli jest najwyższej jakości i nadaje wnętrzu bardziej ekskluzywnego charakteru niż mogą zaproponować BMW i Audi.

Nie wszystko jest jednak tak wspaniałe we wnętrzu Mercedesa, bo ilość podświetleń i lampek waha się między delikatnie irytującym, a przeszkadzającym. Przyzwyczajenie się do przycisków na kierownicy nie jest proste i często kończy się przypadkowym naciśnięciem dotykowego panelu, który może sterować wieloma różnymi funkcjami.
Nie ma tutaj pokrętła głośności, a jego funkcję przejął dotykowy slider (można dodać, że bez dobrego efektu). Wykonywanie nawet prostych zadań odrywa wzrok od drogi na zbyt długo, pomimo uproszczonej struktury menu. A jeśli jesteś kierowcą, który lubi półmrok i atmosferę przypominającą kokpit, kolorowe oświetlenie wnętrza w połączeniu z ogromem wyświetlaczy sprawia, że nawet po zmniejszeniu jasności jest to rażące.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Callum Designs XJ220 to na razie studium, ale jeśli znajdzie się inwestor, firma zrealizuje projekt.
Linia Caymana i Boxstera na razie wygasła, więc rolę samochodu wyścigowego klasy GT4 przejmuje 911.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.