Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Nowa rajdówka na drogi publiczne od Toyoty to wspaniały samochód dla ambitnych kierowców, jakiego nie spodziewaliśmy się już zobaczyć.
Dla każdego entuzjasty samochodów moment przejęcia kluczyków do Yarisa GR obarczony jest ogromnymi emocjami. Dla niewtajemniczonych może i wygląda to jak zwyczajny hatchback od Toyoty, ale ze świadomością wszystkich liczb jakie za nim stoją ekscytacja osiąga zenit, jakby chodziło o jakieś niskie, włoskie coupe o mocy 800 koni.
Patrząc na Yarisa GR od początku widać, że to samochód prosty, acz skupiony na celu. Nad tylną klapą jest mały spoiler, choć oprócz tego detalu nadwozie jest raczej pozbawione fajerwerków. Patrząc od tyłu dominującą cechą stają się szerokie tylne nadkola, a przód zdominowany jest przez wloty powietrza o niemal wojskowej surowości.
Podczas jazdy jasne jest, że Yaris GR czerpie swój energiczny charakter nie tylko z silnika, ale też w prawdziwie rajdowym stylu jest mu wszystko jedno, po jakim rodzaju nawierzchni się porusza. Garby, dziury i popękany asfalt są pochłaniane bez trudu, a samochód wyrywa do przodu w kierunku kolejnych przeszkód. Przyczepność na oponach Michelin Pilot Sport 4S (dostępnych w wersji Sport) jest bardzo dobra i tylko szczególnie trudne wyboje sprawiają Yarisowi problemy.
W odróżnieniu od przednionapędowych hothatchy, jak np. aktualna Fiesta ST, napęd na 4 koła Toyoty pozwala pokonywać zakręty w zupełnie inny sposób. To nie jest tylko wpasowanie przodu w szczyt zakrętu i walka o trakcję na wyjściu. Toyota korzystając z walorów swojego napędu pozwala dużo wcześniej zaaplikować moc. Kierowca może tutaj testować, jak wcześnie da się dawkować potencjał silnika, będąc jeszcze w fazie skrętu.

Często można to robić jeszcze wcześniej. niż pozwala odwaga. Być może Yaris powinien być trochę bardziej agresywny na przedniej osi, bo w tym momencie przypomina w odbiorze raczej stare Subaru Impreza niż Lancera Evo, gdyż brakuje mu tego jednego, ostatniego stopnia przewidywalności przy skręcie kierownicą. Ten samochód preferuje bezwzględną trakcję ponad hiper zwinność. Dla większości to będzie wystarczające, ale dla niektórych oczekujących większej dzikości jest jeszcze potencjał na bardziej ostry setup w przyszłości.
Nawet z tą przypadłością Yaris GR to hothatch, w którym będziesz walczył sam ze sobą, by nie pokonywać wszystkich łuków z gazem w podłodze i wielkim uśmiechem na twarzy. W jeździe na co dzień nie sprawia problemów i wywołuje wielkie wrażenie na wszystkich, którzy wiedzą co to jest. Dobra robota, panie Toyoda.
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Nowe projekty wokół klasycznych aut w Europie i Polsce. Community, emocje i kultura zamiast konkursów i inwestycji
Unikatowe auta, supercary, klasyki i ikony motorsportu wracają na PGE Narodowy. Odkryj nową edycję Wystawy Castrol Ikony Motoryzacji.
Dział Mulliner znów pokazuje jak daleko można pójść jeśli klient ma fantazję i dużą ilość gotówki.
Po kilku rekordowych latach Porsche notuje dziesięcioprocentowy spadek sprzedaży w ujęciu globalnym.
Od analogowej lustrzanki po sesje Bugatti i Porsche. Filip Blank o fotografii motoryzacyjnej i pracy na własnych zasadach.
Sprawdzamy najszybszą i najbardziej atrakcyjną wizualnie odmianę najlepiej sprzedającego się SUV-a niemieckiej marki.
Cztery silniki, radość z jazdy i tryb 2WD - poznaliśmy wybrane tajniki elektrycznego napędu BMW M.
Pojawia się coraz więcej szczegółów na temat wspólnego elektrycznego projektu Caterhama i Yamahy.
Na torze hybrydowa Corvette ZR1X o mocy 1250 KM okazała się szybsza niż Bugatti i Koenigsegg.
2025 rok dywizja BMW M zakończyła jako lider swojego segmentu z kolejnym rekordem sprzedaży.
Koncept Aura NISMO ma trzy silniki i agresywny bodykit - czy doczekamy się produkcji seryjnej?
NSX Tribute to ściśle limitowany projekt upamiętanijący Hondę NSX i sukcesy sportowe całej marki.
Trzy usportowione modele elektryczne z gamy GT mają zbliżyć Kię do entuzjastów wysokich osiągów.
Przy tej wersji specjalnej GR Yarisa pracował sam Akio Toyoda, szerzej znany jako Morizo.