Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Range Rover definiuje luksusowego SUV-a dokładnie tak, jak robili to jego przodkowie. Pomimo silnej konkurencji jazda nim to nadal niezwykłe przeżycie.
Wcześniej już ustaliliśmy, że jeśli chcesz dostać się gdzieś w jak najszybszym tempie, to Range Rover nie jest najlepszym wyborem. Przy masie znacznie powyżej dwóch ton znaczenie ma nie tylko czysta liczba kilogramów, ale też ich rozłożenie w aucie. Nisko umieszczony środek ciężkości jest ważnym czynnikiem we wszelkiego rodzaju sportowych bolidach, ale dla Range Rovera ważniejsze było zapewnienie 80-centymetrowej głębokości brodzenia, przez co większość podzespołów znajduje się na tyle wysoko, by móc pokonać mały bród.
W efekcie wystarczy spróbować pojechać tym autem szybciej, a opony wielosezonowe zaczynają błagać o litość, gdy masa samochodu jest przerzucana z boku na bok w mało finezyjny sposób. I tak jest dużo lepiej niż kiedyś, bo elektronicznie sterowane zawieszenie pneumatyczne z samopoziomowaniem, elektroniczne systemy aktywnie redukujące przechyły i adaptacyjne amortyzatory o zmiennej sile tłumienia mają czujniki monitorujące zachowanie samochodu do 500 razy na sekundę.
Pneumatyczne zawieszenie zapewnia pięknie skomponowaną i kontrolowaną jazdę, choć z kilkoma wyjątkami, bo ostrzejsze poprzeczne garby zaburzają jej jakość. Elektrycznie wspomagany układ kierowniczy ma również przekonujące wyważenie i choć nie ma tu nic z prawdziwego wyczucia, Range Rovera można prowadzić z prawdziwą pewnością siebie.
To wszystko zapewnia Range Roverowi jakość jazdy na tyle dobrą, by skutecznie rywalizować z innymi luksusowymi SUV-ami na drodze i to nawet pomimo osławionej pozycji za kierownicą przypominającej siedzenie na stołku kapitańskim. Niewątpliwie, w skrajnie ekstremalnych sytuacjach drogowych Range podda się szybciej niż limuzyny klasy S i serii 7, ale w normalnych warunkach może konkurować z nimi na równych zasadach. A na trawiastym polu Range Rover zostawi całe to towarzystwo daleko w tyle…
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Mercedes pobił konceptem AMG GT XX kilka rekordów, aby dowieść jakości swojej nowej technologii EV.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.