Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Range Rover definiuje luksusowego SUV-a dokładnie tak, jak robili to jego przodkowie. Pomimo silnej konkurencji jazda nim to nadal niezwykłe przeżycie.
Wcześniej już ustaliliśmy, że jeśli chcesz dostać się gdzieś w jak najszybszym tempie, to Range Rover nie jest najlepszym wyborem. Przy masie znacznie powyżej dwóch ton znaczenie ma nie tylko czysta liczba kilogramów, ale też ich rozłożenie w aucie. Nisko umieszczony środek ciężkości jest ważnym czynnikiem we wszelkiego rodzaju sportowych bolidach, ale dla Range Rovera ważniejsze było zapewnienie 80-centymetrowej głębokości brodzenia, przez co większość podzespołów znajduje się na tyle wysoko, by móc pokonać mały bród.
W efekcie wystarczy spróbować pojechać tym autem szybciej, a opony wielosezonowe zaczynają błagać o litość, gdy masa samochodu jest przerzucana z boku na bok w mało finezyjny sposób. I tak jest dużo lepiej niż kiedyś, bo elektronicznie sterowane zawieszenie pneumatyczne z samopoziomowaniem, elektroniczne systemy aktywnie redukujące przechyły i adaptacyjne amortyzatory o zmiennej sile tłumienia mają czujniki monitorujące zachowanie samochodu do 500 razy na sekundę.

Pneumatyczne zawieszenie zapewnia pięknie skomponowaną i kontrolowaną jazdę, choć z kilkoma wyjątkami, bo ostrzejsze poprzeczne garby zaburzają jej jakość. Elektrycznie wspomagany układ kierowniczy ma również przekonujące wyważenie i choć nie ma tu nic z prawdziwego wyczucia, Range Rovera można prowadzić z prawdziwą pewnością siebie.
To wszystko zapewnia Range Roverowi jakość jazdy na tyle dobrą, by skutecznie rywalizować z innymi luksusowymi SUV-ami na drodze i to nawet pomimo osławionej pozycji za kierownicą przypominającej siedzenie na stołku kapitańskim. Niewątpliwie, w skrajnie ekstremalnych sytuacjach drogowych Range podda się szybciej niż limuzyny klasy S i serii 7, ale w normalnych warunkach może konkurować z nimi na równych zasadach. A na trawiastym polu Range Rover zostawi całe to towarzystwo daleko w tyle…
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Skrzynia automatyczna z trzema pedałami i drążkiem? Ferrari oddaje purystom radość z jazdy manualem.
W finalnej wersji McMurtry Spéirling Pure jest większy i cięższy, ale ma tak samo nierealne osiągi.
Urus Performante stał się hybrydą plug-in, ale dzięki temu ma 812 KM i rozpędza się do 312 km/h.
Nowe BMW X5 ma być spotkaniem designu, technologii i szerokiej gamy zelektryfikowanych napędów.
Aston Martin zapowiada widowiskowe premiery linii „S” na Goodwood Festival of Speed 2026.
Świat motoryzacji i świat mody łączy więcej niż się można spodziewać, udowadniają Alpine i Lacoste.
Callum Designs XJ220 to na razie studium, ale jeśli znajdzie się inwestor, firma zrealizuje projekt.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Linia Caymana i Boxstera na razie wygasła, więc rolę samochodu wyścigowego klasy GT4 przejmuje 911.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.