Motocykl i rower Ducati oraz Lamborghini Huracán Sterrato na okładce szesnastego wydania EVO mówią, że wiosna jest za rogiem!
Czy Tesla Model 3 może być udanym substytutem typowego auta klasy premium? Wiele na to wskazuje, ale są pewne kompromisy.
Można powiedzieć, że Tesla Model 3 już na stałe wpisała się w krajobraz naszych dróg, sprzedaje się lepiej niż większość samochodów elektrycznych, a także wyprzedziła kilku kluczowych graczy klasy średniej premium. Wokół Tesli krąży mnóstwo kontrowersji dotyczących sposobów działania firmy, ale jedno trzeba amerykańskiemu producentowi oddać - dzięki nim samochód elektryczny na stałe wpisał się w zbiorową świadomość użytkowników samochodów, niezależnie czy są oni miłośnikami elektromobilności, czy nie.
Mniej więcej trzy lata po rozpoczęciu sprzedaży Modelu 3 Tesli przybywa rywali ze wszystkich stron, a producent przeprowadził małą modernizację. Zamiast tradycyjnego liftingu Model 3 od 2021 przeszedł szereg ledwo dostrzegalnych zmian w stylizacji i technologii.
Robimy test Tesli Model 3 także po to, by rozstrzygnąć czy słynna jakość montażu się poprawiła i czy Tesla naprawdę może być realną konkurencją dla samochodów klasy premium z tradycyjnym napędem. Tych, które kupują ludzie sceptycznie nastawieni do samochodów elektrycznych i, tak jak my, słusznie krytykują EV.
Gama Tesli Model 3 jest w zasadzie prosta i łatwa do wytłumaczenia. Są trzy modele, z których najtańszy ma jeden silnik i mniejszą baterię, a dwa pozostałe mają układ z dwoma silnikami i większą baterię, lepsze osiągi i zasięg. Podstawowy model nazwany po prostu “Model 3” kosztuje w Polsce minimum 219 990 zł. Zasięg wyliczony według normy WLTP wynosi 491 km i jest to imponujący wynik przy relatywnie małych akumulatorach. Jaką mają pojemność? To informacja, którą Tesla niechętnie podaje. Pośrodku gamy jest model Long Range z dwoma silnikami i napędem na wszystkie koła. Kosztuje 259 990 zł, ale oferuje największy zasięg równy 602 km dzięki większym akumulatorom. Topowym modelem jest Performance z taką samą baterią jak Long Range, ale z mocniejszymi silnikami, dlatego zasięg wynosi 547 km, za to osiągi nie mają sobie równych.
Wyposażenie wszystkich wersji jest bogate, a standardem jest 15-calowy ekran dotykowy pośrodku kokpitu, który zawiera centrum sterowania niemal każdą funkcją w Tesli. Bardziej tradycyjne dla samochodów elementy wyposażenia to m.in. elektryczne sterowanie foteli pokrytych sztuczną skórą, podgrzewane i elektrycznie sterowane lusterka, panoramiczny dach, klimatyzacja automatyczna - to wszystko wyposażenie standardowe. Warianty Long Range i Performance mają na liście więcej wyposażenia np. nawigację satelitarną, lepsze audio, podgrzewane przednie i tylne fotele oraz wykończenie “Premium Interior”.
Topowa wersja Performance ma ponadto sporo zmian w podzespołach, bo zastosowano tu większe hamulce, 20-calowe koła, obniżone zawieszenie, karbonową lotkę na tylnej klapie i prędkość maksymalną podniesioną do 260 km/h. Żeby mieć stuprocentową Teslę należy wybrać wariant z jasną tapicerką, która zmienia nowoczesną, przestronną kabinę niemal w statek kosmiczny.
Pod względem cennika i osiągów Polestar 2 może się równać z Teslą Model 3 Long Range. Poza tym na razie Tesla znajduje się w rynkowej próżni, bo stoi wyżej niż mainstreamowe elektryki typu VW ID.3 czy Renault Zoe, ale zdecydowanie poniżej elektrycznych SUV-ów takich jak Audi e-tron quattro czy Jaguar I-Pace. Niedługo pojawi się nowe BMW i4 i Mercedes EQE, których zadaniem będzie rywalizacja z Teslą, ale do tego czasu pozycja amerykańskiego auta jest stabilna i nie obarczona żadnym poważnym ryzykiem.
Spójrzmy jeszcze na niebezpieczny świat pomp paliwowych i okaże się, że wszystkie średniej wielkości sedany klasy premium w ciekawszych wersjach silnikowych stoją na tej samej półce cenowej. Mogą mieć jednak problem z dorównaniem do osiągów wersji Performance, choć za równowartość polskiej ceny równej 280 tys. zł można już szukać BMW w wersji M340i. To jednak nadal auto przyspieszające do 100 km/h w 4,4 s, a Tesla - 3,3 s. Propozycją w tej cenie może być Mercedes-AMG A45 S kosztujący 266 tys. bez dodatków i z osiągami na poziomie 3,9 s do 100 km/h, ale praktycznością nie może się równać ze sporo większą Teslą. Szukając równie dużego nadwozia z pięciorgiem drzwi i osiągami chociaż zbliżonymi do Tesli można rozważyć Audi RS5 Sportback, ale cena takiego samochodu niebezpiecznie zbliża się do 450 tys. zł. Nie wspominamy o tym, że koszty utrzymania takiego auta będą znacznie większe niż w przypadku Tesli. Może teraz łatwiej zrozumieć, że na papierze Model 3 wygląda naprawdę atrakcyjnie.
Motocykl i rower Ducati oraz Lamborghini Huracán Sterrato na okładce szesnastego wydania EVO mówią, że wiosna jest za rogiem!
Niekończące się magiczne lasy, dzika przyroda, puste drogi, miejsca, do których nie dotarła cywilizacja - czas na weekendowy wypad samochodem!
Nowa linia na sezon 2025 ponownie przesuwa granice zarówno pod względem technologii, jak i emocji
Myślisz o wyposażeniu swojego samochodu sportowego w komplet najlepszych opon?
Lotus upraszcza nazewnictwo wewnątrz gamy Emeyi i Eletre oraz wprowadza nowe wersje wyposażenia.
Hyundai podzielił się zdjęciami małego, zwariowanego hot hatcha EV. Czy to duchowy następca i20 N?
Z pomocą AI Pirelli opracowało nową oponę z serii P Zero - bezpieczniejszą i bardziej wydajną.
Flagowy hipersamochód Aston Martin Valhalla przechodzi ostatnie szlify przed rozpoczęciem produkcji.
W świecie wyśrubowanych norm emisji Cosworth potrafi budować wolnossące V8 i V12. Jak oni to robią?
Nowy Vanquish Volante kończy gruntowne odświeżenie “tradycyjnej” gamy Aston Martina.
Porsche 911 Turbo przejdzie w tym roku duży lifting. Wniesie on dużo nowości, w tym napęd hybrydowy.
Nadjeżdża Alfa Romeo Stelvio drugiej generacji z napędem spalinowym, hybrydowym lub elektrycznym.
Nowa Multistrada V4 Pikes Peak, Multistrada V4 S oraz Multistrada V2 S ruszają po Polsce. Chcesz je przetestować?
Podczas czerwcowego Nürburgring 24H może dojść do głośnej premiery nowego Golfa GTI Clubsport S.
Do oferty nowego Bugatti dołączył pakiet Équipe Pur Sang inspirowany wyścigowym dziedzictwem marki.
W ciągu następnych 10 lat Bentley ma w planach całą plejadę nowych modeli z silnikami spalinowymi.