500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Po sprzedaży Alpiny rodzina Bovensiepen zakłada nową markę i zaprzęga do współpracy studio Zagato.
Wraz z końcem roku 2025 Alpina przejdzie w całości pod skrzydła BMW i przestanie być niezależnym producentem, którego produkty tak bardzo nam się podobały. Jednak Andreas Bovensiepen - syn twórcy potęgi Alpiny i obecny CEO firmy - nie zamierza opuszczać branży. Założył nową markę pod własnym nazwiskiem i z jej pomocą zamierza wypełnić rynkową lukę, która niewątpliwie powstanie po zmianie przynależności Alpiny. Od razu poznaliśmy pierwszy nowy samochód tej marki - Bovensiepen Zagato.
Jest to wóz w klimacie Alpiny - luksusowe GT stworzone w kooperacji z włoskim studio designu Zagato. Poszycie nadwozia jest niemal w całości wykonane z karbonu co zapewnia lekkość i sztywność, a także swobodę w nadawaniu kształtu. Klasycznie dla Zagato, dach ma dwa nieduże wybrzuszenia, ale widzimy też pokaźny grill z kratką ze stali nierdzewnej, niewielką lotkę zintegrowaną z klapą bagażnika i ciekawe wycięcie w kształcie litery “U” w przedniej masce, którego celem jest chłodzenie silnika. Wklęsłe kute felgi w rozmiarze 20 cali uformowano w elegancki wzór z podwójnymi ramionami i dwukolorowym wykończeniem. Nie trzeba jednak być ekspertem, aby zauważyć podobieństwo do pewnego coupe z Monachium…
A to dlatego, że za bazę dla Zagato posłużyło BMW M4, konkretnie model G83 (kabriolet), mimo że auto ma twardy dach. Wyjście od otwartego auta dało designerom Zagato większą swobodę w formowaniu efektownego dachu, a dodatkowym benefitem są bezramkowe drzwi pozbawione słupka B. Przyjrzyj się, a zobaczysz elementy wzięte wprost z M4 - przede wszystkim lusterka boczne i lampy. Te ostatnie mają jednak lekko zmieniony kształt ze względu na inne posadowienie w nadwoziu.
W środku przyjęto podobną taktykę - ogólny kształt kokpitu, kierownica i rozmieszczenie przyrządów są niemal identyczne jak w M4, ale każdą możliwą powierzchnię pokryto materiałami lepszej jakości, a fotele mają unikalny design. Niektóre detale mogą przypominać te spotykane w Alpinach, na przykład okrągłe logo Bovensiepen umieszczone na elementach ozdobnych z włókna węglowego. Znajomo wygląda też plakietka z numerem na konsoli środkowej, choć oczywiście zawiera logo Bovensiepen. Tak jak w Alpinie, klient może wyspecyfikować swój egzemplarz ze skórą Lavalino dla dalszego podniesienia jakości wnętrza, a program zamówień specjalnych pozwoli na niemal nieograniczone opcje personalizacji.

Jeśli sądzisz, że mechanika Zagato jest w całości przejęta z M4, masz rację. Różnica polega na tym, że trzylitrowe, rzędowe twin turbo zostało delikatnie podkręcone. Seryjne M4 ma bowiem 530 KM i 650 Nm, a Bovensiepen uzyskał 611 KM i 700 Nm, co pozwala przyspieszać do 100 km/h w 3,3 s i rozwinąć ponad 300 km/h (analogiczne M4 wykonuje sprint do 100 km/h w 3,5 s). Za większość dodatkowych koni mechanicznych odpowiada nowy program ECU, ale mały udział ma też całkowicie nowy, tytanowy układ wydechowy stworzony we współpracy z Akrapovic. Dzięki niemu silnik może swobodniej “oddychać”, a przy tym masa układu jest o 40 procent mniejsza niż w M4. Adaptacyjne amortyzatory Bilstein skalibrowano z myślą o typowym Grand Tourerze, a ich zakres trybów to Comfort, Sport i Sport Plus.
Każdy egzemplarz Bovensiepen Zagato będzie efektem 250 godzin pracy, ale zanim samochód wejdzie do produkcji minie jeszcze trochę czasu. Producent obiecuje, że pierwsze samochody trafią do klientów w drugim kwartale 2026 roku. Ceny nie są znane, ale na pewno mocno przekraczają 542 tys. złotych jakie trzeba wydać za podstawowe BMW M4 Competition xDrive w wersji kabrio.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
To, czego uczy tor wyścigowy, procentuje każdego dnia, bez względu na płeć
Już od stu lat Nürburgring jest miejscem, gdzie sportowe wozy w stylu Caterhama czują się najlepiej.
Callum Designs XJ220 to na razie studium, ale jeśli znajdzie się inwestor, firma zrealizuje projekt.
Linia Caymana i Boxstera na razie wygasła, więc rolę samochodu wyścigowego klasy GT4 przejmuje 911.
Midsummer Coupé to pierwsze zamknięte auto Morgana od czasu zakończenia produkcji linii Aero.
W ramach małego liftingu cała rodzina A3, w tym S3 i RS3, zyskała nowości z zakresu technologii.
500 KM, dwie brutalne turbosprężarki i zero kompromisów. Ferrari F40 po 35 latach wciąż wywołuje większe emocje niż większość współczesnych hiperaut.
Goodwood Festival of Speed stanie się miejscem prezentacji rewolucyjnego następcy Alpine A110.
Wychował się na modelach Porsche i prospektach Mercedesa. Dziś prowadzi 71 Warsztat Premium – miejsce stworzone dla entuzjastów motoryzacji.
Poprawki w designie, wyposażeniu i technologii mają przekonać nowych klientów do wyboru Maserati.
Wirtualne zmiany biegów czy opcjonalny pakiet torowy Manthey to nowe dodatki w gamie Porsche Taycan.
Twórca Alpiny, już teraz pod własnym nazwiskiem, wchodzi na jeszcze wyższy poziom wyrafinowania.
Projekt Genesis Magma ma być wielką marką w świecie motosportu, a ma w tym pomóc program klasy GT3.
Od BMW M4 po Koenigsegga Jesko Attack. Sebastian Stach od dekady trafia ze swoimi zdjęciami do odbiorców na całym świecie.