Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Drogie, luksusowe, elektryczne super-GT o mocy 1000 KM ma pokazać kierunek, w którym podąża Jaguar.
Czy tego właśnie oczekiwałeś? Po tych wszystkich szumnych zapowiedziach, głośnych nagłówkach, teoriach i przedpremierowych wyciekach, oto jest: nowy Jaguar Type 00. Nie naśladuje niczego, choć trudno odrzucić okrutną myśl, że to odrzucony design Rolls-Royce’a Spectre.
Pokazany podczas Miami Art Fair koncept to symbol rewolucji. Jaguar zamyka poprzedni rozdział i rozpoczyna erę samochodów czysto elektrycznych, których bazą będzie platforma Jaguar Electric Architecture (JEA). Na początek marka wprowadzi dwa modele; pierwszym będzie czterodrzwiowe GT planowane na końcówkę 2025 roku - rywal dla Porsche Taycan, Audi e-tron GT czy Lotusa Emeya, ale z większym naciskiem na luksus i rozstawem osi bliższym BMW i7. Jako drugi na rynek wejdzie SUV, ale nie w sensie konwencjonalnym jak bratni Range Rover. Ma to być coś więcej, bliższe koncepcji Ferrari Purosangue, ale oczywiście pozbawione wolnossącego V12. Ceny nowych Jaguarów mają startować od “około 90 tys. funtów”, a ich średnia cena transakcyjna ma wynosić blisko 120 tys. funtów (620 tys. zł). To nadal mniej niż w przypadku Range Rovera.
Sądząc po sylwetce zamaskowanego prototypu nowego GT i proporcjach konceptu, wszystkie czterodrzwiowe pochodne Type 00 będą wyposażone w drugą parę drzwi otwieranych “pod wiatr”. Dwudrzwiowy koncept jest tylko konceptem i plan produktowy obarczony jest znakiem zapytania co do rentowności takiego auta.
Przy około pięciu metrach długości i ponad dwóch metrach szerokości Type 00 daleko jest do elegancji czy smukłości. Rzuca się w oczy, jest szeroki i bardziej imponujący niż Range Rover. Nawet szefowie Jaguara przyznają, że na wielu drogach będzie zbyt wielki, ale jego właściciele będą mieli inne samochody w swoich flotach na takie scenariusze. To brzmi... naiwnie.
Type 00 to koncept, dość oldschoolowy, który aż prosi się o premierę na prawdziwych targach motoryzacyjnych, ale jeśli chodzi o wygląd, niewiele z niego zostanie w wersji produkcyjnej. Jedno jest pewne: charakterystyczny skaczący kot zostaje, choć w innej formie, litery będą pisane kompletnie inną czcionką, za to zniknie rycząca głowa Jaguara wpisana w okrąg. Ten symbol zostanie zastąpiony również okrągłym znakiem przypominającym symbol yin-yang, a nazwa marki ma nowy font z ciekawie wyglądającą wielką literą “G” pośrodku.
Kolejna nowość pokazana w koncepcie to odświeżona “twarz” Jaguara z poziomymi żebrami - jest ich równo po 16 z przodu i z tyłu auta. Mogą one być jednak rozmieszczone pionowo, albo może ich być więcej lub mniej. Mogą też zajmować powierzchnię gdzie normalnie byłaby tylna szyba, jak widać w Type 00.
Koncepcyjny Type 00 jest muskularny, pełen napięcia i od razu przyciąga wzrok, podsycając pragnienie natychmiastowego znalezienia się za jego kierownicą. Tak właśnie mają działać udane koncepty i ten jest jednym z nich. To duże pole do zaznaczenia. Emanuje pożądaniem, choć nadal będą pewne odłamy społeczeństwa, które uważają, że to stek bzdur i życzą sobie, aby Gregg Wallace częściej występował w telewizji.
Jeśli chcesz go prowadzić, nie spodziewaj się kojących, jedwabistych, rzędowych silników sześciocylindrowych. W nowym Jaguarze spodziewaj się raczej ogromnej baterii i kilku silników opracowanych w celu osiągnięcia pełnej satysfakcji z jazdy Jaguarem, gdzie osiągi są znaczące, ale nie priorytetowe. Obecnie jesteśmy w fazie „pozwólmy zespołowi projektowemu mieć swój moment”, więc szczegóły techniczne, poza proponowanym zasięgiem 770 km, właściwie nie istnieją.
Jednak w dzisiejszych czasach należy spodziewać się około 1000 KM, co będzie wymagało trzech lub czterech silników, najprawdopodobniej czterech, ponieważ pozwoli to zespołowi inżynierów JLR na optymalizację sprzętu i oprogramowania w miarę jego rozwoju. W JLR panuje przekonanie, że będzie to najbardziej zaawansowany technologicznie samochód, jaki ten koncern kiedykolwiek wydał na świat.
Również najbardziej luksusowy. Większość wnętrza, które widać na zdjęciach, to czysta fantazja. Ponad trzymetrowy mosiężny “kręgosłup” na pewno nie znajdzie się w wersji ostatecznej jeśli producent chce zaliczyć testy bezpieczeństwa, a oświetlenie nastrojowe sterowane “totemami” ukrytymi w skrzyni Prism na boku nadwozia lepiej zachować do następnej serii Marvela. Jednak podwójne ekrany dla kierowcy i pasażera, które składają się gdy nie są potrzebne, mają sens, a Jaguar pracuje nad możliwością dostosowania wyświetlacza head-up do najnowszych przepisów, które pozwoliłyby ekranom pozostać poza zasięgiem wzroku podczas jazdy.
Jako produkt na miarę XXI wieku, nowy Jaguar nie będzie miał wyposażenia rodem z dawnych lat. Chrom, skóra i orzech włoski odejdą w zapomnienie, a materiały zastosowane do stworzenia luksusowej kabiny częściej będą bazować na mieszankach wełnianych.
Z konceptem Type 00 i jego późniejszymi pochodnymi Jaguar postawił na szali swoją przyszłość. Obecnie fabryki tej marki są zamknięte i poddawane modernizacji w celu uruchomienia produkcji samochodów elektrycznych. Dealerzy nie będą mieli nic nowego do sprzedania przez ponad 12 miesięcy, choć nadal będą obsługiwać auta używane i serwisy. Klienci w tym momencie nie wiedzą jak może wyglądać ich nowy Jaguar i nie dowiedzą się tego przez najbliższy rok. Jeśli strategia “copy nothing” nie zadziała, Jaguarowi nie pozostanie tak naprawdę nic.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.
Ringbrothers Octavia to nie popularny liftback Skody z silnikiem V8, a nowy restomod Aston Martina…
Marka Longbow buduje lekki i prosty elektryczny samochód sportowy, który ma mieć rozsądną cenę.