Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Zwiększona moc napędu, zoptymalizowany docisk i skupienie na kierowcy - to esencja Super Veloce.
Automobili Lamborghini oficjalnie odsłania model Revuelto SV – najnowszą, najbardziej bezkompromisową odsłonę hybrydowego supersamochodu V12 z legendarnej serii Super Veloce. Tradycja ta rozpoczęła się dokładnie 55 lat temu od kultowej Miury SV, a najnowsze dzieło z Sant'Agata Bolognese przenosi dziedzictwo marki w erę nowoczesnej elektromobilności.
W centralnej części modelu SV pracuje wersja rozwojowa autorskiego układu napędowego Lamborghini generująca moc systemową 1065 KM oraz rekordowy w swojej klasie moment obrotowy 1425 Nm. Wolnossący silnik V12 o pojemności 6,5 litra generuje 825 KM przy 9250 obr./min i kręci się aż do 9500 obr./min. Współpracuje on z trzema silnikami elektrycznymi i nowym akumulatorem litowo-jonowym o pojemności 7,3 kWh, co przekłada się na wzrost mocy o 50 KM względem bazowego Revuelto.
Osiągi nowego Super Veloce wyznaczają absolutne wyżyny technicznych możliwości włoskiej marki. Revuelto SV przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,4 s, a barierę 200 km/h przekracza w spektakularne 6,7 sekundy. Prędkość maksymalna wynosząca ponad 345 km/h oraz stosunek masy do mocy na poziomie 1,66 kg/KM czynią z niego najpotężniejszy i najszybszy seryjny samochód w historii firmy.
Niezwykły potencjał dynamiczny pojazdu został natychmiast potwierdzony oficjalnym rekordem toru Hockenheimring. Fabryczny kierowca Lamborghini, Marco Mapelli, uzyskał czas okrążenia wynoszący 1:41,6. Wynik ten zapewnił modelowi Revuelto SV tytuł najszybszego produkcyjnego samochodu, jaki kiedykolwiek pokonał nitkę tego słynnego niemieckiego obiektu.

Rewolucyjna aerodynamika pojazdu generuje aż o 80% większy całkowity docisk niż standardowe Revuelto oraz o 10% większy niż w ekstremalnym Aventadorze SVJ. Zastosowanie przedniego splittera z końcowymi lotkami, nieruchomego skrzydła z podwójnymi końcówkami w stylu wyścigowym, klap Gurneya oraz udoskonalonego dyfuzora zaowocowało również wzrostem wydajności aerodynamicznej o 60%.
Inżynierowie z Sant'Agata Bolognese wprowadzili kompleksowe modyfikacje podwozia i układu jezdnego. Samochód otrzymał regulowane zawieszenie pasywne inspirowane wyścigową klasą GT3, ceramiczno-węglowe tarcze hamulcowe najnowszej generacji CCM-R Plus, dostosowany kanał chłodzenia hamulców (wydajniejszy o 12%) oraz dedykowane opony Bridgestone Potenza Race R, montowane na wyścigowych felgach z centralną nakrętką.
Wnętrze zostało zaprojektowane w myśl filozofii „Feel Like a Pilot”, kładąc nacisk na ultralekką konstrukcję i cyfrowe wsparcie kierowcy. W kabinie dominują wyścigowe fotele z włókna węglowego, odchudzone panele drzwiowe oraz rozbudowane wykończenia z karbonu. Na sportowej kierownicy zagościł czerwony przełącznik nowego trybu jazdy Pilota, stworzonego do pełnej personalizacji ustawień kontroli trakcji na torze.

Modyfikacje wizualne nadają nadwoziu wyjątkowo agresywny i rasowy charakter. Agresywny przedni pas z motywem „Omega”, akcenty z widocznego włókna węglowego, specjalne malowanie Super Veloce oraz odsłonięty układ wydechowy z tytanowymi końcówkami podkreślają szeroką sylwetkę auta. Klienci mają dodatkowo do wyboru szeroką paletę personalizacji w ramach programu Ad Personam, w tym nowe warianty napisów marki w kolorze matowego brązu czy czerni.
Włoski producent określa doznania z jazdy nowym modelem jako „The Quantum of Driving” – moment, w którym technologia i emocje łączą się w czystą formę. Zastosowanie zaawansowanego torque vectoringu na przedniej osi umożliwia błyskawiczne rozdzielanie momentu obrotowego, co diametralnie poprawia zwrotność i precyzję prowadzenia w zakrętach, dając kierowcy poczucie prowadzenia znacznie lżejszego pojazdu.
Lamborghini Revuelto SV trafi do sprzedaży w limitowanej serii 1963 egzemplarzy, co jak na standardy marki jest dość dużą liczbą. Oczywiście wynika to wprost z roku założenia marki Automobili Lamborghini. Dedykowany najbardziej lojalnym klientom i kolekcjonerom, ten hybrydowy supersamochód ma konkurować na rynku m.in. z Aston Martinem Valhalla czy Ferrari 849 Testarossa.
Poznaj Ferrari 812 Competizione – limitowaną wersję z silnikiem V12 o mocy 830 KM. Sprawdzamy osiągi, prowadzenie i wyjątkowy charakter modelu.
Poznaj Konrada Skurę – fotografa współpracującego z EVO. Kulisy sesji zdjęciowych, podróże, Le Mans, Muzeum Ferrari i niezwykłe historie z pracy.
Pora powiedzieć to sobie wprost: w Alpach jest mnóstwo znacznie ciekawszych przełęczy niż Stelvio. Mamy na to niezbite dowody i naocznego świadka.
Zobacz, jak wyglądała kolejna edycja HEELS ON THE TRACK na Torze Łódź i poznaj uczestniczki wydarzenia.
Czinger to jeden z najlepiej zaprojektowanych hipersamochodów. Właśnie poznaliśmy wersję Spyder.
Na podzespołach nieprodukowanego już SF90 Włosi stworzyli unikatowe dzieło o nazwie CZ26.
McL 6GT to krok McLarena w stronę klientów, którzy poza osiągami pragną mechanicznych odczuć jazdy.
Jaguar Type 01 celuje w poziom Bentleya, dlatego wnętrze musi kusić luksusem i atrakcyjnym designem.
Kiedyś Koenigsegg miał ambicję startować w Le Mans. Po latach pomysł ten odbija się w nowym CCGT1.
Ford Mustang Mach-E Rally ma 487 KM, napęd AWD i rajdowe ambicje. Sprawdzamy, jak elektryczny Mustang radzi sobie na asfalcie i szutrze.
Surowe V12, klasyczny wygląd i nowoczesne, rzemieślnicze wykończenie - to Eccentrica V12 Roadster.
Podczas imprezy w Pebble Beach Aston Martin pokaże trzy egzemplarze DB12 S historycznej serii “VMF”.
Bazowy wariant AMG GT 4-Door Coupé ma być biletem do świata zelektryfikowanych emocji Mercedesa.
Nowa kalibracja układu jezdnego i poprawa systemów ADAS to główne nowinki Toyoty GR86 w Japonii.
Destrier balansuje na styku torowej surowości, historii marki i rzemieślniczego kunsztu Bugatti.
Tą próbą AMG udowadnia, że ich technologia napędów EV może dawać bezkompromisowe osiągi na torze.