Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Gama Bentleya powiększa się o bazowe warianty Continentala GT i Flying Spura z napędem hybrydowym.
Nowa era Bentleya zaczęła się od pełnokrwistych odmian Speed, ale teraz gamę brytyjskiej marki uzupełniają podstawowe wersje Continentala GT/GTC i Flying Spura, których zadaniem będzie skuteczna walka o klienta z Aston Martinem DB12 i Maserati GranTurismo. Nadal z V8, ale i z modułem elektrycznym, nawet w takiej wersji Continental i Flying Spur mają po 680 KM i kosztują ponad milion złotych.
Poza mocą niższą o około 100 KM, podstawowe Bentleye różnią się od wersji Speed estetyką zewnętrzną - to raczej spokojny letni wieczór na Lazurowym Wybrzeżu niż głośna sesja w studio nagraniowym w Dalston o 3 rano. Z jazd testowych odbywających się na odcinkach od Anglesey aż po Alpy wiemy, że Continental GT Speed potrafi być spektakularny, ale gdy tego chcesz, nadal jest spokojnym, przytulnym krążownikiem. W takim razie gdzie firma widzi sens swojego podstawowego wariantu poza tym że cena jest o 200 tysięcy niższa, a wygląd aż tak nie rzuca się w oczy?
Ze względu na fakt niższej mocy systemowej (choć producent nie chwali się czy to efekt innego mapowania V8 czy ograniczenia mocy elektryki), układ napędowy w tym wydaniu nazywa się nie “Ultra Performance Hybrid”, a jedynie “High Performance Hybrid”.
Na pokładzie jest 680 KM i 930 Nm generowane przez 4-litrowe V8 twin turbo do spółki z silnikiem elektrycznym schowanym w obudowie skrzynie biegów. Wystarczająco, aby wytrzymać konkurencję z Astonem i Maserati. Jeśli nie macie encyklopedycznej wiedzy na temat parametrów poszczególnych aut, możecie nie zauważyć, ale są to liczby dokładnie identyczne jak w Porsche Panamera Turbo E-Hybrid, z którym Bentley dzieli technologię. Z kolei Panamera Turbo S E-Hybrid ma dokładnie taki sam napęd jak Bentleye w wersji Speed.

Entry-level Bentley ma tę samą co Speed baterię 25.9 kWh oraz identyczny zasięg elektryczny dochodzący do 80 km, więc i masa musi być podobna, w granicach 2,4 tony jeśli chodzi o coupe. Mimo to Continental GT potrafi przyspieszyć do 100 km/h w 3,7 s (3,9 s w GTC lub Flying Spur). Nie rozwodząc się nadmiernie, to nadal lepsze wyniki niż w starszych modelach z silnikami W12, więc trudno “bazową” odmianę uznać za niegodną marki Bentley.
Na szczęście na malowniczych trasach przez Góry Pennińskie Bentley powinien dać radę opanować swoją masę, a to dzięki wyposażeniu jakie ma w standardzie. Elektronicznie sterowany dyferencjał z blokadą nie będzie już elementem specyficznym dla odmiany Speed, tak samo jak 48-woltowy system aktywnej stabilizacji i skrętnej tylnej osi. Przeniesiono też dwukomorowe pneumatyczne sprężyny sterowane przez system Bentley Dynamic Ride, które w Speedzie rewelacyjnie łączą komfort resorowania z kontrolą nad samochodem. Podobnie jak w droższych odmianach, steruje się tym wszystkim za pomocą pokrętła na środku kokpitu mieszczącego w sobie przycisk Start/Stop. Trzy podstawowe tryby pracy to Comfort, Bentley i Sport.
Continental GT ma sylwetkę, linie i niektóre detale analogiczne jak model Speed, choć jasne elementy wystroju są w nim sporo jaśniejsze. Klosze przednich lamp nie są przyciemnione, a tylnych pozostają czerwone także po wyłączeniu. Wszystkie kratki w nadwoziu mają jaśniejszy odcień chromu, podobnie jak inne zewnętrzne listwy, detale, obudowy i końcówki wydechu. Są to Bentleye jakie ludzie chcą pamiętać - stylowe, eleganckie, dostojne i królewskie - nieskażone ciemnymi motywami wersji Speed.

Ta nowo nabyta “Bentleyowskość” najbardziej rzuca się w oczy w linii stylistycznej Azure z chromowanymi pionowymi żebrami grilla i nowymi 22-calowymi felgami o sześciu potrójnych ramionach. Wewnątrz znajdziecie skórę przeszywaną w romby, fotele “wellness” i wykończenia z drewna orzechowego z otwartymi porami ułożone w symetryczny “jodełkowy” wzór na podobieństwo karbonu w samochodach Horacio Paganiego; liniowe forniry spotykają się idealnie pośrodku kokpitu wskazując na przycisk startu, analogowy zegar i wyświetlacz centralny. Mniejsza o Aston Martina, najbliższy wystrojem rywal Bentleya w wersji Azure jest zacumowany gdzieś w porcie Hercules Monaco.
Bentley Continental GT, Continental GTC i Flying Spur w nowych wersjach są już dostępne w salonach. W Wielkiej Brytanii cenniki zaczynają się od 202 400 funtów (1,01 mln zł) za odmianę Coupe. Przy czym “zaczynają się” jest tu określeniem niezbędnym, bo już linia Azure kosztuje sporo więcej, a większość klientów będzie sięgać po inne kosztowne opcje - lakiery, materiały i personalizowane detale z palety Mulliner.
Test zimowej opony Yokohama Advan Winter V907 w alpejskich warunkach. Sprawdzamy zachowanie na śniegu oraz na mokrym i suchym asfalcie.
Nowe projekty wokół klasycznych aut w Europie i Polsce. Community, emocje i kultura zamiast konkursów i inwestycji
Unikatowe auta, supercary, klasyki i ikony motorsportu wracają na PGE Narodowy. Odkryj nową edycję Wystawy Castrol Ikony Motoryzacji.
Kalendarz Pirelli 2026 „Elements” Sundsbø to filmowa opowieść o żywiołach, naturze i emocjach redefiniujących „The Cal”.
Koncept Aura NISMO ma trzy silniki i agresywny bodykit - czy doczekamy się produkcji seryjnej?
NSX Tribute to ściśle limitowany projekt upamiętanijący Hondę NSX i sukcesy sportowe całej marki.
Trzy usportowione modele elektryczne z gamy GT mają zbliżyć Kię do entuzjastów wysokich osiągów.
Przy tej wersji specjalnej GR Yarisa pracował sam Akio Toyoda, szerzej znany jako Morizo.
Limitowana do 10 sztuk Giulia Quadrifoglio Luna Rossa łączy motosport z żeglarstwem wyczynowym.
Koncern Toyoty konsoliduje prawie wszystkie działania motosportowe pod wspólną nazwą GAZOO Racing.
Adrian Newey opuścił RBR, ale jego ostatnie dzieło to 1200-konny hipersamochód z silnikiem V10.
Wedle świątecznej tradycji Hennessey już po raz siódmy przymocował choinkę do bardzo szybkiego wozu.
Poddana fabrycznej renowacji Carrera GT składa hołd zwycięzcom 1970 24h Le Mans w Porsche 917.
Tylko 10 lojalnych klientów Rimaca dostało przywilej nabycia dedykowanej Nevery R Founder’s Edition.
Silniki i skrzynie biegów BMW już od 25 lat stanowią podstawę napędów wszystkich modeli Morgana.
Nowoczesne powłoki ceramiczne, folie PPF i innowacyjne rozwiązania Ceramic Pro chronią lakier, zmieniają wygląd auta i podkreślają jego styl.