Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Miała skończyć w cieniu M3, a skradła nasze serca - Giulia Quadrifoglio to najlepsza współczesna Alfa.
Piętą achillesową Alfy jest wnętrze. Nie jest źle, ale w kwestii jakości wykonania rywale wypadają lepiej. To chyba najsłabsza strona Alfy Romeo. Pozycja za kierownicą i fotele są idealne, a deska rozdzielcza wygląda schludnie, ale użyte tu materiały w ogóle nie korespondują z ceną auta. Sporo jest twardych i nieprzyjemnych plastików.
Zaktualizowany system multimedialny Giulii nie jest zły. Jedyny problem jaki zanotowaliśmy to długi czas oczekiwania na połączenie z telefonem poprzez streaming Bluetooth. Czasem system w ogóle odmawiał odtwarzania czegokolwiek. Z drugiej strony zaletą interfejsu Alfy jest względna prostota - masz pod ręką wszystko co potrzeba i właściwie niczego więcej.
W kabinie Alfy zastosowano sporo alcantary i karbonu, co przyczynia się do naprawdę sportowego wyglądu kokpitu i kierownicy. Nie ma to jednak wpływu na ocenę jakości wnętrza - daleko Alfie do poziomu solidności i spasowania elementów jaki znamy z Mercedes.
Alfy zwykle są kojarzone z pięknem. Giulia nie jest najlepszym przykładem, ale trudno jej odmówić naturalnego uroku okraszonego pewną dozą agresji. Giulia nie jest tak niezwykła ani tak piękna jak Alfa Romeo powinna być. Wygląda po prostu w porządku, ale jedyną cechą jednoznacznie rozpoznawalną jest w tym przypadku trójkątne Scudetto z przodu. Nie jest to żaden przełom stylistyczny ani popis designerski jak to bywało w przeszłości z innymi modelami Alfy.
Z tyłu charakter auta zdradzają cztery końcówki wydechu, spojler na tylnej klapie i dość pokaźny dyfuzor. Właściwie jest tu tyle agresji, że przód wygląda nieco zbyt spokojnie, co już rodzi pewną niespójność stylistyczną w odbiorze Giulii Quadrifoglio.
Sprawdź, jak Defender z oponami Yokohama Geolandar A/T G015 radzi sobie w podróży z Polski do Dolomitów – test w trasie i w terenie.
Więcej jest teraz supersamochodów V12 niż aut miejskich. Do tego grona zamierza dołączyć Garagisti.
Temerario ma wysokoobrotowe V8 i trzy e-motory, ale czy technologia nie pozbawiła go duszy Lambo?
…dokładnie tak jak powinna zważając na ponad 450 KM różnicy mocy.
Wzrost długu i spadek sprzedaży Emiry zmusiły Lotus Cars do zredukowania kolejnych 550 etatów.
Mercedes pobił konceptem AMG GT XX kilka rekordów, aby dowieść jakości swojej nowej technologii EV.
Na drogach widziano prototyp Porsche 991 z przodem typu “Flachbau”. Tylko pakiet czy nowy model?
Otwory w masce i powiększony główny wlot powietrza sugerują bardziej ekstremalny charakter Golfa R.
Przez 18 lat Nissan wyprodukował ponad 48 000 egzemplarzy GT-R-a. Teraz ta historia się kończy.
Dni pięciocylindrowego silnika Audi są policzone, a firma chce go pożegnać specjalną wersją RS3 GT.
Kończy się proces rozwojowy poliftowego 911 GT3 RS generacji 992.2. Oto kilka nowych zdjęć.
Mimo zwrotu w stronę EV, Alpine intensywnie pracuje nad silnikami spalinowymi zasilanymi wodorem.
Odświeżony crossover VW ciągle ma idealne wręcz rozmiary i jest… skutecznym Volkswagenem.
Ta Corsa to czysta fantastyka, ale jednocześnie przedsmak faktycznego Opla Corsa GSE na prąd.
Najmocniejsze Lamborghini w historii! Fenomeno 2025 z V12 i hybrydą ma 1080 KM, osiąga 350 km/h i powstanie tylko 29 egzemplarzy.
Le Mans GTR oraz S1 LM to dwa nowe samochody z działu zamówień specjalnych Gordon Murray Automotive.